Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Boże_Narodzenie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Boże_Narodzenie. Pokaż wszystkie posty

Tyci wianuszek.

Oto tyci wianuszek.



Zrobiłem go z papierowych gałązek, które dostałem ze 100lat temu. Dodałem wstążeczkę, kupioną w sklepie, który już nawet nie istnieje, też już jakieś 100lat i kilku koralików z tego samego sklepu. Popsikałem mgiełką z brokatem, Dodałem kilka listków ostrokrzewu, które oderwałem z całościowych gałązek. A skleiłem całość klejem Magic.
Trochę powyginałem, trochę poczochrałem, popaćkałem białym niby śniegiem w płynie i oto jest.



Szyszeczki oderwałem z jakiegoś stroika świeczkowego. Jak moja mama znajdzie resztki to będzie draka. Wianuszek jest malutki bo ma 8cm. Zastanawiam się do czego go wykorzystać oprócz kartki. Może ktoś mi podpowie?

Dzisiaj notkę wkleja za mnie mój kumpel automat blogowy. Ciekawe czy nie zawiedzie? Niestety jestem nieobecny, bo nastał już ten termin i musiałem odwiedzić w końcu szpital. Teraz pewnie śpię, albo jem jakiś mordoklejny kleik. Jeśli wszystko się uda i skalpel się lekarzowi nie poślizgnie, to na Święta będę w domu.
Proszę tęsknić i czekać niecierpliwie.
Pozdrawiam wszystkich, Kuba.

Cekinowa bombeczka.

Dzień dobry.
Dzisiaj przedstawiam cekinowa bombeczkę.



Zwyczajną styropianową kuleczkę naszpikowałem cekinami na szpileczkach. Dodałem wstążeczkę też na szpileczce, zawiązałem kokardkę i bum.
Praca szybka, łatwa i niezbyt przyjemna gdy zamiast w styropian dziabnie się szpilką w paluchy, ale kto by tam kwękał.
No dobra, trochę bolało.
Pozdrawiam i życzę samych miłych wieczorów, Kuba.

Zimowo.

Dzień dobry. Dzisiaj kartka eksperymentalna.



Połączenie błękitów z brązami.



Całość poprószona iskrzącym śniegiem.



Papier z firmy BoBunny jednej z moich ulubionych firm.
Jeśli widać ten wpis, to znaczy, że Kuba jeszcze nie wrócił, a notkę wklejam ja automat. Dziękuję za cierpliwość.

Skarpetka.

Witam wszystkich odwiedzających, dzisiaj skarpetka na prezenty. Jest to zawieszka i kartka w jednym.



Ozdobiona jest ta skarpeteczka quillingowymi gwiazdkami.



Te gwiazdki są bardzo łatwe i szybkie w wykonaniu, nawet dla początkujących.



Wszystkim odwiedzającym, bardzo spokojnych Świąt, pięknych chwil i wiele uśmiechów oraz ładnych prezencików wieczorem. Nie muszą być w skarpetach tylko w pięknych i błyszczących opakowaniach.



Wciąż pracujący Automatyczny sekretarz Kuby.

Czerwona kartka.

Witam się ze wszystkimi to znowu ja automat. Chyba mi w udziale przypada pokazanie wszystkich czerwonych kartek, bo same czerwone pokazuję, ale jestem automatem, więc nie mogę wybrzydzać, ale to chyba nie fair.



To kartka przestrzenna, drzewko jest zrobione z kilku sklejonych ze sobą choinek.



Nawet mi się podoba to drzewko, chociaż ja jestem tylko automatem, więc się nie znam.



Czy jeszcze ktoś ma takie samo zdanie?



Automatyczny sekretarz Kuby.

Z iksowaną choinką.

Pik, piiik, piiik. Przepraszam za usterki, tu automatyczny zastępca szeryfa. Szeryfa nie ma, ale ja jestem. Relacja będzie dzisiaj krótka, bo jestem od pokazywania, a nie od gadania. Dzisiaj wprogramowane mam pokazanie tej oto następnej kartki świątecznej, więc pokazuję. Z przodu.



