Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rysunki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rysunki. Pokaż wszystkie posty

Król Artur.

Miała być praca na j.angielski pod tytułem Król Artur w formie komiksu, napisana po Polsku, żeby każdy mógł przeczytać, bo w naszej szkole nie wszyscy się uczą j.angielskiego. Kompletnie nie miałem pomysłu na tego Króla i w przypływie humoru machnąłem coś na podobieństwo.

Zapraszam do obejrzenia. Gdyby ktoś nie mógł się rozczytać mojego pisma, to proszę pisać, a ja dodam napisany z plakatu tekst do notki, ale mam nadzieję, że wszyscy jednak rozczytają.



Po kliknięciu w zdjęcie, trochę się powiększy.



Rysunki trochę koślawo mi wyszły.



Ale proszę na to nie patrzeć, liczy się w sumie treść.



Chociaż w sumie treść też nie powala.



Pani się uśmiała i powiedziała, że mam poczucie humoru i że plakacik jest pomysłowy, ale nie mogła mi postawić szóstki, bo format A4 był za mały. Jeśli do piątku zrobię drugi plakat to dostanę szóstkę, a jeśli nie to dostanę piątkę. Nie wiem czy na to pójdę, bo egzamin się przybliża i strasznie straszą nas, że będzie masakra. Trzeba chwytać za książki i się poduczyć. Myślę, że piątka jak mi wpadnie to też super. Zresztą i tak jakoś nie mam pomysłu na komiks z Królem Arturem.

P.S.
Co zrobić żeby zdjęcia się mnie słuchały i wklejały się pionowo? Zawsze jak mam pionowe zdjęcie to ono się wkleja poziomo, nawet jak próbuję kilka razy, to za każdym razem zdjęcie mnie nie słucha. Co jest grane? Złośliwość obrazkowa?
Wszystkich pozdrawiam wiosennie, Kuba.

Nauczyciel zawsze ma rację!

Rysunki mojego autorstwa są dość kiepskie, bo nie odziedziczyłem talentu mojej mamy. Trudno się mówi i nie wszyscy muszą być L. Da Vinci. Temat na plastyce mieliśmy żeby odmienić postać Mony Lisy.



Na lekcji udało mi się tylko narysować portret. Trochę kiepsko, ale tak to jest jak inni przeszkadzają i modelka jakaś nie w moim typie. Bo nie lubię jak ktoś się tak tajemniczo uśmiecha, jakby coś knuł.



Miała być odmiana, to odmieniłem, mam nadzieję, że mnie Leonardo nie będzie za to straszył po nocach.



Jak widać nie starałem się. Nie lubię już robić żadnych projektów do szkoły, bo nie znoszę tych pytań w stylu. A sam robiłeś? No sam, przecież ja to rysowałem w szkole, mam świadków, a może ktoś się tutaj zakradł i szybko mi to narysował i potem zwiał?
Robią z nas w szkole nieporadne dzieci, którym stryjek żony brata i szwagier męża siostry muszą we wszystkim pomagać i wyręczać te biedne dzieci, bo same na bank nic nie potrafią zrobić, ale to proste, przecież jesteśmy matołami!
No i wyrastają te biedne dzieci potem na takich co nawet nie chce im się nic zrobić, bo nauczyciele im wmówili, że sami nie potrafią narysować słonia, czy użyć kleju i nożyczek. A ja się pytam. Po co się chodzi do szkoły? Jeśli nauczyciel twierdzi, że my nie umiemy, to czemu nam niczego nie pokazują sami? Przecież po to się chodzi do szkoły co nie? Od pierwszej klasy nie pamiętam, żeby ktoś nam udzielał rad jak zrobić to czy tamto. My zwyczajnie mamy to zrobić i kropka! I wielu nauczycielom się wydaje, że lepiej nas uczniów kopnąć na parter to jak ktoś będzie ambitny to się będzie wspinał po tych schodach kariery, żeby go znowu ktoś skopał w dół. No ile można? Nikt nie myśli o nas, że mamy różne zainteresowania, nas się tylko wrzuca do jednego worka z napisem barany i kilka małp!

W naszej klasie w tym roku nie zda 6 osób, może dlatego że im się nie chce, a może dlatego że nie mają wsparcia u nauczycieli, bo jeśli koleś, który nie jest całkowitym dnem bez mózgu, zarabia 4 jedynki na jednej lekcji np. za brak książki, za brak zadania, za rzucenie liściku do kumpla i za to, że jego zeszyt wygląda jak szmata. Czy to się już nazywa wredoctwo, czy może ja przesadzam?
Facet jest teraz bez szans na poprawienie tych ocen, zwłaszcza, że nie ma poprawek z tego przedmiotu. Ze wszystkich innych są, ale u tej nauczycielki nie ma. Kropka!

A może ja jestem na to wszystko za głupi, bo nie widzę w tym sensu? Mi się wydaje że coś jest tutaj nie teges, ale muszę siedzieć cicho, bo tego się od nas wymaga. Jak ktoś ma swój głos, bo myśli samodzielnie w dodatku na głos, to jest bardzo, bardzo be. I wtedy kopa mu na parter.
- A wspinaj się robaczku, wspinaj i tak ci wyrwę czułki jak będziesz podskakiwał.
Jedyna wolność słowa to taka którą sobie tu napiszę dla ulgi.

