Początek albumu.

Dzień dobry. Dzisiaj chciałem się podzielić tym co mi się udało zrobić w wolnej chwili. Mam ostatnio mało czasu, bo nie tylko samą szkołą człowiek żyje, ale też innymi sprawami. Przygotowuję się do pożegnalnego koncertu w MCK i do egzaminu z Francuza i do testów końcowych na zakończenie uczenia się w młodszakach i wiele spraw muszę ukończyć razem z 3 klasą. W kółku recytatorskim też trwają już próby do zakończenia roku. Teraz zacznie się nowe życie już po wakacjach bardziej prawdziwe życie, bo wiadomo że 4 klasa to już nie to co młodszaki w 3 klasie. Więc jak widać mam trochę na głowie. Nie będę tak wszystkiego wymieniał co i jak, zwyczajnie żegnam się ze sprawami młodszej młodości i powoli przystępuję do starszej młodości. Mam nadzieję że to co napisałem jest zrozumiałe raczej?
Ale dość tego rozpisywania się. Przedstawiam dzisiaj pierwszą kartę do albumu dla małej Laury.



Tych kart będzie więcej i pokażę je w całości, ale jeszcze czekają na dokończenie.



A tutaj będzie trochę miejsca na zapiski o ważnych sprawach.




Jeszcze nie wiem która z tych kart to będzie okładka albumiku. Muszę się zastanowić nad tym później jak już skończę inne karty. Robię ten albumik w formie koła, żeby można było oglądać zdjęcia Laury na okrągło. To taki żarcik. Użyłem papierów z firmy The ScrapCake z kolekcji pod tytułem Jasna Strona Życia i drugiej kolekcji pod tytułem Wiosenne Przebudzenie, ale mam jeszcze w planie kolekcję pod tytułem Małe Potworki i inne. To chwilowo taka mała zapowiedź.

Na dzisiaj muszę kończyć, bo mam jakieś takie pustki w głowie i nie mam pomysłu co dalej. Chyba muszę się trochę zrelaksować i pograć w Simsy. Dawno dawno dawno u nich nie byłem. A potem włączę Facetów w czerni i spać, a rano znowu do szkoły i się czuję trochę już jak chomik który biega w kółeczku. Ale przetrwam ten czas do końca i potem to już tylko wakacje i słońce i same przyjemne sprawy.
Dobrego dnia, Kuba.

Ramka urodzinowa.

Dzień dobry. Ostatnio jestem za mało na blogu, bo mam przygotowania do egzaminów do 4 klasy. Był już pierwszy test próbny z całego materiału jaki przerabiamy z matematyki i dobrze mi poszło na nim ale wiadomo że się człowiek stresuje żeby wypaść dobrze. Ostatnio dużo czasu mi idzie na powtarzanie materiału i ćwiczenie się z matematyki, bo 22 maja już będzie egzamin ten prawdziwy, a nie próbny i od niego zależy jaką dostaniemy ocenę o całej naszej pracy przez całe 3 lata. No ja się nie martwię za bardzo. Z geometrii i tabliczki mnożenia i matematyki i z ortografii nie mam wcale kłopotów, więc nie mam się czym przejmować, ale jak wiadomo powtarzać trzeba i ćwiczyć żeby więcej zapamiętać na późniejsze życie. Podobno człowiek się zmienia w gimnazjum tak całkowicie, więc ja jeszcze mam czas, bo mi jeszcze zostały 3 lata do gimnazjum. A w 4 klasie to się jeszcze nie mam zamiaru zmieniać w całkowitego nastolatka.

Dzisiaj już przynudziłem wystarczjąco, więc teraz przedstawiam taką ramkę, którą zrobiłem w sobotę.



Na zdjęciu jest Laura, bardzo jeszcze jest mała ale ma już wielkie szczęście, bo się urodziła w mojej Irlandii. Trochę zazdroszczę, że ja się nie urodziłem w Irlandii, ale to tak raczej zazdroszczę z dużym uśmiechem. Laura właśnie ma urodziny i to najlepsze bo całkiem pierwsze. To dopiero zaczyna się odliczanie! Wszystkiego najweselszego i urośnij duża, ale nie za szybko.




Z tyłu tej ramki jest podpórka składana z tektury, więc ramka może stać na przykład na parapecie.



