Moja mama po 12godzinie to już mnie zaczynała budzić wodą, a potem jak to nie podziałało, bo się zawinąłem w kołdrę jak krewetka w ciasto, to powiedziała, że mi zrobi zdjęcie i wstawi na blog. Niech wszyscy zobaczą jaki ze mnie niedźwiedź poranny. To się podniosłem, bo się trochę bałem, że stracę przez to twarz, bo taki jestem nieogolony i rozczochrany i w dodatku w piżamie. Normalnie kompromitacja.

Zdjęcie po zobaczeniu, uznałem, że takie straszne nie jest i sam je wstawiłem, żeby pokazać jak wypoczywa się w krainie wolności i swawoli. Mam nadzieję, że mi przez to nie wyrosną ośle uszy?
Potem w łazience sobie śpiewałem, ale po 15minutach moja mama powiedziała, żebym przestał, bo sąsiedzi pomyślą, że trzymamy w domu rannego łosia.
Pozdrawiam wszystkich, którzy też wypoczywają, a tych którzy nie mogą wypoczywać, to pozdrawiam podwójnie, bo mi ich szkoda, że muszą się męczyć i wstawać rano.
Dużo uśmiechów na resztę dnia, Kuba.