Z jednego boku.



I z drugiego boku.



Pokazywał dla Państwa automat. Piiik, piiik...
Transmisja zakończona.

Kartka z wiankiem.

Pik, pik to ja automat. Kuba zniknął na jakiś czas i mnie znowu zaprogramował. Dobrze, że istnieję i zabawiam gości, jak nie ma gospodarza. Gdyby nie ja to wszyscy by zapomnieli o tym miejscu, a tak to chociaż ja robię jakiś sztuczny tłok. Dostałem instrukcję, że na dzisiaj w menu jest do podania kartka świąteczna.



No to podane, odfajkowane.



Wielce mi było miło znowu się pojawić, bo od wakacji byłem bezrobotny. Do następnego razu. Zapraszam i już zaczynam odliczanie.
Automatyczny Automat Kuby.

Zawieszka świąteczna.

Dzień dobry. Dzisiaj przedstawiam zawieszkę-tag.



Z tyłu napisałem życzenia, ale można ją powiesić na choinkę, bo ma sznureczek. Taka inna opcja kartki świątecznej i zawieszki w jednym.



Ta zawieszka jest dla kogoś bardzo miłego, kto uwielbia kolor zielony. Nie zdradzę z imienia dla kogo, zresztą i tak pewnie już doleci za chwilę przesyłka i wszystko stanie się jasne. A chwilowo niech tylko będą domysły.



Trochę pędzi ten czas za szybko jak dla mnie i od następnej notki włączam automata, bo pochłonie mnie trochę życie przed świętami, mam nadzieję, że uda mi się zaglądnąć jeszcze przed Wigilią, ale jakby coś to automat ustawiony i niech trochę też popracuje i poprzykleja trochę notek. Mam nadzieję, że mój automat też da się trochę lubić, na wakacjach dobrze się spisał.
Wszystkim życzę Spokojnych i Radosnych Świąt. Trochę dobrego jedzonka i trochę prezentów, ale dużo spacerów i miłych uśmiechów. I na zakończenie taka myśl. Proszę nie kupować zakupów na ostatnią chwilę 24-grudnia, bo w sklepach są biedne Panie, które muszą pracować wtedy, a chyba każdy chce szybko iść do domu świętować ze swoją rodzinką, one też.
Pozdrawiam Panią z Lidla tą z czarnymi włosami, która jest zawsze dla mnie miła i uśmiechnięta i siedzi zawsze w kasie numer 1.
Bardzo pięknej pogody i wiele radości z nadchodzących Świat, Kuba.

Zimowa kartka.

Wreszcie weekend, upragniony i wytęskniony, długo oczekiwany, ale co z tego, jak moja mama kazała mi sprzątać mój bajzel, który mi wcale nie przeszkadza. Człowiek to ma ciężkie życie, ciągle sprząta, uczy się, a przyjemnie sobie posiedzieć i nic nie robić to nie może, bo obrośnie w kurz i pył i sadło. Chciałbym, żeby się samo posprzątało, bo jakoś mnie nie ciągnie do Syzyfowej pracy. Następny tydzień same sprawdziany i kartkówki już są zapowiedziane z wyprzedzeniem, to będą strasznie ważne oceny, takie ważne jak prawie matura. Tylko że to tylko semestr, a nauczyciele znowu robią z tego wielki alarm. Szkoda że nie ma w szkole przedmiotu Poczucie Humoru, przydałby się. Przecież jak się ktoś nie uczył od początku to i tak nie nadrobi w jeden weekend. Prawda? Dobra dość o szkole, piękny mamy weekend co nie? Coś bym porobił, ale mi się nie za bardzo chce.



Dzisiaj zimowo, bo u nas pogoda na plusie. Nie żebym się tym jakoś martwił, bo nie lubię mrozu, ale zimno jest na tej kartce, aż się domki do siebie tulą.



Papier na kartce to Melissa Frances, spodobał mi się ten papier od pierwszego zerknięcia. Długo go trzymałem, aż wreszcie postanowiłem, że pora wypchać ptaszka z gniazda.



