No i ruszyło!

Wczoraj już miałem pierwsze zadania domowe z historii i przyrody, o dzisiejszym dniu nie wspomnę, dopiero właśnie skończyłem odrabiać. Dobrze że lubię te przedmioty, chociaż Pani od przyrody ma trochę wściekłe oczy i jest ostra jak osa, ale mnie to nie zniechęci, bo książka do przyrody zapowiada się całkiem ciekawie. Dzisiaj w szkole było miło wczoraj też. Zgłaszałem się na Historii jak szalony, każda odpowiedź była strzelona w punkt. Lubię Historię i się często nią interesowałem dlatego mam wiedzę i Pani od Historii to zauważyła. Było mi miło, że wiedziałem o różnych sprawach, a inni siedzieli i unikali wzroku. Moja wychowawczyni uczy polskiego całkiem jest miła i wesoła. Zapytałem czy cały czas będziemy mieli na 8:00 i Pani powiedziała że tak, to ja dodałem że 8:00 na wieki wieków i Pani się zaśmiała. W klasie jest 15 osób nowych. A ja siedzę akurat z takim gościem co dłubie sobie w nosie i w uchu potem oblizuje palce i znowu do nosa. Boję się żeby mnie przypadkiem nie dotykał tym palcem. Chyba zwariuję jak jutro też będzie to robił. Może pobłagam Panią to mi daruje siedzenie z nim. Zwyczajnie szczerze powiem, że on mnie trochę obrzydza, ale żeby nie słyszał bo żeby mu nie było głupio. Może da się załatwić to z moją Panią. Szczerze mówiąc wolałbym siedzieć z kimś kto nie lubi gadać, to by mi pasowało, bo ja też nie lubię gadać. Wszystkie Panie mam nowe, a na każdą lekcję biegamy do innej klasy, ale to się da przeżyć. Tylko plecak mam straszliwie ciężki jak moja mama dała go na wagę to wyszło że wczoraj miałem 6 kilo, a dzisiaj 5 i pół. Najgorsze jest to że dzisiaj miałem pierwszą lekcję na 2 piętrze, drugą lekcję na parterze, trzecią na 2 piętrze, czwartą na 1 piętrze, piątą na 2 piętrze i szóstą na parterze. Nie chciałbym schudnąć przez te schody, chociaż już sporo schudłem na wakacjach i zapinam się, a przed wakacjami nie mogłem zapiąć tych samych spodni. Trochę urosłem nawet przez wakacje i wiele osób mi to powiedziało. Ojeju Kuba jak ty się zmieniłeś, jakiś jesteś odmieniony. Miło było to usłyszeć że się zmieniłem. Staję się wreszcie nastolatkiem powoli, więc to normalne zmiany raczej. Czuję że szkoła będzie świetna w tym roku. Nie chcę być przewodniczącym klasy, bo mi się też należy trochę spokoju po tych 3 latach. A jutro niestety wybory na godzinie wychowawczej. Ale co tam. Wreszcie 4 klasa! A ja się tak denerwowałem. Nasz Pan od informatyki jest trochę zbyt poważny, myślał nawet, że stroję sobie żarty, jak czytał obecność. Wstałem i powiedziałem że obecny, a Pan znowu mnie wyczytał, a ja znowu że jestem obecny i popatrzył na mnie jakoś podejrzewawczo i się zdezerientował i powiedział. To ty jesteś Kuba? No tak jakoś zmarszczył trochę poważnie oczy. Mam nadzieję że nie myślał, że jestem dziewczyną, bo wyglądam przecież jak chłopak i mam ubranie męskie i mundurek męski to widać na pierwszy rzut okiem, że jestem chłopakiem. Jutro W-F ciekawi mnie kto nas będzie uczył biegać i czy znowu na każdej lekcji będzie zbijak. Czasami to miałem dosyć tego zbijaka od pierwszej klasy. No faktycznie w zbijaka to umiem grać, bo przez 3 lata miałem na każdej lekcji w-F aż do zwariowania. Czasami dawałem się zbić wcześniej i siedziałem sobie na ławce. Zwyczajnie przez 3 lata miałem W-F nudny raczej. Mam nadzieję że to też się zmieni. To na dzisiaj koniec o szkole. Nabrałem chęci żeby pokazać coś na koniec. Oto babeczka.



Miałem do tej babeczki przepis, ale mi przepadł w tamtym komputerze. Jak się trochę wczuję w nowy klimat, to zrobię ten przepis jeszcze raz.
Wszystkim życzę bardzo miłego wieczoru i samych miłych chwil, Kuba.

11 komentarzy:

  1. No to super że w szkole fajnie. Kubuś trzymam za Ciebie kciuki :))))

    OdpowiedzUsuń
  2. Cieszę się, że jesteś i będziesz częściej Obecny :-)
    Babeczka śliczna.

    OdpowiedzUsuń
  3. No i widzisz Kubusiu - szkoła nie jest taka zła, a czwarta klasa, to juz coś! A tak się bałeś - zupełnie niepotzebnie. A z tym chłopakiem z palcem w nosie, też bym nie chciała sidzieć. Pogadaj z wychowawczynią, wytłumacz - mam nadzieję, że posadzi Cię koło kogoś innego. Życzę sukcesów w nowym roku szkolnym i jak najlepszych stopni. Pozdrawiam danfi :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Widzisz Kuba, a tak się denerwowałeś tą IV klasą :D A tu nie było czym, prawda? Fajnie, że Ci się podoba, oby tak dalej :)
    A babeczka śliczna!

    OdpowiedzUsuń
  5. Ha, wiedziałam, że nie będzie tak źle :) Śliczna ta babeczka:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kuba,będzie dobrze. A koledze po prostu powiedz ,żeby tego nie robił i już. Może dotrze.Nie pisz o pani od przyrody ,że ma wściekły wzrok ,bo może czytać Twojego bloga i dopiero będą kłopoty.A tak w ogóle to Ci zazdroszczę tej szkoły chłopaku na 100%.

    OdpowiedzUsuń
  7. No tak Kubusiu zmiany... to już wyższa szkoła jazdy, ale kolegę masz w ławce... też bym się obrzydzała, ale jak skomentował to mój mąż: że kolega przecież nie będzie brudnego palca wkładał do nosa :)a babeczka przepyszna mniam... do schrupania

    OdpowiedzUsuń
  8. Smakowicie wygląda ta babeczka :)
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. liczna babeczka :) chetnie poznałabym przepis :)

    OdpowiedzUsuń
  10. No to dobrze, że Ci się podoba, a tak się martwiłeś jak to będzie w tej czwartej klasie... Cieszę się, że poszło gładko :) No ale jak się jest takim zdolniachą jak Ty, to nic dziwnego :D

    OdpowiedzUsuń
  11. hej Kuba - dawno tu nie zaglądałam ,fajnie że Ci się w szkole podoba ,współczuję gonienia po schodach ,to masz zamiast zbijaka ,kolega w ławce nieciekawy ,więc może jak poprosisz to Pani Cię przesadzi ,napisz jutro co na w-fie było ,do jutra pa pa gruzinowa

    OdpowiedzUsuń