
Ale uwielbiam wszystkie koty futerkowe. Jednak ta rasa ma coś w sobie takiego tajemniczego.

ATC jest bardzo ozdobne i błyszczy i jest najładniejsze ze wszystkich jakie mam.


Wszystko jest ręcznie zdobione złotym pisakiem i mgiełką i tuszowane.

Niestety zdjęcia wyszły do bani, a na żywo to ATC jest w najmniejszym szczególe wypasione. Lubię takie niespodzianki pocieszajki.
Bardzo bym chciał mieć Sfinksa i jest dla alergików, bo nie ma sierści, ale moja mama mówi, że ją trochę te koty przerażają, chociaż zwierzęta lubi, ale mówi że najmilsze futrzaki to te z futerkiem.
No ale czy to nie jest cud natury?


Zdjęcia Sfinksa zrobiła Pani Theresa Fouche, która koty uwielbia.
Wszystkim życzę wielu niespodzianek i samych miłych chwil, Kuba.

cieszę się, że trochę już na oczy przejrzałeś :) Atciak superzasty, kolejny raz widać, jaka zdolniacha z Twojej mamy :) a koty - hmmm, chyba jednak wolałabym mieć futrzaka, ale każdy ma inny gust :) przesyłam cieplutkie pozdrowienia dla Was :)
OdpowiedzUsuńMamie tylko pogratulować tak pięknego ATC-iaka !!!
OdpowiedzUsuńCieszę się, że oczka oszczędzasz.
Sfinks jest bardzo tajemniczym i ładnym kotem - mimo, że nie posiada sierści.
Pozdrawiam i życzę dużo zdrówka :)
Zdrowiej, Kuba! Pozdrawiam serdecznie!
OdpowiedzUsuńWidać po kim masz takie zdolności! Piękna kartka :)
OdpowiedzUsuńŻyczę zdrowia, kuruj się i wracaj do twórczych robótek :)