Wiem, że pewnie wszyscy nauczyciele, którzy zaglądają na mój blog załamują ręce, że nawet gramatyka się do mnie nie przyznaje, że mnie zna i wiele innych wyrażamsów moich nie istnieje w języku Polskim, ale proszę mi wybaczyć mam o wiele wyższą średnią z angielskiego, niż z polskiego, przepraszam.
Aha, jeszcze jedna sprawuszka. Bardzo dziękuję za wszystkie zaproszenia do współpracy z firmami i tak dalej. Bardzo mi miło za takie wyróżnienie, ale muszę odmówić ponieważ niestety współpracując i tworząc projekty dla tych wspaniałych firm, nie znajdę już czasu na własne życie. Do tego nauka i chodzenie do szkoły. No z czegoś bym musiał zrezygnować, najchętniej bym rzucił chodzenie do szkoły, bo nie lubię rano wstawać.
Z wielkim ubolewaniem więc, nie przyjmuję zaproszeń i nie będę się kontaktował w tych sprawach, dlatego nie ma na blogu mojego e-maila. Oczywiście to nie znaczy, że nie będę tworzył dla moich blogowych przyjaciół. Uf, ale się nagadałem.

Wszystkim życzę pięknej pogody takiej, jakiej sobie każdy zażyczy. I wiele uśmiechów, bo za nie tak długo Święta!
Dzisiaj piątek trzynastego, ja uwielbiam, kto ze mną?
Kuba.

Świątecznie.

Oficjalnie ogłaszam, że u mnie już też się zaczyna sezon Świąteczny. Taką karteczkę zrobiłem w wolnej chwili.



Dużo fioleciku, bo fiolet ostatnio jest modny i coraz więcej osób zaczyna za nim przepadać. Ja oczywiście nadal przepadam za turkusowym, bo ja jestem tradycjonalistą i nie lubię zbytnio zmian.



Powiem też, że nawet mi się ta fioletowa karteczka podoba, ale bez przesady, nie będę jej za mocno chwalił, bo trzeba zachować trochę skromności.



Ruszają przygotowania do Świąt, nawet w sklepach już się przyozdobili, wiele choinek przy domach już jest ubranych w lampki. A jeszcze nie tak dawno temu wisiały flagi na 11-listopada. Sam robiłem do szkoły, ale to już się wydaje tak dawno temu.



A jak idą przygotowania do Świąt w innych miastach? Czy też jest już bardzo Świątecznie?
Wiele radości i samych miłych chwil, Kuba.

Przeżyliśmy koniec świata!

No to można schować te zestawy do przetrwania i tak dalej. A nie mówiłem, że ten kalendarz Majów to była podróbka? Sensacja na pierwsze strony do gazet, żeby ludzie się zmartwili. Wszystkim którzy się martwili to pewnie spadł z serca wielki kamień. Ja myślę, że jakby miał być ten koniec świata, to by nam nie powiedzieli, żeby nie robić paniki. Oglądałem film o katastrofie i w tym filmie rząd utajnił przed ludźmi kataklizm, bo wiedzieli, że nikt się i tak i tak nie uratuje. To myślę, że to działa podobnie w życiu.
Mam wreszcie trochę wolnego czasu, który tak do końca to on wolny nie jest, bo pomagam w przygotowaniu do Świąt i tak dalej, ale już za kilka godzin będę spokojnie odpoczywał.



Życzę wszystkim bardzo dużo spokoju i samych smakołyków i wiele samych miłych chwil świątecznych z Rodzinką.
Najlepszych Świąt! Kuba.

Czekając na Święta.

Czekałem już od października i powoli robiłem takie karteczki jak tylko miałem wolną chwilę.



