Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szycie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szycie. Pokaż wszystkie posty

Mini domek.

Dzisiaj przedstawiam filcowy domeczek, których wcześniej naoglądałem się i pozazdrościłem Pani Basi. "Odgrażałem się", że odgapię i odgapiłem. Pozdrawiam Pani Basiu!



Chwilowo zrobiłem tylko jeden, ale doszyję więcej już wkrótce. Moje domki wylądują w doniczce z kwiatkiem. Wszystkie nadzieję na patyczki do szaszłyków.
Ten okaz ma wymiary 4cm x 5,5cm czyli całkiem nie duży.
Wypchałem go taką watoliną do wypychania maskotek, a nie lawendą tak jak Pani Basia. Trochę się bałem, że mi ta lawenda spleśnieje, a tak to można będzie moje domki wyprać jak się zakurzą.

Zabawa była świetna, moja mama bardzo się ucieszyła z takiej ozdoby i czeka na więcej.
Wszystkich pozdrawiam i namawiam do tworzenia domeczków, bo świetnie wyglądają o każdej porze dnia.
Kuba.

Przepis na dynie.

Dzień dobry. Dzisiaj mały przepis na szybkie dynie. Te dynie są malutkie, ale wielkość zależy od nas. Można na przykład zrobić tym samym sposobem wielką dynię.



Potrzebujemy pomarańczowy materiał, ja użyłem swetra mojej mamy, którego już nie chciała. Wycinamy kółeczka rożnej wielkości.



Igłą z nitką przeszywamy po obrębie.



I zaciągamy nitkę żeby powstał taki woreczek, który wypychamy wypełniaczem, albo jakąś watką.



Po wypełnieniu, zaciągamy mocno nitkę i zaszywamy otwór.



Teraz przewracamy dynię i przez środek się przekłuwamy igłą i mocno zaciągamy nitkę pod spodem.



Następnie na okrętkę znowu się przekłuwamy i wbijamy się igłą w ten sam punkt i mocno zaciągamy nitkę.



I tak kilka razy, starając się równo przeszywać, ale jak nie wyjdzie równo to nic nie szkodzi, bo prawdziwe dynie też nie są zawsze równe.



I wychodzi nam taka dynieczka. Zakończmy nitkę supełkiem, żeby się nasze dyńki nie rozlazły.



Na zakończenie przyklejamy listek, ja nie miałem takiego dyniowego, więc użyłem sztucznego bluszczu.



Takie dynie można przyklejać na kartkach, przymocować do wianków jesiennych, albo zrobić ozdobę na stół, taki jakby stroik i ułożyć na miseczce.
Życzę miłego szycia i samych dobrych humorów, Kuba.

Smakowity kwardacik paluszkowy.

Taki deser stworzyłem jako kwardacik paluszkowy na kołderkę. Tak za mną chodził smakowity deser i aż go uszyłem i postanowiłem się nim podzielić.





Kto na przykład odwiedził mnie dopiero dzisiaj pierwszy raz to napiszę, że takie kwadraciki szyje się na kołderkę za jeden uśmiech dla dzieci niewidomych i słabo widzących, te dzieci oglądają kwadraciki paluszkami i dlatego taka nazwa kołderki paluszkowe. Bardzo namawiam bo to nie jest trudna sprawa takie uszycie kwadracika tutaj podaję linkę z podpowiedzią jak to najlepiej zrobić. kolderki.org/kolderki/pages/paluszkowe.php Bardzo bym się ucieszył jak ktoś by się skusił i uszył jakiś kwadracik. To jest dobry uczynek i wielka radość dla chorych dzieci. Tak się powtarzam co jakiś czas bo o tym się mało pisze a kwadracików ciągle brakuje, a dzieci czekają na taką kołderkę czasem z kilka miesięcy przez te braki. Dlatego tak powtarzam i powtarzam i ktoś się może nudzi już przez to ale myślę, że warto to powtarzać.
Na dzisiaj szybko kończę niestety, ale za nie tak długo znowu wrócę i będę pokazywał coś innego, bo trzeba trochę zmienić temat żeby się nikomu nie nudziło. Prawda?
Bardzo dużo radości i słoneczka i miłych spacerów, Kuba.

