Pokazywanie postów oznaczonych etykietą scrapbooking. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą scrapbooking. Pokaż wszystkie posty

Mama.

W tym roku na Dzień Mamy zrobiłem scrap. Niestety moja mama nie dawała się namówić, żebym na blogu pokazywał tą pracę i dlatego to tyle trwało, że pokazuję dopiero teraz. Po naradach postanowiliśmy pokazać tylko 3 zdjęcia mojej pracy, chociaż moja mama mówiła, że i tak o jedno za wiele. No trudno w całości też trzeba pokazać scrap jak to wyszło. Ja myślę że wyszło spoko, chociaż się tak chwalić samego siebie nie wypada.



Moja mama oczywiście się ucieszyła, ale powiedziała, że bardziej by się ucieszyła, gdyby to było moje zdjęcie, bo mogłaby sobie postawić na widoku, a tak sobie stawiać na widoku siebie to trochę jakoś nie ten.



Będę o tym pamiętał za rok. No chociaż sam będę robił siebie i potem oglądał się w tym widokowym miejscu, to też jakoś nie tego. Ale pożyjemy i zobaczymy. A chwilowo scrap trafił do pudełka i muszę obmyślić co tu zrobić, żeby jednak nie siedział w tym pudełku na zawsze, bo ja lubię to zdjęcie mojej mamy.



Użyłem papieru z firmy The ScrapCake z kolekcji One Moment in Time. Świetny jednym słowem.
Wszystkim życzę wiele uśmiechów i pogody, Kuba.

Album i taka jedna sprawa.

Dzień dobry. Dzisiaj chciałem pokazać trochę zdjęć skończonego albumu dla Laury. Wcześniej pokazywałem kilka zdjęć ale dzisiaj nie mogę pokazać w całości wszystkich kart, bo w tym albumie są zdjęcia Laury.



Trochę prywatności potrzeba każdemu i nie trzeba się pokazywać na cały świat nawet jak się jest całkowicie małym dzieckiem.



W internecie nie jest za bardzo bezpiecznie i to od nas zależy czy się pokazujemy czy nie, bo to nasz wybór życiowy. Czasami ludzie pozują albo robią dziwaczne miny na zdjęciach i myślą sobie na przykład. A tam, to zdjęcie i tak jest dla mnie chociaż nie jestem z niego jakiś dumny, a potem ktoś bierze to zdjęcie i wkleja je do internetu i nagle cały świat widzi tego człowieka jak robił okropne miny albo był na przykład nie za bardzo ubrany a ten człowiek to na przykład jakiś dyrektor znanej firmy czy coś. Gafa na 100 procent a może nawet strata pracy. Ja bym nie chciał żeby mnie ktoś obcy oglądał jak jestem na przykład w upalny dzień bez koszulki. Czasami niektórzy nie za bardzo myślą logicznie i wysyłają swoje zdjęcia w kostiumie bikini czy coś i potem to już się nie wie kto może takie prawie na golasa zdjęcia sobie podkraść i oglądać i może nawet gdzieś dawać dalej żeby jeszcze jego koledzy sobie oglądali. Dlaczego ja o tym napisałem? Przygotowuję taki temat do szkoły, żeby dzieciaki uważały na wakacjach co umieszczają w internecie i na przykład jakie dają o sobie informacje i zdjęcia i tak dalej. Dużo dzieciaków na wakacjach siedzi w domu i może z nudów popełnić jakieś gafy więc trzeba poprowadzić taką lekcję żeby im zdać sprawę z zagrożenia. Jestem przygotowany do prowadzenia tej lekcji i mam bardzo dużo przemyśleń w tym temacie i mam nadzieję że będzie ciekawie. Moja Pani powiedziała, że jak pogadanka dobrze wypadnie to będzie powtórka na auli dla wszystkich i przez mikrofon. Ojeju przy wszystkich to się można załamać i jeszcze przez mikrofon to ja mam bardzo kiepski głos niestety. Może jednak ta pogadanka nie pójdzie aż tak za dobrze.
Dobrego dnia i więcej słońca, bo u mnie jest ciągle za chmurami aż się człowiekowi ciągle chce spać. Pozdrowienia dla wszystkich, Kuba.