Chciałem wygrać z czasem, ale on wygrywał bardziej ze mną niż ja z nim. Papierkowe plany zawsze musiałem odkładać, bo sprawdzian, albo test, albo coś i tak w kółko. Ciężka jest ta czwarta klasa, ale nie przez naukę, tylko raczej przez ilość tego wszystkiego. O wielu sprawach już dawno wiedziałem, ale i tak trzeba było poznawać inny punkt widzenia. No przedstawię taki przykład: Ja na przyrodzie mówię, że bakterie się rozmnażają przez mitozę, a Pani mówi: "Nie Kuba, bakterie się dzielą i każda z nich rośnie bardzo szybko, a potem one też się dzielą i mogą żyć oddzielnie", a ja mówię, "No tak właśnie, to mitoza", a Pani "Nie Kuba, masz odpowiadać tak jak ja mówię, bo słowa mitoza nie ma w podręczniku". Oj ciężkie to życie, nie można powiedzieć krótko, że "mitoza", tylko trzeba jakimś tekstem z książki dla przedszkolaków. Męczy mnie takie myślenie, ja wolę od razu podchodzić naukowo, a muszę najpierw się nauczyć myśleć jak przedszkolaczek i to mnie męczy, bo zamiast iść na przód to muszę się cofać. O tym jak się dzielą bakterie i różne komórki wiedziałem już jak miałem 7 lat, bo zwyczajnie się tym interesowałem, zresztą oglądało się Discovery i tak dalej. Teraz się okazuje że ta wiedza, musi poczekać jeszcze kilka lat, bo w książce nie ma takiego słowa. Jeden koleżka pupilek, powiedział w klasie że ja jestem fantasta i wymyślam coś co nie istnieje. Wszyscy w klasie się zaśmiali. Ciekawy jestem jak będzie się czuł, kiedy wreszcie odkryje, że ja nie jestem żadnym fantastą, tylko wiem trochę więcej niż on teraz.
Już za kilka dni wolność od męczącego myślenia na około, będę mógł być wreszcie sobą!
Dzisiaj przygotowuję się do testu z angielskiego na jutro. Z Historii już po teście, mamy teraz oś czasu, łatwizna. Z matematyki mamy bardzo łatwy rozdział, bo geometria, więc luzik.
Wszystkim życzę żeby każdy dzień oczekiwania na Święta był bardzo udany, Kuba.

P. s.
Chyba wypada zmienić już to zdjęcie w blogu, bo urosłem od tamtego czasu. Czy ktoś może ma trochę czasu żeby się ze mną podzielić? Szkoda, że czasu nie można dzielić za pomocą mitozy.

Witam w grudniu!

Nie wiem kiedy się skończył Listopad. Zleciał tak szybko zanim zdążyłem powiedzieć "jesień". Jeszcze chwila i przyjdą święta. Normalnie klops! A ja jakoś nie mam czasu za dużo ostatnio, bo dużo nauki jest i sprawdzianów i mój blog trochę poszedł na dalszy plan. Wszystko się zawaliło. Chciałbym częściej zaglądać, ale blog to hobby, a obowiązki to nauka i tego się trzymajmy. Dziękuję za wszystkie wyróżnienia, których nie odebrałem, bo nie miałem głowy jakoś wymyślać tych wszystkich pytań. Chyba się stałem bardziej leniwy, bo jak miałem wolniejszą chwilę, to mi się zwyczajnie nie chciało mówiąc szczerze i za co przepraszam. Moja głowa ma za duże przeładowanie nauką i normalnie sama się doprasza żeby odpoczywać jak tylko jest chwila. Jak się relaksowałem, to zrobiłem kusudamę.