Złota rybka paluszkowa.

Dzień dobry. Dzisiaj przedstawiam kwadracik paluszkowy z rybką.



Rybka jak widać nie za bardzo mi ładnie wyszła, ale ten materiał był ciężki do szycia raczej. Wolę szyć materiały z polaru, bo nawet jak wyjdzie nie za ładny wzór nitką to nie widać.



A tutaj na rybie to bardzo widać, że ja jeszcze nie umiem tak ładnie szyć jak Panie z kołderkowa. No ale może jakieś chore dziecko się jednak ucieszy z tej złotej rybki. Bardzo bym się ucieszył gdyby tak było, bo ja się naprawdę bardzo starałem.



Te niby płetwy i łuski i oko i koralowiec zrobiłem z przydasiów od Pani Ani anja-mojepasje.blogspot.com więc można powiedzieć że Pani Ania się dołożyła do kwadracika, ale nie do tego jednego oczywiście bo wcześniej na drzewko listki i koraliki i Sowa też dostała koraliki na oczy i kwiatek od Pani Ani. Jak widać wykorzystuję przydasie na dobry cel tak jak się umawiałem z Panią Anią. Więc to też zasługa dla Pani Ani.



Ten koralowiec taki trochę za ciemną nicią szyłem ale przyszyłem pomarańczowe rurki i może trochę przypomina koralowiec. Chciałbym przez wakacje stworzyć wiele kwadracików, to jest jeden z planów wakacyjnych. A już za nie tak długo przedstawię następny kwadracik to proszę czekać niecierpliwie.
Dobrego dnia i dużo uśmiechów, Kuba.

Taka niby Sowa paluszkowa.

Taka mi wyszła nie zaplanowałem jej taka mi powstawała w głowie jak już ją szyłem i tak wymyślałem że aż z tej sowy zrobił się jakiś ptaszek co nie wygląda mi na sowę. Ale jest nawet zabawny chyba, więc daruję mu niepodobieństwo.



Czasami tak to jest niestety że nie wyjdzie to i owo.



Zrobiłem nóżki ze sznurka i te paluchy mnie nawet śmieszą. Oczy ma całkowicie zezowate ale to nie było zaplanowane, bo miały się prosto patrzeć a nie zezowato. Ale moja mama powiedziała że bez tego zeza to by było mniej zabawnie. No to proszę bardzo, oto zezowaty ptak w całości na chudych nóżkach na imię ma Sowa. Ma nawet grzywkę więc to samiczka.



Proszę tylko o miłe komentarze bo Sowa się obrazi, ona jest całkowicie obrażalska. No żartowałem oczywiście. Mam nadzieję, że jakieś chore dziecko się z niej ucieszy, bo ja się na serio starałem.

Na koniec niesamowita niespodzianka mnie spotkała, bo się dowiedziałem że mój kotek paluszkowy, którego uszyłem pierwszego trafił już na kołderkę numer kołderki 1281. Oto zdjęcie dla przypomnienia jak wygląda kotek.



Czy to nie jest super wiadomość? Można zobaczyć tutaj tą świetną wiadomość kolderki.org/galeria/thumbnails.php?album=1521 Jak ja się ucieszyłem, że właśnie mój kwadracik został wybrany! Trafi do bardzo chorego Kuby, który ma 7 lat i jest bardzo bardzo chory. Mam nadzieję że chociaż się trochę lepiej poczuje. Bardzo mi żal i cały czas normalnie myślę o tych chorych dzieciach. Ale jak szyję te kwadraciki to mam taką myśl, że te dzieci jak dostaną taką gotową kołderkę to będą bardzo szczęśliwe, więc warto. Pozdrawiam wszystkie Panie, które szyją i iksują kwadraciki i te Panie które szyją taką kołderkę w całość, bo to naprawdę wielka sztuka. Zapraszam na forum kołderkowe do oglądania zdjęć i może ktoś się skusi żeby uszyć kwadracik paluszkowy albo zrobić kwadracik iksowany. kolderki.org/galeria To jest niesamowite uczucie że przez tą naszą pracę jakieś dziecko bardzo się ucieszy. Aż to wzrusza.
Dobrego dnia i samych miłych chwil, Kuba.

