
Te różyczki są trochę inne ale zawijamy je tak samo jak te ślimaczkowe. Chociaż te różyczki są skręcone z paseczka a nie ze ślimaczka. No to do dzieła. Potrzebujemy paski papieru różnej szerokości i raczej długie. Bierzemy pasek papieru i gnieciemy na tym pasku w różnych odstępach takie zagięcia bo jak się zrobi w równych odstępach to różyczki nam wyjdą takie trochę po jednej stronie zagięte o po drugiej nie zagięte. Dlatego trzeba w różnych odstępach zaginać wtedy będzie różyczka miała płatki po wszystkich stronach. Proszę mi uwierzyć bo ja już wypróbowałem te sposoby.


Ja jak trochę pozwijałem to postanowiłem jeszcze raz to rozwinąć żeby to dokładnie pokazać jak to ma wyglądać. No o te zagięcia na pasku mi chodzi.

No więc zaczynam taki pozaginany pasek jeszcze raz i tak zawijam zawijam i przy samym końcu robimy ostatnią zakładkę i skręconej róży nie sklejamy jeszcze tylko ją kładziemy żeby się nam trochę porozwijała bo będzie ładniejsza.


A jeszcze chciałem napisać że jak mamy dłuższy pasek to różyczka będzie ładniejsza niż z krótkiego paska. Na zakończenie sklejamy zakładeczkę małą ilością kleju i trochę podtrzymujemy aż się złączy elegancko.

No mam nadzieję że dobrze to wytłumaczyłem a jak czegoś nie wiadomo to wystarczy powiększyć zdjęcia i się z przybliżenia poprzyglądać. No to na dzisiaj koniec. Chciałbym zobaczyć teraz całe stado różyczek to proszę mi dać znać. A jak będą pytania to ja odpowiem bardzo chętnie.
Dobrego dnia Kuba.