Chwilowo jest tylko jedna i raczej się nie zapowiada żebym dorobił ich więcej, bo długo mi zeszło. Zrobiłem ją z kwadracików 4cm na 4cm. Myślałem ze można je robić jakoś szybciej, ale jednak jest to praca pracochłonna. Może na następny rok. Teraz trenuję grę na flecie, to zadanie na muzykę. W tamtym tygodniu uczyłem się na pamięć "Mery miała owieczkę", poszło mi bardzo szybko, bo to łatwy utwór. Na poniedziałek muszę grać na pamięć "Stary Donald farmę miał". Moja mama ma opłakany stan słuchu przez ten flet. Powiedziała że na czas prób to najchętniej pójdzie na jakieś zakupy czy coś. No ale żarty żartami, a trenować trzeba. Ciekawe jaki utwór będzie następny, bo szczerze mówiąc już umiem grać kolędę "Bóg się rodzi" ale przy tym szczęściu co ja mam pewnie będzie inna. Nie wiedziałem że to taki łatwy instrument, myślałem że gitara jest najłatwiejsza. Zaczynam mieć marzenie o klarnecie, ale to jeszcze czas żeby o tym myśleć. Moja mama bardzo lubi skrzypce, mi też się podobają, ale chyba są za trudne raczej, bo można sobie pomylić chwyty i jeszcze smyczek trzeba wiedzieć jak nim piłować te struny i jeszcze się boję, że by mnie chyba bolała od grania broda. Zresztą to nie ważne. Czy ktoś jeszcze nie słyszał o końcu świata?

Ten koniec świata tak jakoś w nas uderza ciągle, cały czas o tym wszyscy mówią, że aż człowiekowi się robi zmarszczka na czole z tego. A moja mama się z tego wszystkiego podśmiewa i mi mówi żebym nie wierzył, bo to są brednie. Już tak straszyli ludzi w 2000 roku i jakoś wszyscy przeżyli ten koniec świata wtedy. Teraz też przeżyjemy. Tylko tak sobie myślę że szkoda trochę że wciągają w to wszystko niewinnych Majów i teraz Majowie stracą reputację przez te ploty o końcu świata. Ja się interesowałem historią Majów, Inków zanim jeszcze te plotki o końcu świata się pojawiły i to niesamowity lud i bardzo pomysłowy. Teraz jak ktoś nie zna historii to pomyśli że Majowie to jakieś oszołomy. Szkoda że tyle zasługi i dobrej historii jakiś Pudelek przekreślił, a ludzie w to tak uwierzyli w ten cały koniec świata, że nawet w sklepie o tym słyszałem, jak ludzie rozmawiali o tym i to w dodatku tak na całkiem serio. Jakaś Pani powiedziała że nie będzie płacić rachunków za grudzień, bo i tak będzie koniec świata. Tak sobie tylko pomyślałem że co będzie wtedy jak ten koniec świata nie nastąpi, ale będzie niektórym ludziom łyso. A jak nastąpi to tej Pani i tak się nie przydadzą te pieniądze z tych rachunków, bo co sobie kupi? Trochę tlenu? A może jakiś bilet na inną planetę? Może kiełbasę popromienną, która świeci w ciemności? Powodzenia z takim myśleniem. Tak sobie myślę że kto ma zamiar przeżyć następny koniec świata to na sto procent przeżyje. Ja mam zamiar przeżyć i bronić Majów, bo ten kalendarz który odkrył jakiś gamoń to była na sto procent podróbka.
Dobrego dnia wszystkim, proszę nie wierzyć we wszystko co mówią, bo telewizja kłamie dla robienia sensacji, żeby ludziom się nie nudziło i żeby mieli temat numer jeden na pogaduszki i zamartwianie się, bo ludzie uwielbiają się martwić bzdurami.
Dużo uśmiechów i samych miłych chwil, Kuba.

Podkładki do czekoladki na gorąco. I przepis.

Dzień dobry. U mnie oczywiście dalej szydełkowo ale nie aż tak. Może komuś się znudziło że ciągle tylko to szydełko i szydełko. No ale to szydełko mnie wciąga bardzo, więc ciągle robię sobie wprawę. Oto następne podkładeczki. Takie w kolorze ciemnej czekolady.



Chciałem sobie zrobić taką bombkę na Święta. Bardzo mi się podoba w całości i jest w moich marzeniach, ale niestety nie umiem rozpoznać tego szyfrowania, bo nie wiem które to są oczka podwójne i słupki jakieś.



Ale podaję ten przepis, bo może się przydać dla innych. Jeszcze trochę czasu zostało to jest czas na zrobienie sobie bombeczek.




