Jestem chory jeszcze i powolnie zdycham z uduszenia. Dzisiaj już mam głos ale wczoraj to nic nie mogłem jeszcze mówić, bo jak moja mama mnie zaprowadziła znowu do innego lekarza i powiedziała ta druga Pani lekarka, że mi jest coś innego i mam inne leki które są straszliwie gorzkie. Moja mama powiedziała że jak będę chorował to zbankrutujemy na aptekę. Ale oczywiście ja wcale nie siedzę i się nie lenię tylko przygotowuję się już powoli do Świąt. Oto zapakowane już podkładki do herbatki w kolorze kawki ze śmietanką. Niezbyt mi wyszły, no ale jak na początki to nie jest aż tak całkiem źle.
Właściwie to ja już miałem kontakt z szydełkiem w 3 klasie, bo robiliśmy na lekcji bransoletkę na szydełku, ale to był łańcuszek zwyczajny. Na dzisiaj to koniec notki, przepraszam jak za mało napisałem, ale jestem niezbyt bardzo w nastroju przez to gardło.
Dla wszystkich bardzo miłych chwil, Kuba.
Śliczne są!
OdpowiedzUsuńI elegancko zapakowane!!!
Chyba muszę wziąć z Ciebie przykład, i zacząć myśleć o gwiazdkowych prezentach, żeby nie było, jak co roku, popłochu w okolicy 20.12;-)
Dużo, dużo ZDRÓWKA Ci życzę, moje maluchy też chore, więc wiem jak to wszystkich męczy...
Pozdrawiam cieplutko;-)
Dla mnie szydełko to czarna magia, więc tym bardziej podziwiam Twoje podkładki.
OdpowiedzUsuńZdrowiej nam szybciutko!
Zdrówka Kubusiu. Mój synek też akurat choruje ma szkarlatyne - paskudna choroba. Zdróka dla ciebie oby szybciutko przeszło.;)
OdpowiedzUsuńZdrowiej:)Ja kiedyś jako dziecko często miałam anginę...
OdpowiedzUsuńniech zdrowie szybko wraca, na pocieszenie powiem,ze i ja na anginy dużo jako dzieczynką mała chorowałam
OdpowiedzUsuńpodkładki wyszły Ci bardzo ładne, słupki sa równe
Zdrówka, Kubo, żebyś nie musiał nadrabiać zbyt wielu szkolnych zaległości.Dobrze, że czasu nie marnujesz, bo ta nowa przyjaźń z szydełkiem bardzo pięknie się zapowiada:)
OdpowiedzUsuńBardzo piękna jest ta paczuszka świąteczna, trochę już poczułam powiew Bożego Narodzenia... A tu jeszcze tyle czasu! Podziwiam Cię, że chorując masz jeszcze energię, żeby coś stworzyć. Ja na szczęście rzadko choruję, ale jak już jestem chora, to nie mam kompletnie na nic siły...
OdpowiedzUsuńPozdrawiam ciepło i życzę dużo zdrowia!
Kuruj się Kubusiu - bierz lekarstwa ,a że gorzkie ,to one podobno są najbardziej skuteczne .Prezent zrobiłeś fantastyczny ,ale się nowy właściciel ucieszy - brawo :)gruzinowa
OdpowiedzUsuńWitaj Kobo .
OdpowiedzUsuńDawno nie zagladałam a u ciebie takie nowości , nie wieżę że na szydełku robisz , jesteś zdolny .
A chorubsko niech idzie od ciebie ...
Kuba, zdrowiej szybciutko.Niesamowity jesteś ,że już o gwiazdce myślisz.
OdpowiedzUsuńZdrowiej szybko!
OdpowiedzUsuńSzydełkowe podkładki super:) Ja też już zaczynam myśleć o świętach, ale jeszcze mam kilka bieżących prac do
skończenia.
Ninka.
Witaj Kuba!!! Jak dobrze że już lepiej się czujesz,podkładki piękne i super zapakowane.
OdpowiedzUsuńPozdrawia stryjna
Śliczne Kubuś! Wielkie brawa za dzierganie! :D
OdpowiedzUsuńdużo zdrówka !
OdpowiedzUsuńpodkładki świetne !