Początek albumu.

Dzień dobry. Dzisiaj chciałem się podzielić tym co mi się udało zrobić w wolnej chwili. Mam ostatnio mało czasu, bo nie tylko samą szkołą człowiek żyje, ale też innymi sprawami. Przygotowuję się do pożegnalnego koncertu w MCK i do egzaminu z Francuza i do testów końcowych na zakończenie uczenia się w młodszakach i wiele spraw muszę ukończyć razem z 3 klasą. W kółku recytatorskim też trwają już próby do zakończenia roku. Teraz zacznie się nowe życie już po wakacjach bardziej prawdziwe życie, bo wiadomo że 4 klasa to już nie to co młodszaki w 3 klasie. Więc jak widać mam trochę na głowie. Nie będę tak wszystkiego wymieniał co i jak, zwyczajnie żegnam się ze sprawami młodszej młodości i powoli przystępuję do starszej młodości. Mam nadzieję że to co napisałem jest zrozumiałe raczej?
Ale dość tego rozpisywania się. Przedstawiam dzisiaj pierwszą kartę do albumu dla małej Laury.



Tych kart będzie więcej i pokażę je w całości, ale jeszcze czekają na dokończenie.



A tutaj będzie trochę miejsca na zapiski o ważnych sprawach.




Jeszcze nie wiem która z tych kart to będzie okładka albumiku. Muszę się zastanowić nad tym później jak już skończę inne karty. Robię ten albumik w formie koła, żeby można było oglądać zdjęcia Laury na okrągło. To taki żarcik. Użyłem papierów z firmy The ScrapCake z kolekcji pod tytułem Jasna Strona Życia i drugiej kolekcji pod tytułem Wiosenne Przebudzenie, ale mam jeszcze w planie kolekcję pod tytułem Małe Potworki i inne. To chwilowo taka mała zapowiedź.

Na dzisiaj muszę kończyć, bo mam jakieś takie pustki w głowie i nie mam pomysłu co dalej. Chyba muszę się trochę zrelaksować i pograć w Simsy. Dawno dawno dawno u nich nie byłem. A potem włączę Facetów w czerni i spać, a rano znowu do szkoły i się czuję trochę już jak chomik który biega w kółeczku. Ale przetrwam ten czas do końca i potem to już tylko wakacje i słońce i same przyjemne sprawy.
Dobrego dnia, Kuba.

Ramka urodzinowa.

Dzień dobry. Ostatnio jestem za mało na blogu, bo mam przygotowania do egzaminów do 4 klasy. Był już pierwszy test próbny z całego materiału jaki przerabiamy z matematyki i dobrze mi poszło na nim ale wiadomo że się człowiek stresuje żeby wypaść dobrze. Ostatnio dużo czasu mi idzie na powtarzanie materiału i ćwiczenie się z matematyki, bo 22 maja już będzie egzamin ten prawdziwy, a nie próbny i od niego zależy jaką dostaniemy ocenę o całej naszej pracy przez całe 3 lata. No ja się nie martwię za bardzo. Z geometrii i tabliczki mnożenia i matematyki i z ortografii nie mam wcale kłopotów, więc nie mam się czym przejmować, ale jak wiadomo powtarzać trzeba i ćwiczyć żeby więcej zapamiętać na późniejsze życie. Podobno człowiek się zmienia w gimnazjum tak całkowicie, więc ja jeszcze mam czas, bo mi jeszcze zostały 3 lata do gimnazjum. A w 4 klasie to się jeszcze nie mam zamiaru zmieniać w całkowitego nastolatka.

