Przepis na pajączki.

Choruję przez ten cały majowy weekend, no jak zwykle jak jakieś wolne to ja oczywiście musiałem się załapać. Już nie mam gorączki, ale i tak czuję w kościach chorobę jak mnie złamała. No i tak sobie leżę i iksuję, bo dawno tego nie robiłem.



Postanowiłem zrobić sobie poduszkę całą w pajączki.



Jeszcze jej nie dokończyłem, ale już nawet dużo zrobiłem.



Właściwie to moja mama mi odradzała, że na pająkach będę spał, bo moja mama za nimi nie przepada jak to kobieta. Ale ja mam swój styl i do tego zwyczajnie lubię pająki, najbardziej te duże, bo one mnie fascynują. Nawet zbieram sobie zdjęcia macro z pająkami. Tak na pierwszy rzut oka ludzie myślą że są to brzydale, ale jak się człowiek poprzygląda z takiego macro to są aż do nie uwierzenia jakie to ślicznoty.



A ten tutaj to prawdziwy śnieżynek, taki malutki futrzaczek.



To są bardzo ciekawe zwierzęta i są bardzo uprzejme dla swojej ofiary, bo na przykład żeby ofiarę nie bolało to ją paraliżują, a na przykład taki lew to jest niezbyt kulturalny, bo jak zjada swoją zdobycz to ta zdobycz jeszcze się czasami rusza. No dobrze dość tego tematu. Podaję przepis na pajączki gdyby ktoś się chciał skusić, bo na przykład też tak samo twierdzi że pająki są fajne i ciekawe.



Z najnowszych wieści jeszcze to, że dotworzyłem trochę kwadracików do kocyka, ale bez przesady.



To na dzisiaj kończę i mam nadzieję że będzie więcej chętnych do polubienia tych pożytecznych zwierzaczków.

10 komentarzy:

  1. Kuba w domu rodzinnym mamy zaprzyjaźnione pająki są duże i fajne. Miałam takiego jednego co mi na ręce siedział, w ogóle te pająki nierobą sobie nic z naszej obecności przyjdzie i będzie się patrzył na ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ciekawy pomysł,ale brrrr,ja to bym miała koszmary jak bym spała na takiej poduszce, ale jak Ci się podoba to ok Karolina

    OdpowiedzUsuń
  3. Kuruj się Kubusiu ,wiele nie straciłeś ,bo pogoda "pod psem" ,co jest normalne,bo jak wolne to pada ,a od poniedziałku będzie piękna pogoda :)
    Poduszeczkę robisz fajową ,ale ja za pająkami nie przepadam bbbrrryyyy aż mną dygocze hi hi - gruzinowa

    OdpowiedzUsuń
  4. Te Twoje pajączki są oswojone - nie trzeba się ich bać - chociaż ja za pająkami nie przepadam :)
    Fajny pomysł :)

    OdpowiedzUsuń
  5. zdrowiej Kubusiu
    widzę,że igła pali Ci się w dłoniach
    Pozdrawiam
    KonKata

    OdpowiedzUsuń
  6. ech ja to pajakow boję się od dziecka jak tylko pamiętam ale twoje są piękne
    Maria

    OdpowiedzUsuń
  7. Kubusiu, dziękuję za pająka - na pewno z niego skorzystam, choć jeszcze nie wiem, kiedy :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Za pojąkami nie przepadam. Niech sobie żyją z dala odemnie np, w lesie ;)Jednak te Twoje poduszkowe,całkiem sympatycznie wyglądają. Życzę szybkiego powrotu do zdrówka :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Twoje pajączki są super i nawet mi się podobają ale tylko w postaci krzyżyków, bo w życiu jakbym zobaczyła pająka to bym uciekała gdzie pieprz rośnie (taka ze mnie bohaterka) :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Kiedyś , by córka , Julia przestała się bać pajaków, powiedziałam jej,że mamy na zapleczu nowe zwierzątko, takie, które nie wymaga chodzenia do weterynarza, ale jest na tyle miłe,że pozwoliłam mu zamieszkać u nas.Zapytała, jak mu na imię- "Maciej" dpowiedziałam, myśląc,że skoro pozna jego imię, łatwiej jej będzie się oswoić z jego obecnością .
    Nie mówiąc, co to za zwierzątko, zaprowadziłam ją na zaplecze i przedstawiłam dorodnego, potężnego pająka...
    Nie uciekła co prawda z wrzaskiem, alejej strach nieco minął...
    Gdyby zobaczyła Twoje pająki, na pewno jeszcze szybciej by się przekonała do nich:)

    OdpowiedzUsuń