Dzień dobry. Dzisiaj chciałem pokazać co porabiałem w ostatnich dniach przed Świętami. Mieliśmy w szkole warsztaty pisankowe. Moja wydmuszka niestety nie wytrzymała do zdjęcia końcowego. Była pomalowana w różnych odcieniach niebieskiego, a później cała wymoczona w takim czymś żeby kolory się pozlewały i trochę zjaśniały. Potem całą pokryłem prześwitującym brokatem, który bardzo mi się podobał i moja pisanka wyglądała jak zamrożona i dodałem białe piórka. Na pocieszenie, że mi się zbiła dostałem nową wydmuszkę żebym ją sobie pomalował w domu. Ale gdyby tamta była cała to miałbym pierwsze miejsce. No niestety tak to bywa w tym życiu, ale nie żałuję bo się świetnie bawiłem na tych warsztatach i pozałem miłe Panie, które pokazywały swoje pisanki i dawały dzieciakom wydmuszki z gęsich jajek. Było bardzo świetnie i wesoło i pracowicie.

Dodaję zdjęcia na których pracowałem ja, bo nie wiem czy inni by się zgodzili żebym ich pokazał na blogu, a nie miałem kiedy zapytać czy się zgodzą.

Jak to wiadomo przed Świętami to bardzo pracowity czas i ja też pracowałem żeby nasza klasa wyglądała wiosennie i świątecznie.

Zrobiłem trochę różnych ozdobnych dodatków z papieru do dekoracji.

Trochę owieczek, bo wiadomo że nie można o nich zapomnieć na święta.

Wianuszki bardzo wiosenne.

Było ich 3 ale pracowałem nad nimi do wieczora i w ciemnym świetle wyszły bardzo źle na zdjęciach, ale były wszystkie podobne do siebie. Ten który pokazałem zrobiłem jeszcze w dzień.

I takie zajączki, ale kolor był jaśniejszy, a na zdjęciu tak wyszły na straszliwie różowe, bo zdjęcie zrobiłem jak już zaczynał się wieczór. Moja mama mi narysowała te zajączki a ja wycinałem.

I słoneczko że już wiosna jest na 102.

Na zakończenie chciałem wszystkim życzyć spokojnych i smacznych Świąt i wesołych i uśmiechniętych samych miłych chwil. Mokrego poniedziałku, bo to na szczęście, to trzeba dać się polać wodą, ale wiadomo nie za dużo tej wody, żeby szczęścia było w sam raz. Bo jak jest za dużo szczęścia to człowiek może zwariować czasami.
A to jeszcze nie koniec więc się proszę nie wyłączać.
Chciałem bardzo podziękować za karteczki, które dostałem na Święta. Pokazuję w kolejności przylatywania. Pierwsza od Pani Iwonki i Mateusza.

Bardzo dziękuję Pani Gunnilo za miłe życzenia i świetny wierszyk, to była dla mnie miła niespodzianka i też życzę bardzo wesołych Świąt i bardzo udanych i wielkie pozdrowienia dla Mateusza. Dużo uśmiechów i fajnej zabawy w poniedziałek.
Od mojej Pani Ewy z Zakątek Dzieciątek dostałem też karteczkę ale musiałem się podzielić, bo była w połowie też do mojej mamy.

Bardzo dziękuję Pani Ewo i też życzę radosnych Świąt i dużo zdrowia dla córeczek i dużo uśmiechów i samych miłych chwil.
Od Pani Asi 635 też dostałem niespodzianki.

Te biedne zajączki trochę miały ciężką podróż, ale smakują bardzo dobrze, bo są z bardzo dobrej czekolady. A to nie koniec, bo Pani Asia mi przysłała jeszcze jajko własnej roboty i wianuszek, który też miał chyba mały wypadek, ale się proszę nie martwić bo ja go sobie naprawię.


Moja mama dostała bransoletkę, ale nie mam zdjęcia, bo moja mama ją nosi i nie chce oddać. No to jak już usiądzie na chwilę to wtedy zrobię spokojne zdjęcie. Proszę Pani Asiu bardzo dziękuję za wszystkie niespodzianki i miłe życzenia. Proszę koniecznie pozdrowić Jasia i Krzysia i Pana Roberta i proszę dać się im polać trochę wodą w poniedziałek. A potem już dużo spokoju i samych miłych chwil.
Myślę sobie że jeszcze bym może coś napisał, ale myślę że w Święta wszyscy chcą odpoczywać, a nie siedzieć u mnie na blogu. To życzę wszystkim spokoju na Święta i mniej pracy w kuchni i więcej czasu dla siebie.
Dobrego dnia, Kuba.