Dzisiaj już przynudziłem wystarczjąco, więc teraz przedstawiam taką ramkę, którą zrobiłem w sobotę.



Na zdjęciu jest Laura, bardzo jeszcze jest mała ale ma już wielkie szczęście, bo się urodziła w mojej Irlandii. Trochę zazdroszczę, że ja się nie urodziłem w Irlandii, ale to tak raczej zazdroszczę z dużym uśmiechem. Laura właśnie ma urodziny i to najlepsze bo całkiem pierwsze. To dopiero zaczyna się odliczanie! Wszystkiego najweselszego i urośnij duża, ale nie za szybko.




Z tyłu tej ramki jest podpórka składana z tektury, więc ramka może stać na przykład na parapecie.



Użyłem do tej ramki kawałka papieru z firmy The ScrapCake z kolekcji pod tytułem Małe Potworki i jednego wyciętego elementu z najnowszej kolekcji pod tytułem Moje Prywatne Szczęście.



No i to tyle zrobiłem chwilowo przez to moje zabieganie, ale się proszę nie martwić, bo już za nie tak długo znowu będę często coś pokazywał nowego.

Z takich spraw jeszcze bardzo miłych muszę ogłosić, że jakiś czas temu zgłosiłem się do konkursu w Artystycznej Krainie www.artystycznakraina.pl i uwaga uwaga wygrałem całkowicie pierwsze miejsce. Jeszcze nigdy nie wygrałem pierwszego miejsca nigdzie, raczej wyróżnienie, a tu taka niespodzianka! Pierwsze miejsce! No długo nie mogłem się po tym zebrać w garść. Cieszyłem się jak dziecko normalnie. A kilka dni temu dostałem w nagrodę poduszeczki z kolorowymi tuszami i stempelki i karteczki do origami.



Bardzo dziękuję całemu zespołowi Artystycznej Krainy, bo dla mnie to duży sukces i niesamowita niespodzianka i dziękuję też wszystkim którzy wysłali na mnie swojego smsa w tym konkursie. Ja nie wierzyłem że mam jakieś szanse, wcale nie wierzyłem w to, a tu proszę. Myślę sobie teraz, że jak się jest pewnym siebie to los trochę gra sobie z nas na nosie, a jak tylko ktoś jest nie za bardzo przekonany o swojej sile to los działa na przekór i trach.

Jeszcze jedna miła sprawa na zakończenie. Przyleciała do mnie kilka dni temu zabłądzona karteczka od Pani Agnieszki Sz-G.



To była bardzo miła niespodzianka, bo kartki już bym się nie spodziewał raczej. Bardzo dziękuję za bardzo piękne życzenia i chociaż już jest po Świętach to u mnie jeszcze stoją kartki, które dostałem na Wielkanoc. To chyba czas już na porządki wiosenne. Moja mama już zapowiedziała, że to będą porządki stulecia i muszę się pozbyć trochę ciuchów i gratków żeby zrobić miejsce na nowe. Ja to się dziwię że człowiek ledwo się przywiązał do jakiejś bluzy, a już musi się jej pozbywać, a niektórych rzeczy to wcale nie nosiłem i też są już do pozbycia. Dziwne że ten czas tak jakoś nie jest widoczny jak leci, a jak już leci to widać po ubraniach i ołówkach i starych zeszytach i dziwnych piórnikach ze Spider Manem. Teraz się dziwię że tak lubiłem Spider Mana i dinozaury. Już chyba jestem na takie rzeczy całkiem za stary.

Pora zakończyć na dzisiaj, bo chyba zaraz zacznę pisać z całkiem innej beczki, a tego nikt by nie chciał. Proszę jeszcze tylko czarować w kciuki żebym niczego nie zapomniał na tych testach. Jeszcze nie dziękuję za to czarowanie. Dopiero jak już będzie po tych egzaminach, bo nie chcę złamać sobie pióra przez tą pewność siebie.
Dobrego dnia i samych miłych chwil, Kuba.