Użyłem do tej ramki kawałka papieru z firmy The ScrapCake z kolekcji pod tytułem Małe Potworki i jednego wyciętego elementu z najnowszej kolekcji pod tytułem Moje Prywatne Szczęście.



No i to tyle zrobiłem chwilowo przez to moje zabieganie, ale się proszę nie martwić, bo już za nie tak długo znowu będę często coś pokazywał nowego.

Z takich spraw jeszcze bardzo miłych muszę ogłosić, że jakiś czas temu zgłosiłem się do konkursu w Artystycznej Krainie www.artystycznakraina.pl i uwaga uwaga wygrałem całkowicie pierwsze miejsce. Jeszcze nigdy nie wygrałem pierwszego miejsca nigdzie, raczej wyróżnienie, a tu taka niespodzianka! Pierwsze miejsce! No długo nie mogłem się po tym zebrać w garść. Cieszyłem się jak dziecko normalnie. A kilka dni temu dostałem w nagrodę poduszeczki z kolorowymi tuszami i stempelki i karteczki do origami.



Bardzo dziękuję całemu zespołowi Artystycznej Krainy, bo dla mnie to duży sukces i niesamowita niespodzianka i dziękuję też wszystkim którzy wysłali na mnie swojego smsa w tym konkursie. Ja nie wierzyłem że mam jakieś szanse, wcale nie wierzyłem w to, a tu proszę. Myślę sobie teraz, że jak się jest pewnym siebie to los trochę gra sobie z nas na nosie, a jak tylko ktoś jest nie za bardzo przekonany o swojej sile to los działa na przekór i trach.

Jeszcze jedna miła sprawa na zakończenie. Przyleciała do mnie kilka dni temu zabłądzona karteczka od Pani Agnieszki Sz-G.



To była bardzo miła niespodzianka, bo kartki już bym się nie spodziewał raczej. Bardzo dziękuję za bardzo piękne życzenia i chociaż już jest po Świętach to u mnie jeszcze stoją kartki, które dostałem na Wielkanoc. To chyba czas już na porządki wiosenne. Moja mama już zapowiedziała, że to będą porządki stulecia i muszę się pozbyć trochę ciuchów i gratków żeby zrobić miejsce na nowe. Ja to się dziwię że człowiek ledwo się przywiązał do jakiejś bluzy, a już musi się jej pozbywać, a niektórych rzeczy to wcale nie nosiłem i też są już do pozbycia. Dziwne że ten czas tak jakoś nie jest widoczny jak leci, a jak już leci to widać po ubraniach i ołówkach i starych zeszytach i dziwnych piórnikach ze Spider Manem. Teraz się dziwię że tak lubiłem Spider Mana i dinozaury. Już chyba jestem na takie rzeczy całkiem za stary.

Pora zakończyć na dzisiaj, bo chyba zaraz zacznę pisać z całkiem innej beczki, a tego nikt by nie chciał. Proszę jeszcze tylko czarować w kciuki żebym niczego nie zapomniał na tych testach. Jeszcze nie dziękuję za to czarowanie. Dopiero jak już będzie po tych egzaminach, bo nie chcę złamać sobie pióra przez tą pewność siebie.
Dobrego dnia i samych miłych chwil, Kuba.

Tag z przysłowiem.

Dzień dobry. Dzisiaj chciałem pokazać mój tag, który ma wpleciony mądry cytat.



Wybrałem taki cytat./ Wyobraźcie sobie tę ciszę gdyby ludzie mówili tylko to co wiedzą. / To jest ulubiony cytat mojej mamy. Ja na początku go nie rozumiałem, ale jak mi moja mama wytłumaczyła to się zastanowiłem i pomyślałem że jest w nim dużo racji i prawdy. Polubiłem ten cytat bo ma bardzo głębokie dno do różnych rozmyślań o mądrości.



Postanowiłem zrobić tag z tymi słowami żeby mi przypominał o tym że ja też czasami za dużo paplam bez rozsądku i powinienem się nad tym zastanowić, bo milczenie jest złotem i chociaż mowa jest srebrem to czasami lepiej nic nie mówić.



Papier który użyłem to oczywiście moja ulubiona kratka z kolekcji The ScrapCake pod tytułem Małe Potworki. A sowę zrobiła mi moja mama do innego projektu, ale jakoś tak długo leżała i czekała, więc do tego projektu jakoś mi bardziej pasowała. Ten tag jest dosyć płaski i nie ma za dużo w nim 3D dlatego że będę go miał jako zakładkę do książki. A jak kiedyś mi się znudzi to zrobię z niego coś innego i dodam coś dla efektu 3D.
Dobrego dnia i samych miłych chwil, Kuba.

