Teraz wyłączam mózg i wreszcie żyję dla siebie.
Mam oczywiście kilka planów na wakacje do zrobienia, ale nie naciskam na siebie, bo jak będę miał siłę jeszcze po tym wypoczywaniu, to coś zrobię z mojej listy, ale jak nie będę w stanie nic zrobić, to nic się nie zawali.
Przed wakacjami zrobiłem serweteczki i nie pokazałem, bo w sumie to już ten wzorek wszyscy znają.

Ale dla pamięci co się tworzyło wrzucam te zdjęcia. Za rok poczytam i powiem sobie: Ale nudy, ciągle to samo pokazywałem.

Wszystkim życzę wiele miłych dni i samych uśmiechów od ucha do brzucha.
Kuba.
P. S.
A na pytania w stylu czy zdałem do szóstej klasy, odpowiadam: Tak, zdałem, ale co się będę chwalił książkami, które mi wręczyli. W sumie nic specjalnego, bo nasza szkoła ma małe fundusze na docenianie uczniów. No w sumie nie ich wina, ale mogliby sobie zapisywać co dają którym uczniom, bo teraz mam dwie takie same książki. Jedna z tego roku, a druga z poprzedniego.













