Moje LO i trochę o scrapbookingu.

Ostatnio robię albumy ale nie wszystkie mogę pokazać bo mamy tam nasze bardzo prywatne zdjęcia no na przykład jakieś z zaskoczenia jak myłem zęby to jest taka prywatna sprawa raczej żeby ją pokazywać na cały świat. Albo na przykład jestem nie do końca ubrany bo biegałem jeszcze kiedyś w pampersie no proszę mi uwierzyć że nie chcę się tak pokazywać ale całkiem prywatnie to są nawet całkiem śmieszne zdjęcia. Mamy bardzo dużo zdjęć prywatnych które tylko my z moją mamą możemy oglądać i się podśmiewać bo to nasze prywatne sprawy ale bardzo namawiam wszystkich do scrapbookingu bo taki album ze zdjęciami swojej rodzinki to świetna sprawa. Za kilka lat wyciągniemy te ozdobione albumy i wspomnimy sobie świetne chwile i popatrzymy jak dekorowaliśmy i to będzie taka przyjemna chwila. Sam czasami oglądam na przykład moje rysunki które rysowałem jak byłem mały bo moja mama wszystko zachowuje i czasami tak sobie siadam i proszę mi uwierzyć że to są świetne chwile i śmieszne. Tak samo jest z albumami. Bo o wiele fajniej się ogląda zdjęcia w ładnym albumie jak wszystkie strony są elegancko ozdobione i opisane niż z płyty w komputerze albo w telewizorze. Dobry scrap powinien posiadać minimum jedno zdjęcie tak kiedyś przeczytałem no to tego się trzymam. Bardzo dużo osób robi na przykład kartki i nazywa to skrapbooking ale to jest cardmaking bo skrapbooking to taki album pamiętnik w którym są opisane i ozdobione zdjęcia. Mam nadzieję że dobrze to wyjaśniłem?

Teraz już zapraszam na oglądanie mojej następnej strony do mojego albumu. Ten album pokazywałem już u mnie i on taki bardzo prywatny nie jest raczej. A zdjęć dałem trochę więcej. No to miłego oglądania.






Na tym zdjęciu jestem ja jak jeszcze byłem młody i zamyślony ale teraz też jestem często zamyślony.



I jak widać pomieszałem papiery The ScrapCake i są to kolekcje pod tytułem Jasna Strona Życia i dodałem tez trochę kolekcji Wiosenne Przebudzenie. Dodałem też kawałek papieru pod tytułem Tajemnicza Szafa który zaprojektowała Pani Karola Witczak dawno dawno temu i ktoś może sobie pomyśleć że mi się zgubiły nożyczki ale ja tak specjalnie porwałem ten papier. Ramkę i motylki dostałem i gałązki choinki od Pani Asi nauczycielki. Te gałązki są z bardzo ciemnej choinki to ja dodałem prześwitujące liski żeby te choinkowe się tak nie rzucały w oczy. Chyba dobrze wyszło ale do końca to sam nie wiem.
Dobrego dnia i dużo przyjemnych chwil Kuba.

Jak robi rybka?

Przedstawiam dzisiaj siebie jak byłem jeszcze bardzo młody. No miałem jakieś 2 i pół lat to był 2004 rok więc to całe wieki temu. Znalazłem to zdjęcie i sobie przypomniałem bo z tym robieniem rybki to była taka historia że moja mama mnie uczyła jak robią różne zwierzęta i ja wydawałem odgłosy i kiedyś moja mama zapytała: A jak robi rybka? I ja wtedy robiłem taką minę właśnie jak jest na tym zdjęciu. No wiem że wyszedłem trochę nie za poważnie ale teraz już takich min nie robię proszę mi uwierzyć na słowo.



Ale pamiątka to pamiątka no wiadomo to historyczne zdjęcie więc w albumie powinno być. Postanowiłem to zdjęcie ozdobić i dołączyć do mojego albumu do którego okładkę robiłem jeszcze na wakacjach. No więc mój album dostał swoją pierwszą stronę z rybką.



