Na Dzień Mamy.

Dzień dobry. Ja na dzień mamy zrobiłem magneso karteczkę, bo mnie zwykłe kartki trochę już nudzą.



Cała konstrukcja jest na piankach dystyngujących więc jest dosyć duży efekt 3D.



Ta magneso karteczka może sobie wisieć nawet przez okrągły rok, bo nie jest napisane, że to na Dzień Mamy i może mojej mamie przypominać o mnie cały czas.



Z tyłu ma przyklejone dwa magnesy do trzymania się, bo na jednym może się wybierać na wycieczkę w dół więc wolałem go ubezpieczyć.



Wszystkim Mamom dzisiaj na 100 procent jest wesoło, ale ja dożyczę jeszcze trochę uśmiechów, bo tego nigdy za wiele.
Samych miłych chwil, Kuba.

Przepis na różę.

Czas goni i za kilka dni już Dzień Mamy! Kto zapomniał to się musi uwijać. Dzisiaj podaję dodatkowy szybki przepis na wieczną różyczkę, bo taka z kwiaciarni to wiadomo, będzie po niej tylko wspomnienie, a taka iksowana zostanie na wiele lat, a żeby pachniała to można ją popsikać perfumami. Ale tak szczerze to kwiaty kosztują trochę grosza, a ja jestem spłukany. Zrobiłem więc zawieszkę poduszeczkową, że może z niej być, poduszeczka do szpilek.



Pokazuję dzisiaj, bo może ktoś się da skusić na taką różyczkę, a ona nie musi być tylko na Dzień Mamy. Szczerze mówiąc to szukałem zawsze takiej ładnej małej różyczki i nigdzie nie mogłem wyszukać, a jak chciałem zrobić sam w paint to była jak z koszmaru, aż tu nagle trach i firma Anchor taką stworzyła normalnie jak z mojej głowy.



Klucz kolorów jest podany, ale ja zawsze sam dobieram kolory takie jak mi pasują, a nie z klucza. Mam nadzieję, że się przyda ta różyczka.
Samych miłych chwil, Kuba.

Jak naprawić szydełko.

Dzień dobry. Już się pozbierałem w garść po tym złamaniu szydełka. Bardzo dziękuję za tyle pomocnych rąk, które mi chciały nawet kupić szydełko albo podarować swoje własne. Jest mi bardzo miło, że mam tyle przyjacielskich gości z dobrymi sercami. Postanowiłem że nie mogę przecież przyjmować takiej oferty od wszystkich, bo bym miał za dużo tych szydełek i bardzo proszę o wybaczenie z tego powodu. Oczywiście dziękuję za wszystkie miłe słowa pocieszające.
Wcześniej nie miałem szarego pojęcia że tak się zdarza że szydełko się może złamać i że to zwyczajna sprawa. Pomyślałem że skoro nie tylko mi się szydełko złamało to znaczy że to się zdarza częściej i może ktoś też się prawie z tego powodu zesmucił i pomyślałem, że można uratować te wszystkie złamane szydełka. Postanowiłem nie siedzieć z założonymi rękami i postanowiłem, że uratuję moje złamane szydełko. W końcu nie mogę go tak zwyczajnie wywalić, bo wiele razem zrobiliśmy serwetek. To mój prawie przyjaciel, a przyjaciela się nie wywala na śmietnik dlatego, że się trochę złamał.
Dzisiaj przedstawiam jak sobie poradzić z takim kłopotem.



Potrzebujemy stary długopis, może być nowy, ale trzeba poszukać taki, który ma metalową końcówkę przy wkładzie, bo plastikowa może się złamać. Czasami się zdarzy, że nie do każdego długopisu szydełko pasuje, bo długopisy mają różne otwory, ale jak się uda to trzeba dopasować tak, żeby siedziało bardzo mocno w otworku i żeby się nie przesuwało. Ja napchałem papierków do reszty długopisu, bo to był taki najszybszy sposób żeby wypełnić wolne miejsce, bo szydełko jest za krótkie, więc trzeba wypełnić, bo jak będzie w środku miejsce to szydełko może się nam wsuwać do środka i nie będzie wygodnie ciągle je poprawiać. Mój długopis ma do trzymania taką gumowaną trzymaczkę i już jako długopis był bardzo wygodny, a teraz szydełko się trzyma bardzo wygodnie.



Może ktoś uratuje tym sposobem wiele złamanych szydełek.
Proszę czekać niecierpliwie na mój nowy schemat, który już prawie jest gotowy.
Samych miłych chwil, Kuba.

Nieszczęście!

Na początek wiadomość jest taka, że to niezbyt wesoła notka. Chociaż by mogła być wesoła, bo zrobiłem następną serwetkę z mojego wymyślonego schematu i już prawie mam na skończeniu następny nowy schemat.







A było to tak, że właśnie przygotowywałem nowy schemat i już prawie prawie, aż tu nagle trach i pękło mi moje najulubieńsze szydełko. Ja go nawet nie ściskałem za mocno. Wcale nie wiem jak to się stało, bo to aż niezbyt możliwe, że tak pyk i zostały mi w ręce tylko kawałki.



