Pledzik.

Zaczynałem go jeszcze przed wakacjami i oto już jest! Można spokojnie powiedzieć uff. Fakt że nie robiłem go przez wakacje, a jak miałem czas to leciałem chociaż jedno okrążenie dziennie. Użyłem dwóch kolorów bordowego i kremowego.



Wykorzystałem 8 motków wełny z firmy Mimoza i szydełko numer 3,5 dosyć grube jak na mnie. Wełna oczywiście nowa, a nie jakaś z odpadów, bo pledzik to prezent, więc wiadomo.
Kocyk ma wielkość 115 x 115 cm, zrobiłem 10 rzędów kremowych i 41 rzędów bordowych, razem z łańcuszkiem i falbanką czyli razem przerobiłem 51 okrążeń.



Kolor bordowy ma na etykietach cyfrę 208 gdyby ktoś był ciekawy, a etkietkę z kremowego motka zgubiłem.



Do tej pory ze wszystkiego co zrobiłem na szydełku to jest największe moje dzieło. Cieszę się że już skończyłem, bo ciemny kolor męczył oczy. teraz mogę się wreszcie zabrać za coś innego.

Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku i wiele uśmiechów dla wszystkich i dużo zdrowia, Kuba.

Podsumowanie 2013 roku.

Dzisiaj zrobię małe podsumowanie, bo jak tradycja to tradycja. Jak widać to już moje trzecie podsumowanie całego roku, ale ten rok był najsłabszy. Wiadomo wielkie przeszkody, wielkie zmiany, wielkie chęci ale niewielkie ilości czasu do bawienia się w tworzenie. Z postanowień noworocznych z zeszłego roku wyszedł klops, dlatego chyba nie warto ich składać, niech się życie toczy tak jak musi. Żadnych postanowień na ten rok, no może tylko to, że będę się starał dokończyć te prace, które są zaczęte. Wiadomo. Moja mama mi suszy głowę, że mam bałagan to będę się starał go zmniejszyć, ale nic wielkiego nie obiecuję. Zobaczymy jak to będzie w 2014 roku. Obiecanki skakanki, bo przecież wiadomo jak to bywa z nimi. Zanim dojdziemy do podsumowania, chciałem pokazać jeszcze jedną pracę z 2013 roku. Są to ściereczki kuchenne, które są prezentem dla pewnej wyjątkowej osoby. Moja mama je uszyła, a ja ozdobiłem szydełkową koronką.



Wiem, że ścierka to tylko ścierka, ale chciałem, żeby były trochę bardziej wyjątkowe.



Teraz podsumowanie obrazkowe. Jeśli ktoś ma czas zapraszam do oglądania. Po kliknięciu w wybrany obrazek pojawi się cała notka ze zdjęciami.



Jak widać w 2013 roku zostałem pochłonięty przez szydełkowe serwetki. Używałem ich nawet do kartek. Szydełko mnie wciągnęło nie ma co ukrywać. Rok 2013 zleciał szybko, był z niespodziankami, ale ja bym wolał, żeby był spokojny i bez takich niespodzianek. Może 2014 będzie taki spokojny, zdrowy i bez wielkich wygłupów.
Tego wszystkim życzę, Kuba.