
Chwilowo zrobiłem tylko jeden, ale doszyję więcej już wkrótce. Moje domki wylądują w doniczce z kwiatkiem. Wszystkie nadzieję na patyczki do szaszłyków.
Ten okaz ma wymiary 4cm x 5,5cm czyli całkiem nie duży.
Wypchałem go taką watoliną do wypychania maskotek, a nie lawendą tak jak Pani Basia. Trochę się bałem, że mi ta lawenda spleśnieje, a tak to można będzie moje domki wyprać jak się zakurzą.
Zabawa była świetna, moja mama bardzo się ucieszyła z takiej ozdoby i czeka na więcej.
Wszystkich pozdrawiam i namawiam do tworzenia domeczków, bo świetnie wyglądają o każdej porze dnia.
Kuba.

Śliczny domek . miałeś świetny pomysł doszywając gotowe kwiatuszki. Nie dziwię się,że podobają sie mamie.
OdpowiedzUsuńdziękuje za życzenia !
Dzień dobry.
UsuńKwiatuszki są z takiej taśmy ozdobnej, do kupienia w pasmanterii. Listki wyszyłem zieloną muliną. dziękuję za odwiedziny.
Pozdrawiam serdecznie, Kuba.
Śliczny i ma piękne kolorki! Będzie wspaniałą ozdobą!!
OdpowiedzUsuńDzień dobry.
UsuńKolorki raczej nie moje, ale w sumie nie szyłem go dla siebie.
Pozdrawiam serdecznie, Kuba.