
Schemat ten sam, ale już mi się powoli nudzi, więc trzeba będzie coś wymyślić nowego.

Właścicielka była zachwycona, a ja nie za bardzo byłem zadowolony z efektu, bo w dodatku za dużo mi się wsypało krochmalu do tej serwetki i była sztywna jak deska. No trudno na następny raz będę bardziej uważał.
Siedzę właśnie nad książką "W Pustyni i w Puszczy", a ciężko mi ta lektura wchodzi. Wcześniej przerabialiśmy "Chłopców z Placu Broni" więc wiadomo, że po takiej fajnej lekturze, nudniejsza wchodzi o wiele gorzej, ale co zrobić, trzeba ją do końca przebrnąć i cześć.
Dużo zdrowia i uśmiechów, Kuba.








