Jedni pracują inni wakacjują.

Dzień dobry, Kuby jeszcze nie ma, a ja to automat i wklejam notki bo jestem tak zaprogramowany, aż do powrotu Kuby. Ludzie są bardzo wygodni że się wyręczają automatami. Sami sobie siedzą gdzieś i wcinają lody, a ja tu muszę pilnować daty i godziny, żeby notka się pokazała, bo jak nie to mnie odłączą i żegnaj automacie. Dzisiaj pokazuję co Kuba stworzył przed wyjazdem. Oto zieloniuszka.



Serwetka do kompletu z karteczką z ptaszkiem.



Jakby się komuś chciało napisać komentarz, to bardzo proszę, będzie mi miło, a jak Kuba wróci to go zatwierdzi, więc proszę chwileczkę niecierpliwie poczekać.
Wielgachne uśmiechy, Kuba automatyczny.

Automaty z chaty.

Hi, hi tu automat Kuby, wklejam notkę za niego, bo on jest nadal na wakacjach. Pokazuję zdjęcie żeby nie było nudno tym co nigdzie nie wyjechali i tu jeszcze zaglądają. Uwaga, uwaga! Oto koronka do ręcznika.



Mam nadzieję że się trochę podoba, bo to pierwsza w życiu taka koronka.



Jak nie będzie przeszkadzała w wycieraniu się, to powstanie jeszcze jakaś koronka.



Już za nie tak długo Kuba wróci i automat wyrzuci. Dużo pięknej pogody i mało komarów oraz tych drugich co piją też krew, ale zapomniałem jak się nazywają. Chyba mi się daje we znaki to gorąco.
Wielkie pozdrowienia, Kuba automatyczny.

Hop, hop jak tam lato?

Nie ma mnie, a to mój automat wkleja notkę za mnie, a ja się zabrałem i wyjechałem. Fajnie że można sobie ustawić automata, nawet kilka dni może wklejać i mnie wyręczyć jak nie mam dostępu do internetu. To znaczy mam dostęp, ale nie wypada w gościach siedzieć przed komputerem. Jak wrócę to zatwierdzę komentarze, jeśli jakieś będą, bo teraz to wszyscy mają w tym gorącu trochę mało siły żeby coś pisać. Żeby nie było nudno to pokazuję co u mnie nowego było zanim wyjechałem. Oto karteczka z ptaszkiem.



Całkiem zielona jak trawa latem.



Patyczek jest prawdziwy z dworu, tylko umyty oczywiście i serweteczka zamiast wykrojników. Ptaszka sam wycinałem. I takimi prostymi trickami powstała ta karteczka.



To prezencik taki drobny, raczej upominek. Miałem pokazać wcześniej ale wiadomo jak to jest i człowiekowi tylko wakacje w głowie.
Bardzo wiele uśmiechów i samej pięknej pogody do opalania. Ja się nie opalam, bo nie lubię.
Dużo zdrowia i dużo miłych kąpieli, Kuba.

Wakacje trwają!

Tak się rzuciłem na te wakacje, że nie wiem nawet jak ten czas mija. Nareszcie zaczynam odtajać po tej 4 klasie i dopiero zaczynam odpoczywać. Czas leci a ja odpoczywam i niczym się nie martwię i nie stresuję. Normalnie sam luzik i zero życia pod zegarkiem. Nawet mnie nie obchodzi która godzina, normalnie wolność. To dopiero jest życie. Za szkołą nie tęsknię jeszcze. Oby wakacje trwały jeszcze dłużej i żeby pogoda była jakaś lepsza, a nie w kratkę, bo czerwcu to była, a teraz jakieś deszcze i wiatry. Ale nawet to mi nie przeszkadza za bardzo.
Dzisiaj chciałem pokazać serwetkę, którą zrobiłem całkowicie bez głowy. Chodzi mi o to, że tak siedziałem i się bawiłem i wyszła taka.



Nie jest chyba taka zła? Chociaż zdjęcia trochę bladziuchowe, więc może jej nie widać całkiem.



W sekrecie powiem że robię jeszcze coś dużego i trochę mi to zajmuje, ale czasami jak wracam do domu to zwyczajnie nie chce mi się kiwać palcem, dlatego mało jestem w świecie blogowym. Na przykład wczoraj jak wróciłem z moją mamą to prawie mi się zamykały już oczy i ledwo wstałem do mycia się. No oczywiście wstałem bo moja mama mi by nie dała żyć, a z kobietami to wiadomo że się nie wygra. Na dzisiaj kończę wieści z wakacji, wszystkim życze pieknej pogody i samych uśmiechów.
Kuba.