Kwadracik drzewko.

Dzień dobry. O kwadracikach paluszkowych już wszystko wiemy i ja też napisałem o nich w poprzedniej notce no to wszystko jasne co to są te paluszkowe kwadraty. A dzisiaj chciałem pokazać drugi mój kwadracik. Tym razem uszyłem drzewko.



W tym kwadraciku wykorzystałem listki i koraliki, które dostałem od Pani Ani
anja-mojepasje.blogspot.com Dziękuję Pani Anju, że się Pani dołożyła do kwadracików.



Listki i koraliki mocno przyszyłem żeby się nie oderwały jak dziecko niewidome będzie oglądało palcami.





Wszystkie Panie szyjące kwadraciki bardzo pozdrawiam i te Panie, które iksują kwadraciki do Kołderek Za Jeden Uśmiech. Panie które szyją całe kołderki też pozdrawiam i wszystkich którzy tutaj dzisiaj zawitali do mnie i wszystkich pozdrawiam na całym świecie. Ale zaszalałem.
Dobrego dnia i samych miłych chwil i dużo uśmiechów, Kuba.

Kwadracik paluszkowy.

Dzień dobry. Dzisiaj będzie trochę o szyciu. Chciałem na początek przedstawić mój pierwszy kwadracik paluszkowy. Co to takiego jest? Już wszystko wytłumaczę. No więc kwadraciki paluszkowe to są kwadraty z różnymi naszytymi wystającymi wzorami, z których powstanie Kołderka Za Jeden Uśmiech. Te kwadraciki paluszkowe są przeznaczone dla dzieci niewidomych i słabo widzących które oglądają taką kołderkę palcami i dlatego te kołderki tak się nazywają paluszkowe.



Postanowiłem że dopomogę w tym projekcie i chciałbym zachęcić wszystkie Panie które szyją takie ładne rzeczy, że może też uszyją z kilka takich kwadracików, bo to jest bardzo dobry uczynek, a tych kwadracików trochę brakuje dla dzieci. A dzieci niewidome uczą się rozpoznawania różnych rzeczy i bardzo się cieszą z takich kołderek. To jest niesamowite jaką można zrobić frajdę dla tych dzieciaków.



Ale kwadraciki muszą być uszyte bardzo starannie i z wielką uwagą, żeby nie z materiałów które mogą pofarbować kołderkę, bo wtedy cała praca na marne. Trzeba używać materiałów, które są bezpieczne ale też mają różne wzory i grubości żeby były atrakcyjne w dotyku i nie można dodawać ostrych rzeczy, no wiadomo dlaczego, żeby dziecko się nie skaleczyło.



Mój kwadracik nie jest może super fantastyczny ale to jest mój pierwszy i następny już będzie lepszy. Moja mama wyszyła kotkowi twarz, bo ja bym popsuł raczej i dlatego poprosiłem o pomoc moją mamę, a wszystko resztę ja szyłem sam ręcznie, ale bardzo mocno żeby się nic nie oderwało i nie odpadło.
Teraz podam adres w którym można więcej się dowiedzieć od Pań które szyją kołderki już od bardzo wielu wielu lat i bardzo dokładnie wytłumaczą wszystko lepiej niż ja. http://www.kolderki.org/forums/index.php?showtopic=2138 Bardzo bym chciał żeby było nas więcej szyjących takie kwadraciki. Jak by się znalazły Panie które mają dobrą duszę i chcą pomagać to proszę to przemyśleć to jest dobry uczynek które jak się spełnia to się staje lepszym człowiekiem i na świecie jest radośniej. I my w sercu też będziemy mieli taką radość. A dzieci niewidome będą miały radość z kołderek.
Dobrego dnia i samych miłych chwil, Kuba.

Przepis na babeczki.

Witam wszystkich kto jest ciekawy jak się piecze takie babeczki. Ten przepis jest bardzo łatwy ale niestety wymaga trochę cierpliwości bo jest trochę klejenia i trochę szycia ale sobie pomyślałem, że chyba warto. Dzisiaj zrobimy taką oto babeczkę.