Tą rybkę z papieru zrobiła mi moja mama i powiedziała że jak ktoś chce odgapić i też sobie taką zrobić to proszę się inspirować. Ja bym się nie skusił bo to straszliwie dużo pracy sam widziałem. Przy takiej rybce to bym siedział z miesiąc a może nawet z 2 miesiące. Dobrze że moja mama ma cierpliwość i zrobiła mi taką świetną rybkę.



Do tej pracy użyłem papieru który wygrałem na wakacjach w nagrodzie pocieszenia od Pani Lucji. Nie wiem z jakiej jest firmy ale podpasował mi w sam raz. Moja mama doprawiła rybkę takim specjalnym brokatowym pisakiem który błyszczy.



I jeszcze trochę przybliżeń.



I teraz już idę szykować się do bardzo pracowitego tygodnia który jutro się już znowu rozpoczyna. Normalnie nie wiem kiedy skończyła się sobota i niedziela. Czy wszystkim czas tak szybko przelatuje że nawet nie wiadomo kiedy?
Dobrego wieczoru Kuba.

Mała Podróż.

Taki tytuł ma kolejny wędrownik do którego się wpisałem. Właścicielką tego albumu jest Pani Madzia pasje-madzikh.blogspot.com



A ja zrobiłem Małą Podróż w Czasie. Do tego potrzebowałem specjalnego papieru. Więc poprosiłem znowu moją mamę. Powiedziałem że chciałbym taki papier który wygląda jak stary. No i moja mama stworzyła mi taki papier. Na powiększeniu widać z przybliżenia.



Moja mama zrobiła mi nawet podpalenia. No ja bym nie wpadł na taki pomysł a nawet gdyby to nie mogę się przecież bawić ogniem bo to bardzo niebezpieczne zajęcie. Moja mama dodatkowo pofarbowała ten papier czerwoną herbatą i napisała drobniutkim pismem w wielu miejscach: Mała Podróż w Czasie. Te napisy są złote i połyskują.
Resztę już robiłem całkiem sam. No mając taki papier to nic trudnego bo już właściwie wszystko mi się poukładało w głowie.




Zdjęcie bardzo stare na którym tańczyła jakaś dziewczynka. Moja mama kiedyś kupiła książkę w antykwariacie i w tej książce było to zdjęcie. U nas leżało bardzo długo i dzisiaj właśnie dodało uroku tej mojej małej podróży w czasie.
Z reszty tego starego zdjęcia powycinałem kwiatki i uzupełniłem to w taką całość. Zrobiłem też gorset wiązany na wstążkę bo mi się tak jakoś kojarzy ze starymi czasami i klatkę też. Tą klatkę zrobiłem własnoręcznie z pasków brystolu i różyczki pozwijałem takie herbaciane też własnoręcznie. Dodałem kilka prawdziwych listków ususzonych i nasączonych zapachem waniliowym. A moja mama powiedziała że nie ma to jak pachnieć jak stara wanilia. Ale żartowała sobie bo zapach jest bardzo ładny daję słowo.
Dobrego dnia Kuba.

Przechodzę na Jasną Stronę Życia.



Tą okładkę do albumu stworzyłem jako mój pierwszy projekt dla The ScrapCake wykorzystałem papiery z kolekcji pod tytułem Jasna Strona Życia. Tak mi się te papiery spodobały że dodałem sobie taki sam napis na albumie. Bo ten album to taka moja jasna strona mnie. A jak przyjdzie na to czas zaprezentuję też moją ciemną stronę mocy.








