Wróciłem!

Dzień dobry. Witam się po straszliwej awarii komputera przez którą wcale nie mogłem odwiedzić internetu a nawet całego mojego komputera, bo się tak zepsuł że normalnie klops. Dziękuję że wszyscy na mnie czekali niecierpliwie i mam teraz nadzieję, że już ten nowy komputer nie zwariuje i będzie dobrze działał. Najgorzej że straciłem wszystko w tamtym komputerze i zostałem całkiem bez nowych przepisów, a już były gotowe i bez różnych notek, które napisałem na brudno i całkiem bez rzeczy które zbierałem i normalnie zaczynam prawie nowe życie. Ale się przyznam że z tego braku komputera to myślałem że zwariuję, bo się tak martwiłem co u mnie słychać na blogu i w całym świecie. Nawet nie mogłem sprawdzić pogody dokładnej i czy ktoś do mnie napisał tajny list. No i tak sobie myślę, że jak w dawnych czasach kiedy nie było jeszcze komputerów, to jak by były to byśmy się tak rozwinęli na dzisiejsze czasy, że może byśmy sobie na przykład rozmawiali telepatycznie i bym wysłał taka telepatyczną wiadomość do wszystkich obserwatorów mnie, że mam awarię. Dzisiaj to już by był wielki postęp. Może taka ewolucja nas czeka jak nie będzie tego końca świata w tym roku. A ja tak sobie jeszcze myślę, że Majowie mogli trochę poczekać z tym kalendarzem bo ten koniec świata ma być przed gwiazdką, a to już jest mała przesada raczej. Ludzie czekają cały rok i nawet bardziej niż na swoje urodziny a tu trach Świąt nie będzie! Moja mama się podśmiewa, że tak tylko straszą ludzi i żebym się nie martwił bo ten koniec świata też przeżyjemy. Myślę że to juz jest całkiem koniec świata co oni wyrabiają z ludźmi, bo ja się na przykład zdenerwowałem, ze ma być ten koniec świata. A co jak ktoś uwierzy na 100 procent? Sprzeda swój dom i na przykład zwolni się z pracy żeby pojechać na przykład do Meksyku i straci wszystkie swoje pieniądze, bo sobie porządnie zaszaleje, a tu końca świata nie będzie. No i klops normalnie i trzeba dalej żyć. A w razie jak byśmy nie mieli szczęścia i koniec świata nadejdzie? Ale życzę wszystkim żeby to był tylko taki żart jak na Prima Aprilis czy coś. Dzisiaj pokazuję jakie bransoletki dostałem od Pani Kasi z Krakowa, która nie ma niestety swojego bloga.



Pani Kasia była ostatnio zwiedzać Leżajsk i przysłała mi różne pamiątki.



Ja nie byłem nigdy w Leżajsku, ale teraz to prawie jak bym tam był. Dostałem też wiadomości o Krakowie, bardzo ciekawie opisane są legendy.



Niektóre są zabawne a niektóre straszne. Bo na przykład Historia o tym że dlaczego w Krakowie jest tak dużo gołębi? To wszystko przez tego Księcia Henryka Probusa. Bardzo miał słabą wolę. Jeśli ktoś nie zna tej legendy to bardzo polecam żeby się zapoznać koniecznie. A jak w razie czegoś to proszę się do mnie zgłosić to ja wszystko wytłumaczę. Dostałem też od Pani Kasi różne potrzebności na różne potrzeby.




Bardzo dziękuję Pani Kasiu za niesamowitą niespodziankę! Bardzo się dzisiaj rozpisałem to kończę, ale jak ktoś się zaciekawi to zdradzę, że w następnym odcinku przedstawię znowu coś ciekawego, to proszę czekać niecierpliwie.
Dobrego dnia i samych miłych chwil, Kuba.

10 komentarzy:

  1. Świetnie,że jesteś ;-0
    Czekam na następny post i obiecana niespodziankę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak to dobrze, że już jesteś :) Tęskniłam za Twoimi postami!
    Bardzo piękne prezenty dostałeś, już sobie wyobrażam jakie wspaniałości powstaną z tego wszystkiego...
    Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  3. Cieszę się, że już jesteś - normalnie bardzo mi brakowało Ciebie, Kubusiu, i Twoich postów.
    Piękne "przydasie' dostałeś i z pewnością wkrótce je wykorzystasz.
    Pozdrawiam Cię serdecznie :))

    OdpowiedzUsuń
  4. Cześć Kuba! No wreszcie jakaś notka! Jak byłam na obozie to myślałam , że tych postów nie ogarnę jak wrócę. Wracam... , a tu co? Ani jednego posta. Cieszę się , że wreszcie wróciłeś. U mnie też jest nowy post.Zapraszam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Cześć Kuba:) a ja myślałam,że zrobiłeś sobie wakacje a tu bałagan komputerowy się zrobił. Widać komputery w te wakacje odmówiły ogólnie posłuszeństwa bo mój też trzeba było wymienić. Prezenty dostałeś superaśne teraz czekamy na to jak je wykorzystasz. Życzę Ci słoneczka na ten ostatni tydzień wakacji. Pozdrawiam Mirka

    OdpowiedzUsuń
  6. świetnie ,że wróciłeś :) i czekam na nowe notki :) no i zapraszam do siebie na oba blogi :) dużo u mnie ostatnio nowości :) i notki juz zaplanowane na codzinne dodawanie aż do 31 sierpnia :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Uff! Dobrze, ze juz wrociles... Juz sie martwilismy, czy Twoja dluga nieobecnosc nie oznacza choroby, lub czegos rownie paskudnego..
    Lilith

    OdpowiedzUsuń
  8. Kuba, super niespodzianki dostałeś! Wierzę, że wspaniale je wykorzystas z :-) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  9. Kubuś świetnie ,że już wróciłeś ale myślę że takie bez komputerowe wakacje są bardzo dobre i każdemu potrzebne;)Szkoda tylko,ze straciłeś swoje swoje "skarby",które siedziały w Twoim komputerze;)
    Dostałeś piękne prezenty,pozdrawiam;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Kuba, bardzo się cieszę, że przydasie się spodobały, napewno dobrze je wykorzystasz :)

    Muszę dodać jeszcze małe sprostowanie: ja nie byłąm zwiedzać Leżajsk, ja stamtąd pochodzę i spędziłam tam całe dwa miesiące wakacji :)

    Pozdrawiam już z Krakowa

    OdpowiedzUsuń