
Nie jest sezon na takie zawieszki i kolor ma taki bardziej na Boże Narodzenie, ale chciałem zrobić taką dla przyjemności dla jednej Pani i dlatego powstała.
Chociaż właściwie to kusudamy nie są moją mocną stroną. Jeszcze nie znalazłem takiego czegoś co by mnie najbardziej wciągnęło tak jak nie wiem. Ale jeszcze nie próbowałem wszystkiego z mojej listy, a ta lista ma jeszcze kilka punktów nigdy nie próbowanych to może jeszcze jest nadzieja że odnajdę to.
Czasami tak jest, że mi się wydaje, że to już jest to i wtedy robię to i nagle mnie zanudza. Chyba lubię nowości, a jak robię w kółko to samo to szybko się tym męczę. Chociaż na szydełku to nawet lubię bo mnie to wyluzowywuje. Jak to jest ze jedne rzeczy nas szybciej nudzą, a inne nie tak szybko?
Bardzo miłych chwil i dużo czasu na wszystko, Kuba.

Zapraszam do oglądania moich bukietów Kusudamy http://zakatekniezwyklychpomyslow.blogspot.com/2013/01/moj-bukiet-w-rzymie.html
OdpowiedzUsuńPięknie Ci wyszła kusudama.
OdpowiedzUsuńKubusiu kusudamka w realu jest jeszcze piękniejsza i bardzo, ale to bardzo dziękuję Ci za nią i za to że jest w miom ulubionym kolorze i szczerze podziwiam Cię za cierpliwość w składaniu papierków - Teśka
OdpowiedzUsuńPiękna kusudama i jak równiutko zrobiona- pozdrawiam wiesia
OdpowiedzUsuńKusudama wygląda bardzo ładnie - ślicznie prezentują się w niej te białe perełki - to wystarczajaca ozdoba :-)
OdpowiedzUsuń