Świątecznie.

Dzień dobry. Dzisiaj chciałem pokazać co porabiałem w ostatnich dniach przed Świętami. Mieliśmy w szkole warsztaty pisankowe. Moja wydmuszka niestety nie wytrzymała do zdjęcia końcowego. Była pomalowana w różnych odcieniach niebieskiego, a później cała wymoczona w takim czymś żeby kolory się pozlewały i trochę zjaśniały. Potem całą pokryłem prześwitującym brokatem, który bardzo mi się podobał i moja pisanka wyglądała jak zamrożona i dodałem białe piórka. Na pocieszenie, że mi się zbiła dostałem nową wydmuszkę żebym ją sobie pomalował w domu. Ale gdyby tamta była cała to miałbym pierwsze miejsce. No niestety tak to bywa w tym życiu, ale nie żałuję bo się świetnie bawiłem na tych warsztatach i pozałem miłe Panie, które pokazywały swoje pisanki i dawały dzieciakom wydmuszki z gęsich jajek. Było bardzo świetnie i wesoło i pracowicie.



Dodaję zdjęcia na których pracowałem ja, bo nie wiem czy inni by się zgodzili żebym ich pokazał na blogu, a nie miałem kiedy zapytać czy się zgodzą.



Jak to wiadomo przed Świętami to bardzo pracowity czas i ja też pracowałem żeby nasza klasa wyglądała wiosennie i świątecznie.



Zrobiłem trochę różnych ozdobnych dodatków z papieru do dekoracji.



Trochę owieczek, bo wiadomo że nie można o nich zapomnieć na święta.



Wianuszki bardzo wiosenne.



Było ich 3 ale pracowałem nad nimi do wieczora i w ciemnym świetle wyszły bardzo źle na zdjęciach, ale były wszystkie podobne do siebie. Ten który pokazałem zrobiłem jeszcze w dzień.



I takie zajączki, ale kolor był jaśniejszy, a na zdjęciu tak wyszły na straszliwie różowe, bo zdjęcie zrobiłem jak już zaczynał się wieczór. Moja mama mi narysowała te zajączki a ja wycinałem.



I słoneczko że już wiosna jest na 102.



Na zakończenie chciałem wszystkim życzyć spokojnych i smacznych Świąt i wesołych i uśmiechniętych samych miłych chwil. Mokrego poniedziałku, bo to na szczęście, to trzeba dać się polać wodą, ale wiadomo nie za dużo tej wody, żeby szczęścia było w sam raz. Bo jak jest za dużo szczęścia to człowiek może zwariować czasami.

A to jeszcze nie koniec więc się proszę nie wyłączać.
Chciałem bardzo podziękować za karteczki, które dostałem na Święta. Pokazuję w kolejności przylatywania. Pierwsza od Pani Iwonki i Mateusza.



Bardzo dziękuję Pani Gunnilo za miłe życzenia i świetny wierszyk, to była dla mnie miła niespodzianka i też życzę bardzo wesołych Świąt i bardzo udanych i wielkie pozdrowienia dla Mateusza. Dużo uśmiechów i fajnej zabawy w poniedziałek.

Od mojej Pani Ewy z Zakątek Dzieciątek dostałem też karteczkę ale musiałem się podzielić, bo była w połowie też do mojej mamy.



Bardzo dziękuję Pani Ewo i też życzę radosnych Świąt i dużo zdrowia dla córeczek i dużo uśmiechów i samych miłych chwil.

Od Pani Asi 635 też dostałem niespodzianki.



Te biedne zajączki trochę miały ciężką podróż, ale smakują bardzo dobrze, bo są z bardzo dobrej czekolady. A to nie koniec, bo Pani Asia mi przysłała jeszcze jajko własnej roboty i wianuszek, który też miał chyba mały wypadek, ale się proszę nie martwić bo ja go sobie naprawię.




Moja mama dostała bransoletkę, ale nie mam zdjęcia, bo moja mama ją nosi i nie chce oddać. No to jak już usiądzie na chwilę to wtedy zrobię spokojne zdjęcie. Proszę Pani Asiu bardzo dziękuję za wszystkie niespodzianki i miłe życzenia. Proszę koniecznie pozdrowić Jasia i Krzysia i Pana Roberta i proszę dać się im polać trochę wodą w poniedziałek. A potem już dużo spokoju i samych miłych chwil.

