


A było to tak, że właśnie przygotowywałem nowy schemat i już prawie prawie, aż tu nagle trach i pękło mi moje najulubieńsze szydełko. Ja go nawet nie ściskałem za mocno. Wcale nie wiem jak to się stało, bo to aż niezbyt możliwe, że tak pyk i zostały mi w ręce tylko kawałki.

Najlepsze moje szydełko. Co ja teraz zrobię? Takich szydełek nie ma u nas bo to jest z innego miasta. To normalnie straszny przypadek i to akurat mi się trafiło. Jak ja się teraz będę wyluzowywał? Los jest niezbyt sprawiedliwy, a ja mam tyle roboty, a ono się złamało i koniec kariery.

Widzę,że lubimy takie same szydełka. Ja tez mam zawsze problem z kupnem takiego. Widziałam,że niektóre panie oklejają uchwyty zwykłych szydełek modeliną.
OdpowiedzUsuńKuba dam ci radę żebyś szydełko uratował ja mam wszystkie szydełka włożone do dlugopisów i nigdy się nie lamie wiesz wyjmij wklad piszący i wloz szydelko a resztę wypełnij czym miękkim np.recznika papierowego kawaleczek żeby sie nie ruszało .
OdpowiedzUsuńniestety te szydla sie lamia :( ja zlamalam dwa, ale sa szydla innych firm, ja sie na japonskie przerzucilam, mozna sie przyzwyczaic i wyluzowywac dalej :)) Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńśliczne serwetki co do szydełka to życzę powodzenia w znalezieniu nowego ... u nas niestety też małe miasteczko i nigdy nic tu nie ma
OdpowiedzUsuńŚliczna serweteczka:)
OdpowiedzUsuńWiem co to znaczy stracić coś do czego jesteśmy bardzo przywiązani. Mam takie szydełko a nawet ten sam numerek, jest używane ale przecież to nie szkodzi:)
Wyślij mi swój adres na email a chętni Ci je sprezentuję :)
mikr13@wp.pl
pozdrawiam:)
Kuba nie martw się, może zrekonstruujesz sobie uchwyt z modeliny lub innej masy samoutwardzalnej? A może uda się skleić kropelką? :)
OdpowiedzUsuńprzykro mi bardzo, że złamało ci się ulubione narzędzie :((( niestety, nie widziałam takich szydełek nigdzie u siebie,więc nie pomogę :(
OdpowiedzUsuńale serwetki urocze!
Hej, spróbuj odzyskać samą metalową część szydełka i wmontować ją w oprawkę po długopisie, czasami udaje się dopasować i wtedy będzie jeszcze jakiś czas służyć :)
OdpowiedzUsuńFajne te Twoje serwetki, trochę szydełkuję, ale jakoś za wymyślanie wzorów bym się nie wzięła :) Pozdrawiam
Kuba, dobrze będzie.
OdpowiedzUsuńAle też bym się załamał jakby mi się jakieś szydełko złamało. Twoje prace są bardzo ładne!!!
A jeśli chodzi o tworzenie wzorów to jestem pod wrażeniem, bo czasem sam wymyślam i modyfikuję wzory a to wcale takie proste nie jest.
Pozdrawiam
Podaj jaki nr jest na tym Twoim szydełku. Mogę kupić, bo widziałam w pasmanterii. Chętnie pomogę. Napisz proszę na safiko@tlen.pl.
OdpowiedzUsuńŻeby tylko takie nieszczęścia nas spotykały :)
OdpowiedzUsuńCoś mi się wydaje, że widziałam takie w mojej pasmanterii... daj znać jaki nr jest Ci potrzebny. Sprawdzę i jak będzie kupię i podeślę, bo przecież nie możesz skończyć kariery :)
podpatruję Twój blog od dawna - super rzeczy tworzysz PODZIWIAM !!!
bardzo ładne serwetki:) pozdrawiam i zapraszam do siebie:)
OdpowiedzUsuńKubusiu, przecież złamane szydełko to nie koniec świata! Niedługo nowe będzie "tym najulubieńszym" a jeżeli się upierasz przy tym, to klej dwuskładnikowy (polecam Distal) i jest jak nowe!
OdpowiedzUsuńHej Kuba! Od jakiegoś czasu podziwiam Twoje cudeńka, jesteś niesamowity!:)
OdpowiedzUsuńSama szydełkuję i powiem Ci, że mam takie szydełko jak twoje na zbyciu (oczywiście nie połamane ;)), jeśli chciałbyś je przygarnąć, proszę, odezwij się :))
Fantastyczne! Bardzo podobają mi się Twoje serwetki i chętnie skorzystam ze schematu.
OdpowiedzUsuń