Urodziny cały rok!

Ja jestem na tak, jeśli chodzi o takie miłe przepyszne niespodzianki. Ojeju jakie były przepyszne i zostały mi w pamięci, bo ja mam do takich spraw bardzo dobrą pamięć.



Dostałem te najpyszniejsze niespodzianki od Pani Kasi z Krakowa. A ten wafelek był zabójczo pyszny. Ale babeczki też i te małe kółeczka. Właściwie to wszystko było przepyszne.



A w następnej przesyłce dostałem cukierki ręcznie robione prosto z Krakowa i lizaka prosto z Kanady, był przepyszny i trochę za nim też tęsknię, bo ciągle go pamiętam przez ten smak, a na deser czekolada do picia. Czy można nie zwariować za tyle szczęścia?




Proszę Pani Kasiu, moja mama się podśmiewa, że mi cukier skoczy pod same oczy, ale Pani wie że ja jestem zwariowany i uwielbiam takie piękne niespodzianki. Dziękuję bardzo! Ale proszę jeszcze nie myśleć że to już koniec! Ja zwyczajnie czuję że my się z Panią Kasią dobrze rozumiemy. Pani Kasia zawsze mi dorzuca do tych smaczności różne potrzebności. Na przykład dostałem całe stado koralików, bo jak tylko powiedziałem, że będę próbował robić koralikowe bransoletki mojej mamie, to oczywiście proszę bardzo. Cały milion koralików i to na drugi dzień. Chyba specjalną turbo torpedą.



Jak tylko wspomniałem że interesuję się decu, to proszę bardzo książka z przepisami. Ale nie sama tylko z milionem potrzebności do spraw papierowych.




A do tego kolorowe kanwy do iksowania, żebym nie zapomniał jak się iksuje i nowe gazetki w sam raz na Święta. Bo chodzi o to żeby sobie co jakiś tam czas zmieniać hobby, żeby się nie nudziło.




A jak tylko zabrałem się za szydełko, no to proszę bardzo, stadko wełenek, których zdjęcia niestety nie mam, bo jakoś tak się rzuciłem na to stadko, że dużo już przerobiłem na różne podkładeczki pod kubeczki i za nie tak długo będę je wszystkie pokazywał. Dużo trenuję na szydełku, bo chcę być kiedyś mistrzem. Ale powrót do tematu. Proszę Pani Kasiu ja bardzo dziękuję za to wszystko, ale jak moja mama ciągle długo rozmawia z Panią tak zwyczajnie o życiu i różnych sprawach, że ja aż zasypiam bo nikt mi nie daje dojść do słowa, to mi aż smutno, bo ja też bym chciał. No też czasami sobie rozmawiamy, ale niestety jakoś za mało. Proszę Pani Kasiu wiem, że teraz jak Pani to przeczyta to porozmawiamy sobie i to najlepiej przez cały weekend. No musiałem to napisać. A teraz już idę trenować i wszystkim życzę przyjemnych chwil i samych uśmiechów, Kuba.

7 komentarzy:

  1. Kuba, czuję się wywołana do telefonu :) Oczywiście nie ma sprawy jak tylko minie całe zamieszanie z Ani urodzinami :-)
    Pozdrawiam ze słonecznego Krakowa

    OdpowiedzUsuń
  2. Kubusiu jesteś mistrzem radości - pięknie o tym piszesz. Dostałeś wspaniałe prezenty i nie dziwię się, ze tak bardzo się z tego cieszysz. Takie niespodzianki sprawiają, że nawet w pochmurny dzień zaczyna świecić słońce. Dobrego dnia. danfi

    OdpowiedzUsuń
  3. świetne są te prezenty normalnie pozazdrościć tylko :) a kanw to już wogóle ... u nas w tej "wiosce" to nawet białej nie ma gdzie kupić a co dopiero takie sliczne kolorowe pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Kubuś cudne i smakowite te niespodziewajki i prezenciki :D Cieszę się razem z Tobą!

    OdpowiedzUsuń
  5. Cudowności otrzymałeś i cudowności z nich zrobisz.

    OdpowiedzUsuń
  6. ¸.•°✿⊱╮
    Passei para uma visitinha.
    Tudo muito bonito!
    Bom fim de semana, amiga!
    Beijinhos.
    Brasil.
    ¸.•°✿⊱╮
    ✿ °•.¸

    OdpowiedzUsuń
  7. Zapraszam po odbiór wyróżnienia pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń