
Zmieniłem w schemacie ilość oczek i powstała taka gęściejsza i trochę mniejsza serwetka od malinki. Dla przypomnienia wrzucam jeszcze raz ten schemat, żeby nie trzeba było go szukać.

A tutaj dwie razem do porównania.

Teraz wytłumaczę o co mi chodzi. Tam gdzie jest w schemacie 10 oczek łańcuszka zrobiłem 5 oczek łańcuszka, to tylko o 5 oczek różnicy a różnica jest trochę w wielkości, a potem sobie jeszcze przypomniałem, że to też zależy od grubości nici jakie się ma.

Jak widać z jednego schematu może powstać za każdym razem inna serwetka. To dosyć ciekawe. Może się komuś przyda taka informacja, jak ktoś początkuje na szydełku. No ja nie jestem jakiś galopujący, bo jeszcze się uczę i dużo rzeczy odkrywam z tym szydełkiem.
Bardzo dużo uśmiechów, Kuba.

Ładnie wyszła Ci ta serweteczka :)
OdpowiedzUsuńjestem zachwycona twoim talentem i cierpliwością!
OdpowiedzUsuńCześć Kuba. Dziś przez przypadek trafiłam na Twój blog i chętnie pozaglądam tu częściej. Jesteś fajnym i bardzo utalentowanym chłopcem. Podziwiam Twoje zdolne rączki. Serwetki wyszły Ci fantastycznie! Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńCześć Kuba. Dziś przez przypadek trafiłam na Twój blog i chętnie pozaglądam tutaj częściej. Jesteś fajnym i bardzo utalentowanym chłopcem. Podziwiam Twoje zdolne rączki. Serwetki wyszły Ci fantastycznie :) Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńŚwietnie sobie radzisz z szydełkiem - widać, że to "miłość" z wzajemnością ;-) A tak na poważnie, to pięknie Ci wyszły te serwetki - duże brawa :-)
OdpowiedzUsuńDawno tu nie zaglądałam i widzę że Twój talent rozwija się w różnych kierunkach :)
OdpowiedzUsuń