Niby kocyk.

Dzisiaj wreszcie skończyłem! Chociaż jakby mi się nie skończyła wełna to jeszcze bym go robił. Od dawna chciałem spróbować coś większego.



Kocyk zaczęty był w Sylwestra i postanowiłem, że muszę go skończyć i jaki wyjdzie to wyjdzie do ilu mi wełny wystarczy to będę go robił. Przyznam się szczerze, że pod koniec, miałem go dosyć. Ciężko się robi następny rządek, jak nie widać końca.



Użyłem dwóch kolorów, niebieskiego i zielonego. Chciałem dodać trzeci kolor, ale się bałem, że wyjdzie za kolorowy. Nie wyszedł za duży, będzie w sam raz na przykrywanie nóg, albo kolan. Ma wielkość 82 x 82 cm, zrobiłem 15 rzędów zielonych i 35 rzędów niebieskich, razem z łańcuszkową falbanką czyli razem przerobiłem 50 okrążeń. Wyszedł kwadratowy i chociaż ma dziurki, to jest raczej ciepły. Już myślę o następnym, ale muszę dobrze przemyśleć kolory, bo ten nie był zbytnio przemyślany, ale myślę, że wyszedł dosyć ciekawy w takich kolorach. Ale następny zrobię większy, żeby było można się w całości schować. Nie wiem ile mi to zejdzie czasu, ale muszę dać radę, może do następnego roku już będzie, a może nawet szybciej, to proszę poczekać niecierpliwie. Dam znać, kiedy wystartuję.
Bardzo miłego dnia i samych uśmiechów, Kuba.

Kartka z jajkiem.

Dzień dobry. Dzisiaj zapowiadana karteczka z haftem.



Jajko iksowałem bardzo szybko, aż się sam zdziwiłem. Właściwie to nie miałem pomysłu co dalej z tym żółtym jajem, bo jakoś za żółtym kolorem nie przepadam i mnie napadło, żeby zrobić na kolorowo. Wielkanoc to Święto bardzo radosne, więc kolorowo może być.





Czasami sam siebie zaskakuję, jak mam na przykład nie za wiele materiałów, a jednak się coś udaje, ale częściej jestem na siebie zły, że na przykład miałem ładne dodatki i spartaczyłem. Zawsze myślałem, że to nie sztuka mieć piękne dodatki, bo wtedy samo się robi dzieło. Tylko że to chyba nie zawsze tak jest, bo czasami z byle czego może powstać coś całkiem udanego, a kiedyś indziej z pięknych dodatków powstaje jakiś całkowity klops. Od czego to zależy?
Bardzo miłego dnia, Kuba.

Postanowienie i podsumowanie 2012r.

Pomyślałem, że jednak zrobię to podsumowanie roku 2012. W 2011 zrobiłem podsumowanie to niech to będzie taka moja tradycja. Jest już luty, ale dopiero się uporałem z tym podsumowaniem, bo jak wiadomo wcześniej nie miałem kiedy. Do zrobienia podsumowania roku, zabrakło mi jednej notki z czymś co zrobiłem w tamtym roku. Dlatego dzisiaj zdecydowałem się pokazać podkładeczki pod kubeczki w kolorze niebieskim. Powstały w tamtym roku, więc się nadają do zamknięcia starego roku.



Są w tym podsumowaniu wszystkie moje prace, które pokazałem w 2012 roku. Teraz widzę, że wcale nie było ich tak dużo, a myślałem że będzie więcej. Ale chyba też się znajdzie z kilka ładnych prac. Te miniaturki doprowadzają do notek, tylko trzeba na nie klikać, tak samo jak w podsumowaniu w 2011. No to zapraszam do oglądania w wolnej chwili.














Rok 2012 już zamknięty. Mam takie postanowienie na rok 2013 że dokańczam wszystko co zacznę, a także stare sprawy rozpoczęte kiedyś i nie dokończone.
Wszystkim tym, którzy sobie też coś obiecali życzę wytrawałości, a wszystkim co nic sobie nie obiecali życzę samych miłych chwil w 2013 roku, Kuba.