Na początek musimy sobie odrysować z grubszej tektury koło i w środku mniejsze kółeczko i zrobić sobie takie słoneczko.



Teraz musimy naciąć te promienie słoneczka, ale tylko do mniejszego kółeczka tego w środku i wyginamy żeby zobaczyć czy nam wyjdzie taka foremka. Smarujemy teraz klejem tak jak ja na zdjęciu.



Teraz formujemy takie zakładki jedna na drugą. Jak klej wysycha to my sobie robimy kulę z papieru. Można dać kulkę ze styropianu ale ja akurat nie mam więc robię sobie kulę z szarego papieru. Taki mały trik że można ten papier namoczyć jak się robi kulę i wtedy łatwiej się ugniata w kulę, ale jeden minus że trzeba potem czekać aż ten papier wyschnie.



A teraz robimy harmonijkę z papieru jakiegoś ozdobnego. Ja użyłem papieru z firmy The ScrapCake z kolekcji pod tytułem Wiosenne Przebudzenie. Jak się robi taką harmonijkę żeby wyszła elegancko równo już pokazywałem przy innym przepisie na babeczki. Wystarczy zerknąć w moje przepisy.



Harmonijka musi być taka żeby zakryła tą konstrukcję z tektury ale żeby jeszcze się trochę harmonijkowała na tej konstrukcji i przyklejamy ją tak jak ja na zdjęciach. Trzeba trochę przytrzymać żeby klej złapał bardzo dobrze, no i trochę to trwa niestety.



Teraz wklejamy kulę klejem do foremki żeby nie wyleciała i odkładamy do wyschnięcia.



Teraz trochę szycia. Bierzemy igłę z nitką i wstążkę i przeszywamy tak na prosto, raz pod spodem i raz nad żeby się zrobiła taka falbanka.



Teraz tą falbankę musimy przymocować do harmonijki i do kuli papierowej lub styropianowej jak ktoś ma. Ja przymocowałem ją na klej zwyczajny ale musiałem trochę przytrzymać początkowo. Ale potem wymyśliłem i sobie pomagałem szpilkami, bo nie miałem tyle wolnych palców.



Można też użyć kleju na gorąco w takim pistoleciku ale ja się bałem bo on jest na prąd. No i teraz jak tak sobie te szpilki trzymają i klej sobie łapie to ja w tym czasie wycinam z papieru podkładki pod różyczki z papieru pod tytułem Wiosenne Przebudzenie.



Zrobiłem też taką inną warstwę czekolady jak tu widać i już tłumaczę jak ja ją zrobiłem.



Bierzemy taką zwyczajniejszą tasiemkę i grubo smarujemy klejem kulę i przyklejamy tą tasiemkę pomarszczając ją tak po drodze i gotowe.



Oczywiście pomagały mi te szpilki to wszystko przytrzymać. Teraz dalej wszystko robimy na klej. I robimy sobie kilka warstw jakie się chce na tej naszej kuli, to takie już ozdabianie na własny styl i gust. Pokazuję na zdjęciach jak ozdabiałem żeby było wszystko jasne to można wszystko podglądnąć.



Na przyklejone ozdoby na babeczce możemy pokapać klejem z brokatem, że niby taki lukier czy coś.



Na sam szczyt można dać wisienkę z koralika albo dać jakieś malinki, albo co się ma pod ręką, może to być nawet kolorowy sznureczek. Ja dałem takie coś ze styropianu to są takie kuleczki małe różowe, ale nie wiem jak to się nazywa jakoś bardziej firmowo, ale chyba wiadomo o co chodzi raczej.



I już gotowa babeczka! Łatwo było prawda?



Mam nadzieję, że ten przepis się przyda wszystkim i dużo Pań zrobi taką babeczkę zamiast zwykłej kartki.



Dobrego dnia i dużo udanych wypieków babeczek i proszę się chwalić ja czekam niecierpliwie i z dużą ciekawością.
Samych miłych chwil, Kuba.