Dzień dobry. Dzisiaj będzie długa notka.
Dopiero połowa wakacji, a ja już straciłem ząb i już druga czwórka mi się rusza po drugiej stronie. Ale to nic w porównaniu z tym jaki mam uszczerbek na ciele.
Potłukłem się trochę i mam 7 siniaków na nogach. Miałem zwyczajnie mały wypadek, no ale takie jest życie. Moja mama osiwiała od tego. Ja jestem spokojny raczej, bo na przykład te zęby, to mleczaki i mi odrosną, a uszczerbek się też zarośnie wreszcie i siniaki mi zanikną. Trochę teraz przypominam na wygląd łobuza co nie?
No ale dla pocieszenia trochę chciałem się chwalić chociaż nie można się za dużo chwalić bo wtedy się jest chwalipiętą. No ale jak tu się nie chwalić jak się ma udany dzień, albo tydzień, albo nawet dwa tygodnie, albo nawet trzy? Tak oto przedstawiam różne różności, które dostałem od zaprzyjaźnionych Pań które mi lubią robić niespodzianki tak od czasu do czasu. I oto pierwsza Pani Ania mi przysłała różności do kwadracików paluszkowych. Pani Ania ma tutaj swój blog anja-mojepasje.blogspot.com Jak się Pani Ania tylko dowiedziała że ja szyję kwadraciki to szast prast i zrobiła mi przesyłkę różnych przydasiów.
Taśmy, cekiny, listki i koronki. Koraliki i filcowe dodatki.
I jeszcze całe stado koralików.
Dziękuję Pani Aniu za szybkość w działaniu i za świetne przydasie i różne różności i koraliki które już wykorzystuję powoli do kwadracików paluszkowych. Wszystko jest bardzo przydatne i bez tych skarbów moje kwadraciki by były za skromne. A już za nie tak długo przedstawię następny uszyty kwadracik. Więc proszę czekać niecierpliwie.
Drugą niespodziankę dostałem od Pani Reni Gruzinowej, która bloga nie ma ale za to jest bardzo przyjacielska dla mnie. Pani Renia mi wysłała różne różności co sobie nazbierała przez lata i jak robiła porządek w szufladkach to pomyślała, że odda te skarby mi żebym z nich zrobił pożytek. I tak się oto stałem spadkobiercą tych skarbów.
Metalizowe niteczki, brokaciki, cekinki.
Kokardy, druciki, sznureczki.
Nawet jajka styropianowe i kulka, karteczki notesikowe i pianki motylkowe i kwiatkowe.
Koraliki i muszelki nawet z dziurkami na świetny naszyjnik.
I różne kwiateczki, serduszka, taśmy. Nawet smycz na klucze i światełko odblaskowe, wytłaczacz do kwiatków i różne takie pisadła.
Nawet specjalnie cieniutenieczkie igły które pasują do koralików ale że mają takie maluteńkie uszka to nawlekacze do igieł i to całe stado.
No ja zrobię z tych skarbów na 100 procent dobry pożytek i nic się nie zmarnuje. No daję słowo. Dziękuję Pani Reniu i proszę czekać niecierpliwie na niespodziankę.
Trzecią niespodziankę dostałem całkiem niespodziewanie od Pani Dorotki i wcale się nie spodziewałem. Tylko tak z dobroci serca coś tam wysłałem jakiś drobiazg normalnie i napisałem list, ale nie wiedziałem że Pani Dorotka się odwdzięczy. Dziękuję Pani Dorotko to jest bardzo miła niespodzianka i niespodziewana. A niteczki to wiadomo że się mi przydadzą na 100 procent i to takie ładne kolory.
A jaki ładny podpis co nie? To jest śmieszna historyjka z tym podpisem bo ja narysowałem siebie w liście też tak na końcu. Taka nasza pieczęć.
Następna niespodzianka o której się w czwartek dowiedziałem a już w piątek przyleciała to od mojej Pani Asi 635 normalnie aż jak zobaczyłem na początku te niteczki metalowe to aż zaplanowałem co nimi będę iksował, a potem patrzę a tu kanwa magiczna! No to jest taka kanwa którą się daje na koszulkę i się iksuje obrazek i potem się moczy w wodzie i kanwa znika, a zostaje obrazek iksowany. Niesamowity wynalazek co nie?
Normalnie nie wiem co iksować bo wszystko bym chciał ale się boję spróbować bo mam jeden kawałek tej kanwy więc tak oszczędzam i szukam odpowiedniego wzoru żeby nie żałować potem. Dziękuję Pani Asiu! A do tego dostałem wiele różnych potrzebności.
Kokardy, druciki, sznureczki, pomponiki, serduszka i motylki. Ale to nie koniec. Do tego niesamowite koronki a jedna to się rusza jak się nią potrząśnie i maciupińkie różyczki, ale te koronki to mi już moja mama świsła. No ale się zgodziłem bo w końcu trzeba się trochę podzielić skarbami. No to świsła mi jeszcze te różyczki, no nie chciałem ich oddawać tak za bardzo, ale jakoś się pogodziłem z tym bo pewnie moja mama stworzy z tego coś ładnego.
Proszę Pani Asiu bardzo dziękuję za niespodziewaną niespodziankę i proszę pozdrowić wszystkich chłopaków i Mietka, bo Mietek to też chłopak chociaż jest kotem.
Normalnie nie wiem aż, jak ja się odwdzięczę za te wszystkie prezenty. Ale właściwie to wiem, tylko proszę chwilę poczekać niecierpliwie.
Wszystkim bardzo dobrego dnia i samych miłych chwil, Kuba.