Wiem, że najechałem na nauczycieli i nie wszyscy tacy są, ale większość nauczycieli, których ja znam, zwyczajnie nie lubi swojej pracy, nie lubi dzieciaków, nie lubi uczyć. Nie wiem tylko po co się męczą? Lepiej zmienić zawód.
Mam też kilku ulubionych nauczycieli, z którymi lekcje to sama przyjemność i chociaż potrafią być groźni to są sprawiedliwi i potrafią się z człowiekiem porozumiewać. Czy nie o to chodzi? Bo nam uczniom chodzi o to, żeby nas traktować jak ludzi, nie wchodzić do klasy z krzykiem na ustach - Siad! Wyjdź! Wstać! To nie lekcja, to tresura i to w dodatku bez nagród, przewidziane są tylko kary. Klasa się sprzeciwia? To klasa dostaje od góry do dołu jedyneczki. Czy ktoś zasłużył, czy nie zasłużył.
Idziemy w życie z poczuciem niesprawiedliwości i złością. Co z nas wyrośnie? Ach ta dzisiejsza młodzież!
Pewnie inni powiedzą, ale wy uczniowie jesteście wredni, nie dajecie spokoju nauczycielom i oni się muszą z wami męczyć. Na to ja odpowiem. Czy ktoś obiecywał że będzie łatwo i przyjemnie? Jest powiedzenie: "Najgorszą karą, cudze dzieci uczyć", a jednak wybrali ten zawód. Dlaczego? Bo lubią wyzwania? Bo lubią męczarnię? Bo lubią mało zarabiać i mieć siwe włosy z nerwów? Oto jest pytanie.

Dobrze że mam zrozumienie u mojej mamy, zawsze mi to wszystko jakoś wytłumaczy, te fochy i maniery dorosłych i sporo rozmawiamy, ale nie wszyscy mają tyle szczęścia co ja.
Dobrego dnia, Kuba.

Nareszcie!

Już myślałem że się ten rok szkolny nie skończy! Myślałem że nie dam rady, ale dałem radę. Do ostatniego dnia, do ostatniej godziny, chociaż połowa klasy zrobiła sobie wolne już po radzie pedagogicznej. Sam się przyznam że kilka razy też już chciałem nie iść, ale moja mama powiedziała, że ja jestem porządna firma i do końca ciągnę nawet jak już nie ciągnę tylko wlokę się jak trup. Do ostatka mieliśmy lekcje z angielskiego, matematyki, polskiego. Nawet zadane mieliśmy, ale kto to odrabia jak już oceny wystawione? No dobra, przyznam się że ja odrabiałem, ale w ostatni dzień powiedziałem luzik i nie odrobiłem. Czułem się trochę przez to tak jakoś dziwnie, ale skoro i tak Pani nam nie sprawdza to co się będę męczył na siłę. Najbardziej będzie mi brakował na wakacjach Pana od Techniki. Ten Nauczyciel jest moim ulubionym, chociaż na początku 4 klasy mnie chyba nie lubił. Kilka razy nawet to poczułem, ale potem okazało się że kto ma długie włosy to wcale nie musi być jakimś pierwszym lepszym durniem i teraz Pan już inaczej ze mną rozmawia. Nawet poprosił mnie o mój zeszyt do techniki, żeby mieć pokazowy dla następnej 4 klasy. Zgodziłem się, ale tylko dlatego że bardzo lubię tego Nauczyciela i powiedział, że do testu w 5 klasie mi pożyczy mój zeszyt. Śmiesznie co nie? Szkoda że nie zrobiłem zdjęcia na pamiątkę mojemu zeszytowi. Ale jakoś to przeżyję. Zrobiłem za to zdjęcie ostatniego projektu na technikę. Autobus, który trzeba było pomalować jak się chce, wyciąć i skleić.



Pokolorowałem go dosyć wariacko, ale skoro jak miało być jak się chce to już dałem po garach.



Tutaj mini przepis, bo pokazuję jak wyglądał przed sklejeniem, gdyby ktoś chciał zrobić sobie podobny autobus.



No można powiedzieć, że już wracam do życia! Wakacje! Tyle czasu że fiu fiu.
Wszystkim wiele uśmiechów, Kuba.

Na poprawienie nastroju.

Czasami człowiekowi jakoś tak jesiennie się zrobi że nic prawie nie cieszy. I na poprawienie takiego stanu najlepszy jest chociaż mały uśmiech. Moja mama miała całkiem duży uśmiech jak zobaczyła mój komiks.



Może te moje rysuneczki też sprawią że jeszcze ktoś się roześmieje. No to zapraszam do poczytania komiksu który sam wymyśliłem i opisałem. Jak się kliknie w obrazek to się powiększy i można przeczytać z przybliżenia.







No za wiele to się dzisiaj nie napisałem w tej notce ale najważniejsze jeszcze na koniec dorysowałem.



A tu w całości do pobrania i wydrukowania.



No i to koniec na dzisiaj mam nadzieję że nikt nie wyszedł przed końcem.
Dobrego wieczoru Kuba.