Myślę sobie że jeszcze bym może coś napisał, ale myślę że w Święta wszyscy chcą odpoczywać, a nie siedzieć u mnie na blogu. To życzę wszystkim spokoju na Święta i mniej pracy w kuchni i więcej czasu dla siebie.
Dobrego dnia, Kuba.

Prima Aprilis.

Dzisiaj jest Prima Aprilis to jest całkiem fajny zwyczaj i można sobie pokłamać bez kary jak ktoś umie. No mi to niestety jakoś nie za bardzo wychodzi bo moja mama się nie daje nabrać bo mówi że wie kiedy ja kłamię bo mi się kurzy z uszu. Kiedyś chciałem zobaczyć jak mi się kurzy i kłamałem do lustra i kłamałem i kłamałem ale kurz mi nie leciał. Jak to jest że mama wie? Na przykład jak w tamtym roku oszukałem naszą Panią w szkole że coś się jej przybrudziło i zachowałem śmiertelną powagę to się Pani dała nabrać i potem się śmiała, że pierwszy raz w życiu ktoś ją oszukał. A ja też pierwszy raz w życiu oszukałem i to udanie. To było śmieszne ale takie kłamanie to trzeba trenować jak się chce być dobrym oszukańcem. Na przykład aktorzy to mają we krwi bo grają różne role i to jest takie trochę kłamanie że na przykład w jednym filmie są całkiem umarli a w innym filmie już są znowu żywi. Albo w jednym filmie jest się Królem a w innym gangsterem. Jak się chce zostać aktorem to jest nawet potrzebne żeby umieć dobrze oszukiwać. Ja bym nie był dobrym aktorem ale mam mojego ulubionego nazywa się Johny Deep. Oglądałem go w różnych rolach i zawsze mi się bardzo podoba jego kłamanie. Na przykład Piraci z Karaibów i Alicja w Krainie Czarów albo jesze Willy Wonka i Marzyciel i Edward Nożycoręki to są bardzo różne filmy i w każdym filmie Johny świetnie gra kogoś innego. A ulubiona moja aktorka to Helena Bonam Carter jest bardzo świetna w różnych rolach na przykład w Harrym Potterze i Willy Wonka i Alicja w Krainie czarów. To oczywiście nie jest jedyna aktorka jaką lubię oglądać ale nie wiem czy ktoś to będzie chciał przeczytać bo może to wcale nie jest za bardzo interesujące. Pomyślałem sobie właśnie, że lekarze to też mają dobry ubaw jak na przykład urodzi się dziecko w szpitalu i już lekarz wyciągnie to dziecko z brzucha i mówi do jego mamy. Gratulacje ma Pani syna! A tak na serio to dziewczynka i potem mówi, że to tylko Prima Aprilis. Jak ja bym był lekarzem to bym powiedział. Moje gratulacje tylko proszę się nie martwić, że Pani dziecko ma 2 nosy i jedno ucho, bo wyrośnie z tego! Albo dentysta może powiedzieć, oj widzę dużo do wyrwania i to najlepiej zaraz i pacjent zemdlał ze strachu. No to lepiej nie chodzić do lekarza w Prima Aprilis prawda? Można robić niezłe kawały jak się jest dorosłym i się ma jeszcze poczucie humoru. Niestety nie wszyscy to mają, bo chyba trochę się wyrasta z tego poczucia humoru i żartowania.
Dużo dobrego humoru i proszę się dzisiaj dać oszukać chociaż raz swoim dzieciom, bo dla nas to jest frajda jak się uda.



Na zakończenie chciałem pokazać ramkę magnes, można ją przymocować do lodówki, bo ma magnes, a jak się znudzi to można postawić na przykład na parapecie, bo ma nóżkę składaną.



Ma dużo warstw żeby była 3D. Moje zdjęcie jak byłem młody bo jakoś bardziej wtedy porządnie wyglądałem.



To taki mały prezencik na urodziny dla kogoś kto właśnie dzisiaj ma urodziny i to wcale już nie jest Prima Aprilis tylko na sto procent prawda.
Wszystkiego najlepszego moja skarbieńko mamusieńko!
Dobrego dnia i miłego żartowania, Kuba.