Ten album będę powoli zapełniał i będę dokładał swoje prace na specjalnie ozdobionych kartach i które co jakiś czas będę pokazywał. A jak skończę to zachowam go na pamiątkę i będziemy mieli z moją mamą co oglądać na długie wieczory. A jak będziemy już starzy to będziemy sobie przeglądali wszystkie albumy jakie stworzę bo to na jednym się nie skończy.
A teraz postanowiłem się trochę podzielić zdjęciami jak mój album powstawał. Zaczynam od tagów. Mam nadzieję że wszystko dobrze widać krok po kroku na zdjęciach a pod zdjęciami będzie mój opis. No ten post przewiduję że będzie bardzo długi.








Mój sposób jest bardzo prosty. Już tłumaczę jak ja to zrobiłem. No więc Odrysowałem tekturkę i zaznaczyłem długość. Potem wycinałem i starałem się dokładnie. Wycinanie ręczne jest raczej łatwe ale każdemu może się przytrafić wyjechanie za linki tak jak mi. To nic nie szkodzi bo jak potem poszarpie się brzegi to nic nie będzie widać. Ja do szarpania brzegów używam moich nożyczek. Trzeba pamiętać żeby nie szarpać za mocno no chyba ze się lubi takie mocno poszarpane i podarte ale to kwestia naszego stylu. Dziurkaczem robimy dwie dziurki i przewlekamy sznureczek i zawiązujemy na kokardkę. Myślę że to było łatwe prawda? Teraz zaprezentuję w skrócie powstawanie okładki z kieszonką. Jak się kliknie w zdjęcia to one się powiększają i wszystkiemu można się bardziej poprzyglądać.
Okładka z kieszonką na tagi albo na płytę ze zdjęciami. Ja zrobiłem dwie kieszonki i na tagi i na płytę CD. No to proszę popatrzeć jak ja to zrobiłem. A opis krok po kroku będzie pod zdjęciami.









Na początku oklejam grubą tekturę w papier. To moja okładka. Tak jak na zdjęciach zaklejam żeby nie było widać tej tektury. Taką prawie gotową okładkę odkładam żeby sobie odpoczywała. Teraz czas na maskującą część tektury ale najpierw trzeba zrobić kieszonkę. Ja to tak w skrócie pokazałem bo oczywiście nie chcę zanudzać albo pobić rekordu najdłuższej notki. Więc narysowałem kontur mojej kieszonki i jak już był wycięty to poszarpałem trochę brzegi żeby nie było widać że trochę krzywo mi się wycinało. Potem kieszonkę przykleiłem tylko na brzegach tak na zakładkę. Mam nadzieję że dobrze tłumaczę bo to straszliwie trudna sprawa. Już wolałbym żeby ktoś mi te opisy robił ja bym się tylko zajął tworzeniem. No ale wróćmy do klejenia. Oczywiście zanim przykleiłem kieszonkę zrobiłem dziurkaczem dziurki na sznurek. Ten sznurek to nie tylko ozdoba. Pomaga jak się chce włożyć płytę to wtedy chwyta się za sznurek i kieszonka sama się delikatnie odchyla żeby nie podkładać paluchami bo się nam kieszonka szybko zniszczy jak będziemy często do niej zaglądali. Smarujemy całą część maskującą klejem żeby cała ładnie złapała naszą tekturę. Na koniec możemy ją ozdobić tak jak podpowiada nasza intuicja. No i koniec na dzisiaj. Takiego długaśnego wpisu nie planowałem ale wszystko jest teraz w jednym miejscu. Powiem w sekrecie że przygotowywałem ten wpis w odcinkach ale pomyślałem że to nie ma sensu żeby rozbijać moją okładkę skoro to jedno i to samo. A że aż dwa przepisy w jednym i trochę długaśnie wyszło to przepraszam. Ale jak ktoś wytrwał do końca to znaczy że jest bardzo wytrzymały. Ja idę sobie paść na czoło teraz i będę tak leżał przez dłuższą chwilę bo się czuję wykończony. No to życzę miłego tworzenia okładek z kieszonkami i tagów.
Dobrego dnia Kuba.