
Pani Maszka wie że ja będę kiedyś kucharzem. Czapka jest jeszcze trochę za duża ale głowa mi jeszcze urośnie za kilka lat. Ale ja już i tak noszę tą czapkę bo się nie doczekam aż mi ta głowa dorośnie.
Ale do tego dostałem jeszcze takie ładne psikacze do sałatek, łyżki do mieszania i słoiczek z bazylią.


Ja to już bym mógł dorosnąć i zostać tym szefem kuchni. Jestem na to gotowy. A moja mama mówi że ja już jestem tym szefem kuchni i mówi do mnie szefuńciu.

Dziękuję Pani Maszko ja dostałem zawał serca z tej szaleńczej radości ale jeszcze żyję. Zwyczajnie się nie spodziewałem, że to będzie taka miła niespodzianka. Bardzo się ucieszyłem i z tej szaleńczej radości aż spałem z wypiekami, ale te wypieki to były na policzkach. Jak ktoś nie zna Pani Maszki bloga to bardzo polecam odwiedzić, bo Pani Maszka robi takie zdjęcia, że się człowiek zapomni że nie jadł dzisiaj obiadu.
Następnego dnia dostałem drugi zawał serca, bo przyleciała do mnie niespodzianka od Pani Tesi. Pani Tesia jest naszą przyjaciółką rodzinną i wie o nas wszystko i na przykład wie że ja się interesuję ostatnio bardzo techniką decupage. No i zdradziłem moją tajemnicę a miało być na potem, ale muszę pokazać co Pani Tesia mi przysłała jako niespodzianki.

Na początek wiele różnych dodatków do decu i jak już bym był na wyczerpaniu to mam pyszną przegryzkę.

To są takie smakowite wafelki które się wytwarza w mieście u Pani Tesi, taki produkt że to miasto słynie z tych smakołyków. No i to miasto się nazywa Dobre Miasto. I dobre wafelki. Jak ktoś chce się wybrać na wyprawę to niech pojedzie na Warmińsko Mazurskie do Dobrego Miasta, bo to jest piękne miasteczko i mają pyszności w tej fabryce. Warto się wybrać polecam.
Ale to oczywiście nie koniec niespodzianek bo zostawiłem na deser moją nową skrzyneczkę z Paryżem.

A w środku jest jeszcze ładniejsza. I ma dodatek.



Pani Tesia uwielbia decupage i robi to bardzo fachowo. Ja będę się dopiero uczył, ale za to od najlepszych to może coś mi z tego dobrego wyjdzie.
Moja mama dostała też niespodziankę, żeby mi nie zazdrościła za bardzo mojej niespodzianki.

Moja mama jest bardzo ucieszona z tego chustecznika a ja go nazwałem wspólnik bo przecież jest taki wspólny. Dziękuję Pani Teresiu za moje piękne niespodzianki. Jak ktoś nie rozmawiał z Panią Tesią na przykład przez telefon to dużo stracił, bo nawet nie wie jaki Pani Tesia ma dobry humor i miły głos. Można słuchać nawet przez godzinę. Tylko że te komórki kasują te pieniądze jak worek bez dna.
A do tej paczki dołożyła 21 róż dla mojej mamy Pani Danusia, która jest sąsiadką Pani Tesi ale z Panią Danusią tez się trochę znamy i Pani Danusia Stryjna słynie z tego, że robi piękne kwiatuszki z krepiny. No zresztą proszę zobaczyć.

Pani Danusia też mieszka w Dobrym Mieście i jest sławna, naprawdę, bo widziałem zdjęcia. Dziękuję Pani Danusiu a moja mama powiedziała, ze 21 róż to akurat tyle ile moja mama ma lat. To oczywiście żarcik ale wiadomo, że trzeba pożartować. Ja tez lubię żartować tylko ze ja trochę się nie znam na żartach i jestem trochę bardziej sztywny, ale moja mama to uwielbia żartować i jest bardzo zabawna i jak coś powie to normalnie można siadać.
Wszystkim życzę najfajniejszych ostatnich dni wakacji i żeby było co wspominać, Kuba.

Kubuś proszę bez zawałów ,co ???? :-D Kuba cudne prezenty dostałeś razem z mamą :-) widzisz wcale koniec wakacji nie musi być zły - prawda ???
OdpowiedzUsuńW czapce wyglądasz jak najprawdziwszy szef kuchni,i nie ważne że jeszcze spada , szybko do niej dorośniesz :-)
Uściskaj mocno mamę :-)
Piękne niespodzianki otrzymałeś! Wspaniałe! Już nie mogę doczekać się, kiedy opiszesz o swoich pierwszych potrawach przygotowanych właśnie w tej czapie kucharskiej ;)
OdpowiedzUsuńCieszę się, że zainteresowałeś się techniką decoupage. Ja ją też bardzo lubię i nie mogę się rozstać od 6 lat.
Pozdrawiam serdecznie, Jagodzianka.
Brakowało mi twoich wpisów Kubusiu. Tak ślicznie wszystko opisujesz.Piękne prezenty.
OdpowiedzUsuńWspaniała niespodzianka :-)
OdpowiedzUsuńpozdrawiam Dorti
Śliczne prezenty, aż można pozazdrościć:) Ale zazdrościć tak pozytywnie oczywiście.
OdpowiedzUsuńA szkołą się nie stresuj, myślę, że teraz będzie jeszcze ciekawiej niż dotychczas. Ja za to idę na studia do miasta którego w ogóle nie znam i będę mieć tylko jedną znajomą osobę, więc też się stresuję nieco :)
Fajne preenty, a najlepsza czapka!!! Świetnie w niej wyglądasz :-) danfi
OdpowiedzUsuńŚliczne niespodzianki i bardzo, bardzo ładnie wyglądasz w tej czapce:)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
ŁAŁ! Kuba! Z Ciebie to już profesjonalny kucharz!!!
OdpowiedzUsuńCzapka - jest!
Profesjonalny sprzęt - jest!
I zapał! - A to najważniejsze!
ulalala,ale miałeś wysyp,no jest się z czego cieszyć,a w czapatce wyglądasz przebojowo,tylko kucharzyć:))pozdro od dzieciarni mej:)
OdpowiedzUsuńKubuś świetne niespodzianki dostałeś na zakończenie wakacji :D Raźniej będziesz szedł do szkoły, prawda? Super wyglądasz w czapce kucharza, pasuje Ci, mimo, że jeszcze troszkę za duża ;)
OdpowiedzUsuńA Tesi cudeńka i Danusi są nam baaardzo znane ;) Tesia uwielbia robić niesodziewajki i to jakie! Przepiękne decu :) Wierzę, że z przydasiami do decupage pokażesz nam za niedługo również coś ślicznego :D
Pozdrowienia serdeczne, również od chłopaków!
Świetne prezenty, czapka kucharza bardzo mi się podoba:)A cała reszta rewelacyjna...
OdpowiedzUsuńNa wyróżnienie bardzo zasługujesz:):)
Ta kucharska "budyniówka" musiała tam specjalnie na Ciebie czekać. Teraz tylko tyci poczekać ,aż do niej dorośniesz :)
OdpowiedzUsuńWszystkie prezenty Kubo, dostałeś super!!
Więc koniec wakacji nie okazuje się taki zły;)
Pozdrawiam serdecznie
Super. Ja też bym chciała te rzeczy do dekoupage.
OdpowiedzUsuńZapraszam u mnie nowa notka.