
Potrzebujemy pomarańczowy materiał, ja użyłem swetra mojej mamy, którego już nie chciała. Wycinamy kółeczka rożnej wielkości.

Igłą z nitką przeszywamy po obrębie.

I zaciągamy nitkę żeby powstał taki woreczek, który wypychamy wypełniaczem, albo jakąś watką.

Po wypełnieniu, zaciągamy mocno nitkę i zaszywamy otwór.

Teraz przewracamy dynię i przez środek się przekłuwamy igłą i mocno zaciągamy nitkę pod spodem.

Następnie na okrętkę znowu się przekłuwamy i wbijamy się igłą w ten sam punkt i mocno zaciągamy nitkę.

I tak kilka razy, starając się równo przeszywać, ale jak nie wyjdzie równo to nic nie szkodzi, bo prawdziwe dynie też nie są zawsze równe.

I wychodzi nam taka dynieczka. Zakończmy nitkę supełkiem, żeby się nasze dyńki nie rozlazły.

Na zakończenie przyklejamy listek, ja nie miałem takiego dyniowego, więc użyłem sztucznego bluszczu.

Takie dynie można przyklejać na kartkach, przymocować do wianków jesiennych, albo zrobić ozdobę na stół, taki jakby stroik i ułożyć na miseczce.
Życzę miłego szycia i samych dobrych humorów, Kuba.

fajne dynieczki zrobiłeś, a przy okazji okazało się, że to takie proste :) tylko trzeba mieć pomarańczowy, niepotrzebny sweter ;) tutek superowy, tak wszystko dokładnie wytłumaczyłeś, że każdy bez problemu zrozumie i uszyje :))
OdpowiedzUsuńŚwietny pomysł Kuba z tymi dyniami.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam :)
Świetnie,że czasami tu wpadasz!
OdpowiedzUsuńTwoje dynie to bardzo dobry pomysł, chciałam zrobić szydełkiem, ale czasu brakuje na wszystko, te będą szybsze .
czytelna relacja!
OdpowiedzUsuńwspaniały pomysł na ozdobę, no i zagospodarowałeś mamin sweterek
Świetny pomysł, a same dynie śliczne i prawie jak prawdziwe:)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Zawsze się zastanawiałam jak zrobione są te kwiato-dynie. Teraz już wiem! Dzięki!.
OdpowiedzUsuń