Już myślałem że się ten rok szkolny nie skończy! Myślałem że nie dam rady, ale dałem radę. Do ostatniego dnia, do ostatniej godziny, chociaż połowa klasy zrobiła sobie wolne już po radzie pedagogicznej. Sam się przyznam że kilka razy też już chciałem nie iść, ale moja mama powiedziała, że ja jestem porządna firma i do końca ciągnę nawet jak już nie ciągnę tylko wlokę się jak trup. Do ostatka mieliśmy lekcje z angielskiego, matematyki, polskiego. Nawet zadane mieliśmy, ale kto to odrabia jak już oceny wystawione? No dobra, przyznam się że ja odrabiałem, ale w ostatni dzień powiedziałem luzik i nie odrobiłem. Czułem się trochę przez to tak jakoś dziwnie, ale skoro i tak Pani nam nie sprawdza to co się będę męczył na siłę. Najbardziej będzie mi brakował na wakacjach Pana od Techniki. Ten Nauczyciel jest moim ulubionym, chociaż na początku 4 klasy mnie chyba nie lubił. Kilka razy nawet to poczułem, ale potem okazało się że kto ma długie włosy to wcale nie musi być jakimś pierwszym lepszym durniem i teraz Pan już inaczej ze mną rozmawia. Nawet poprosił mnie o mój zeszyt do techniki, żeby mieć pokazowy dla następnej 4 klasy. Zgodziłem się, ale tylko dlatego że bardzo lubię tego Nauczyciela i powiedział, że do testu w 5 klasie mi pożyczy mój zeszyt. Śmiesznie co nie? Szkoda że nie zrobiłem zdjęcia na pamiątkę mojemu zeszytowi. Ale jakoś to przeżyję. Zrobiłem za to zdjęcie ostatniego projektu na technikę. Autobus, który trzeba było pomalować jak się chce, wyciąć i skleić.
Pokolorowałem go dosyć wariacko, ale skoro jak miało być jak się chce to już dałem po garach.
Tutaj mini przepis, bo pokazuję jak wyglądał przed sklejeniem, gdyby ktoś chciał zrobić sobie podobny autobus.
No można powiedzieć, że już wracam do życia! Wakacje! Tyle czasu że fiu fiu.
Wszystkim wiele uśmiechów, Kuba.
Świetną pracę wykonałeś!Wspaniałych Wakacji!!!
OdpowiedzUsuń
OdpowiedzUsuńHappy Summer ... .. good rest .. very beautiful work .. God gave many gifts .. but most of all a beautiful soul .. to Bless you ..Μαρια...
Udanych wakacji, Kubusiu! :)
OdpowiedzUsuńWypocznij dobrze, bo kolejny rok szkolny na pewno będzie wyczerpujący - chociaż piąta klasa nie jest już tak męcząca psychicznie, jak czwarta. Wszystkich już znasz, więcej wiesz, bezpieczniej czujesz się w nowym otoczeniu :)
Zdradzisz, jakie masz plany na wakacje? :)
Ja jadę nad morze na ukochany Półwysep Helski, już nie mogę się doczekać :)
Dzień dobry. Z tego co się domyślam to piąta klasa, to będzie takie powtórzenie czwartej no i może coś trochę nowego co pewnie już i tak wiem. Przez tą szkołę to ja się cofam w rozwoju. Wolałbym się uczyć w domu. A na wakacje nie mogę nic planować, na przykład wyjazdu Chin, albo do USA. Zwyczajnie dla mnie za daleko i pewnie bym zapaskudził cały pociąg. Mam taki mały kłopot z tym podróżowaniem niestety. Ale gdzieś blisko to się pewnie wybiorę razem z moją mamą. Najlepiej w Polsce i nad jezioro. Chociaż kąpać to ja się i tak nie będę no chyba ze w wannie. A Pani Kasiu, gdzie Pani jedzie na wakacje?
UsuńUuu, znam ten ból - chodzi mi o kłopoty z podróżowaniem :(
UsuńWspółczuję bardzo, ale pocieszę Cię - z tego się wyrasta! :) Ja w Twoim wieku cierpiałam strasznie - w samochodzie, w autobusie, w tramwaju, o rejsie statkiem nawet mowy nie było! Jedynie pociąg nie działał na mnie negatywnie :)
Wyrosłam z tych przykrych dolegliwości mniej więcej na początku liceum, więc jeszcze kilka lat niestety przed Tobą, ale naprawdę - to nie trwa wiecznie! :)
A jadę sobie na Półwysep Helski do mojej ukochanej Jastarni :)
Jeżdżę tam od dziecka - byłam o wiele młodsza od Ciebie, kiedy Mama po raz pierwszy zabrała mnie właśnie tam, żeby pokazać mi, gdzie spędzała wakacje jako dziecko. I cóż, zakochałam się w Jastarni i tak już chyba dwunasty albo trzynasty raz z rzędu jadę do swojego drugiego domu... :)
Masz takie miejsce?
Jeśli jeszcze nie, to na pewno znajdziesz. Życzę Ci tego z całego serca, bo naprawdę warto...! :)
Uściski, i pozdrów Mamusię!
Kuba znając życie wakacje zlecą jak z bicza strzelił, ale należy Ci się ten zasłużony odpoczynek :) Chciałabym, żeby moja córka kiedyś też była taką "solidną firmą" jak Ty :) Pozdrawiam Cię cieplutko :)
OdpowiedzUsuńDawno nie brałem udziału w wymiankach, bo zwyczajnie nie miałem czasu, a teraz jak już mam trochę czasu to muszę dokończyć kilkanaście prac, które mam zaczęte. Jak na wakacjach uzbieram trochę kasy, bo chwilowo jestem spłukany, to się zapiszę. Teraz to niestety nie mogę zaczynać czegoś nowego.
OdpowiedzUsuńBardzo dziękuję za zaproszenie. Dużo uśmiechów i udanej wymianki, Kuba.
Wypocznij w wakacje :) Ja też musiałam do statniego dnia chodzić do szkoły, tylko ja nie zadawałam prac domowych w te ostatnie dni.
OdpowiedzUsuń