Najlepsze moje szydełko. Co ja teraz zrobię? Takich szydełek nie ma u nas bo to jest z innego miasta. To normalnie straszny przypadek i to akurat mi się trafiło. Jak ja się teraz będę wyluzowywał? Los jest niezbyt sprawiedliwy, a ja mam tyle roboty, a ono się złamało i koniec kariery.

Wymyślony schemat.

Dzień dobry. Zapraszam dzisiaj do oglądnięcia mojej nowej wymyślonej serwetki w kolorze błękitnym, jak ktoś chce się skusić, to się dzielę przepisem na nią.



Wymyśliłem ją bo chciałem zrobić delikatną serwetkę a nie mogłem wyszukać takiego wzoru w internecie więc sam ją stworzyłem. Tak wygląda zrobiona.



Nie jest to jeszcze taka serwetka jaką chciałem, ale jest bardzo łatwa, więc polecam. Tworzenie jest bardzo ciekawą zabawą i na 100 procent jeszcze się w to pobawię. Mam już nawet kilka pomysłów. Tylko najpierw sam muszę sprawdzić moje schematy czy się dadzą zrobić i jak będą wyglądały już zrobione, bo nie zawsze to co wymyślam daje się. To jest taka jakby niespodzianka robótkowa bo jak się tworzy schemat to nigdy nie wiadomo co wyjdzie. Ja już tworzę schemat podczas robienia serwetki, zwyczajnie zapisuję co teraz zrobiłem i idę dalej. Czasem coś muszę pruć bo wiadomo jak to jest przy wymyślaniu.



Kiedyś zrobię dużą serwetkę ale to dopiero jak zdobędę więcej wprawy i więcej czasu. Życzę miłego szydełkowania mojej serweteczki. Nadaje się do karteczek i pod szklaneczki. Miłych chwil i proszę czekać niecierpliwie na następny mój pomysł. Dużo uśmiechów, Kuba.

Przepis na malutką serwetkę.

Dzień dobry. Dzisiaj przedstawiam obiecaną serweteczkę z narysowanym wzorem do zrobienia. Wcześniej już obiecałem, ale jak zaczynałem to musiałem odkładać ten pomysł na potem. Ale wreszcie się udało.



Zrobiłem już kilka kolorów tych serweteczek są łatwe i szybkie ale nie miałem dużo czasu żeby zrobić zdjęcia.



Powiem w sekrecie że przygotowuję następny schemat na prostą i taką malutką serwetkę, ale na to trzeba jeszcze trochę poczekać niecierpliwie bo na początek sam muszę ją zrobić, bo muszę wiedzieć czy wszystko w porządku z tym schematem. Wtedy się podzielę, bo myślę że to całkiem będzie ładna serwetka i łatwa bo ja tych trudnych oczek z nawijkami jeszcze nie za bardzo się nauczyłem, bo mi spadają z szydełka jak mam za dużo pod palcem. A teraz wszystkim życzę miłego wywijania szydełkiem i samych pięknych serweteczek, Kuba.

Przepis na pajączki.

Choruję przez ten cały majowy weekend, no jak zwykle jak jakieś wolne to ja oczywiście musiałem się załapać. Już nie mam gorączki, ale i tak czuję w kościach chorobę jak mnie złamała. No i tak sobie leżę i iksuję, bo dawno tego nie robiłem.



Postanowiłem zrobić sobie poduszkę całą w pajączki.



Jeszcze jej nie dokończyłem, ale już nawet dużo zrobiłem.



Właściwie to moja mama mi odradzała, że na pająkach będę spał, bo moja mama za nimi nie przepada jak to kobieta. Ale ja mam swój styl i do tego zwyczajnie lubię pająki, najbardziej te duże, bo one mnie fascynują. Nawet zbieram sobie zdjęcia macro z pająkami. Tak na pierwszy rzut oka ludzie myślą że są to brzydale, ale jak się człowiek poprzygląda z takiego macro to są aż do nie uwierzenia jakie to ślicznoty.



A ten tutaj to prawdziwy śnieżynek, taki malutki futrzaczek.



To są bardzo ciekawe zwierzęta i są bardzo uprzejme dla swojej ofiary, bo na przykład żeby ofiarę nie bolało to ją paraliżują, a na przykład taki lew to jest niezbyt kulturalny, bo jak zjada swoją zdobycz to ta zdobycz jeszcze się czasami rusza. No dobrze dość tego tematu. Podaję przepis na pajączki gdyby ktoś się chciał skusić, bo na przykład też tak samo twierdzi że pająki są fajne i ciekawe.



Z najnowszych wieści jeszcze to, że dotworzyłem trochę kwadracików do kocyka, ale bez przesady.



To na dzisiaj kończę i mam nadzieję że będzie więcej chętnych do polubienia tych pożytecznych zwierzaczków.