Mam nadzieję, że się przyda i komuś też się będzie podobała ta bombka.
Dużo spokojnych dni i samych miłych chwil, Kuba.

Pozdrowienia po Świętach.

Ostatnio mam taki czas jakiś nie za spokojny i nie mogę powiedzieć że byłem wyluzowany i zrobiłem dużo różnych rzeczy ale kilka zrobiłem jeszcze przed Świętami więc dzisiaj je zaprezentuję.



Karteczka z papieru z firmy BoBunny.com Papier poszarpałem i postarzyłem jak zwykle. Kwiatki zrobiłem sam pod kolor papieru a z ptaszkiem trochę mi pomogła moja mama ale tylko trochę bo nadała mu zgrabności. Kwiatki były trochę pracochłonne ale jakoś dałem radę.



Ta kartka nie jest świąteczna bo ja już wolę wiosnę niż taką byle jaką zimę. Mam nadzieję że nowej Pani właścicielce się będzie podobała bo trochę przy tej pracy spędziłem czasu. A nie widać prawda?



Następnie pokazuję że zrobiłem czapeczki całkiem świąteczne z mojego przepisu. A robi się je tak samo jak te czapeczki na Halloween ale bez ronda.



Trochę pokręciłem też śnieżynek i bardzo wiele stokrotek na choinkę. Tym razem zieloniutką bo ta choinka to niespodzianka nie dla mnie tylko dla jednej bardzo miłej Pani.



Na koniec pokazuję zawieszki bombki. Te reniferki narysowała mi moja mama ale wycinałem je sam nożyczkami do paznokci bo są takie bardziej dokładne a te reniferki są trudne do wycinania raczej. I to już na dzisiaj koniec przepraszam że tak mało napisałem ale jakoś muszę się zebrać w garść.
Dobrego wieczoru i samych miłych chwil a za chwilę dobrych snów i samych kolorowych przygód Kuba.

Najlepszych Świąt!



Te choinki przygotowałem jako ozdobę na Święta. Biała choinka ma 33 centymetry wzrostu to oznacza bardzo dużo stokrotek ale za rok zrobię większą a turkusowa ma 25 centymetrów i też było dużo potrzeba stokrotek ale odrobinę mniej. Tak oto one się prezentują ale stoją sobie na przedpokoju żeby witać nowy rok. Mamy w tym roku turkusowe i białe i sreberkowe Święta. Niestety nie dałem rady zrobić za dużo ozdób w tym roku ale to się zmieni na następne Święta.



A tutaj proszę teraz klikać bo nagrałem moje życzenia dla wszystkich na Święta. To taka mała niespodzianka głosowa.



Mam nadzieję że nikt się nie przestraszył mojego głosu?
Najlepszych Świąt dla wszystkich i dużo miłych chwil Kuba.

Moja pierwsza mapka i kartka.



Dzisiaj zapraszam wszystkich na zabawę z moją pierwszą mapką którą zrobiłem w programie Paint. Może ktoś będzie miał chętkę zrobić kartkę z mojej mapki to proszę bardzo.



To jest moja pierwsza mapka i moja pierwsza praca z mapką ciekawi mnie czy ta mapka jest dosyć fajna żeby jeszcze się ktoś skusił i zrobił z niej kartkę bo jeszcze do świąt trochę czasu to da radę.



Mapkę można sobie pooglądać z przybliżenia jak się na nią kliknie. Można też sobie zabrać na swój blog ja się zgadzam.



A to jest moja kartka z tej mapki w całości.



Zrobiłem tą kartkę z papierów z firmy The ScrapCake z kolekcji pod tytułem Przytulne Święta i coś dorysowałem i dodałem koloru turkusowego bo ta kartka poleciała dla Pani która lubi turkusowy i jest dla mnie bardzo miła. Ale o tym to już kiedyś indziej napiszę dokładniej bo niech to będzie niespodzianka.
Dobrego dnia i dużo miłych chwil Kuba.