Świetne różyczki Kubusiu. Bardzo bym chciała spróbować ale jakoś ciężko mi się z papierem pracuje. Jaki papier jest odpowiedni do takich prac? I chciałabym jeszcze zapytać jaki papier jest najlepszy do dziurkaczowania? Pozdrowionka:)
OdpowiedzUsuńDzień dobry. Proszę Pani ja niestety nie wiem jaki papier jest najlepszy bo to dużo od dziurkacza zależy. Jeden dziurkacz na przykład wycina tylko w grubym bloku technicznym a drugi dziurkacz niestety nie złapie takiego grubego papieru. Trzeba próbować i jedynie próbować. Do tych różyczek użyłem bloku technicznego z kolorowymi kartkami. Taki blok można kupić w papierniczym. Trzymam za Panią kciuki żeby się udało. Dziękuję za komentarz i miłe słowa.
OdpowiedzUsuńDobrego dnia Kuba.
Swietny kursik kubusiu:)) Chyba sie skusze na takie rozyczki, zobaczymy czy mi wyjda:))
OdpowiedzUsuńPozdrawiam cieplutko
Kuba Ty jesteś niesamowity. Podziwiam i napatrzeć się nie mogę. Głowa pełna pomysłów staranność wykonania na 6-stkę. Ja myślę, że Ty będziesz naszym polskim Timem Holzem tylko, że lepszym :) Kursik na różyczki wykorzystam na pewno :) Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńKubo drogi!Różyczki są przecudne!Ależ sprytne i zdolne masz rączki :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam Cię bardzo serdecznie :)
no właśnie całkiem niedawno oglądając kursik na różyczję ze wstążki zastanawiałam się czy z papierem to zadziała... ZADZIAŁAŁO! I to pięknie zadziałało! :)
OdpowiedzUsuńTakie proste, a jakie efektowne!!!
OdpowiedzUsuńCudnie Ci wyszły te różyczki:) Jesteś bardzo zdolnym chłopcem:)Pozdrawiam:)
OdpowiedzUsuńDzień dobry. Bardzo się cieszę że wszystkim się podobają te nowe różyczki. Dziękuję za miłe słowa i komentarze i odwiedziny. Pani Marysiu ja to muszę dużo trenować żeby być kiedyś jak Pan Tim Holtz. Pani Ewo ze wstążką trzeba więcej cierpliwości bo papier się tak nie rozwija jak materiał.
OdpowiedzUsuńDobrego dnia Kuba.
kolejne cudowności u Ciebie widzę,nie mogę obiecać,że spróbuję takie różyczki zrobić,ale oka nacieszać ich widokiem mogę do bólu:))dziękuję za miłe słowa i pozdrowienia...oczywiście odbijam i ślę wielkie pozdro dla Was obojga:))demonka
OdpowiedzUsuńFantastyczne są :) Chyba popróbuję.
OdpowiedzUsuńZapraszam do siebie.
są genialne:] muszę spróbować:]
OdpowiedzUsuńZawsze te kwiaty mi się podobały i chciałam umieć je robić, w/g Twoich instrukcji myślę, że zrobię to bez problemu:)
OdpowiedzUsuńCieplutko pozdrawiam:)
Kuba ćwiczymy - Krzyś wycina paski, ja zwijam. a Jaś rozwija - to się nazywa współpraca :-) Dzieci dbają żeby mama za dużo papieru nie zmarnowała :-)
OdpowiedzUsuńKrzyś prosił o przekazanie, że podobają mu się Twoje różyczki ( Jasiek jeszcze nie bardzo gada, ale w tempie w jakim rozwija moje, to chyba Twoje bardziej mu się podobają :-) )
Życzymy Ci dobrego dnia i mam nadzieję że chandra już daleko w kosmosie :-)
Kuba!!!!Niesamowity z Ciebie chłopak!!Róże są re-we-la-cyj-ne!!!Jak tylko będę miała chwilkę ,spróbuje i wpadnę się pochwalić!!!
OdpowiedzUsuńWpisuje juz Twojego bloga do moich ulubionych ,bo czuję ,ze jeszcze wiele od Ciebie nauczę:))
Pozdrawiam serdecznie
Jaga
Kubusiu, podziwiam, ze pomimo tylu zajęć, znajdujesz czas na robienie przepisów. Bardzo fajne różyczki. pozdrawiam ;)
OdpowiedzUsuńRóżyczki są śliczne. Masz złote palce. Niestety ja z kursiku nie skorzystam, bo ja na papierze tylko piszę. nawet jak chce prezent ładnie zapakować, to mi nigdy nie wychodzi. Papier mnie nie lubi.
OdpowiedzUsuńświetne te Twoje kwiatki, n moja córka wczoraj jak zobaczyła mówi tak maaaama !!!! ty widziałaś jakie on piękne kwiatki zrobił!!! a ja na to, że widziałam, a potem wysłuchałam peanów a cześć Twoich zdolności :)), no bo zdolny jesteś niesłychanie Kubusiu i masz wielki skarb w rękach jakim jest talent, obyś miał w życiu z tego wieki pożytek :))
OdpowiedzUsuńpozdrawiam cieplutko :)
Ojej bardzo bardzo dziękuję już dawno nie dostałem takich miłych komentarzy a z kilku to się nawet uśmiałem. Dziękuję jeszcze bardziej. Moja chandra już poleciała daleko w kosmos. Ja ostatnio byłem bardzo zapracowany dużo lekcji i dodatkowych zajęć i dużo nauki i nie mogłem być tak na dłużej żeby posiedzieć przy laptopie. Ale nadrobię wszystkie odwiedziny już na wolnym. Dziękuję za wszystkie odwiedziny i prześwietne słowa w komentarzach. Jestem teraz uśmiechnięty znowu bo wiem już że moje notki to nie są jednak takie śmieci jak mi napisała jedna Pani Anonim i to mnie nawet zasmuciło. Pozdrawiam i życzę dużo dobrych dni Kuba.
OdpowiedzUsuńzielone jest bardzo dobre, daje znakomite tło dla różnych ozdób, może być na różne okazje, i do świąt Bożego Narodzenia i do Wielkanocnych, i na wianek w ciągu roku tak jak ty zrobiłeś.
OdpowiedzUsuńdziękuję za odpowiedź i dużo serdeczności dla mamy oraz babci
pozdrawiam serdecznie
Super kursik, nareszcie wiem jak je robić :) Dzięki :)
OdpowiedzUsuńJakie świetne, takich jeszcze nie robiłam - zawsze zastanawiałam się, w jaki sposób zagiąć papier.. Wprawdzie koleżanka mnie instruowała, ale zanim wróciłam do domu cały "model" mi się rozwinął i ciężko mi było coś z tym zrobić. Znalazłam na Twoim blogu notkę o marzycielskiej poczcie. Dziękuję:) Zamieściłam linka na swoim blogu i biorę się do pracy, żeby przed świętami zrobić chorym dzieciom choć parę przesyłek:) To za Twoją sprawą:)))
OdpowiedzUsuńSuper robisz te kręciołkowe różyczki :D Wystarczy przykleić tylko końcówkę? Moje są bardziej płaskie i muszę kleić każdą warstwę ;)
OdpowiedzUsuńNo widzisz Kubusiu jak mi pomogłeś - ostatnio robię karteczki 3D i takie piękne różyczki będą mi potrzebne do kartek imieninowych tylko muszę wypraktykować bo już jestem starsza i nie mam takich zwinnych paluszków jak Ty. Ale poćwiczę -pozdrawiam babcia Ewa
OdpowiedzUsuńDziękuję bardzo!
OdpowiedzUsuńAnd unfortunately, "Dziękuję bardzo!" is all the Polish I know. But dziękuję bardzo for these instructions for the pretty roses. This is different from others I have seen, and I like the results.
Google is not very good at translating from Polish to English, so it probably does not translate from English to Polish very well, either, but I will let it make an attempt.
---
Here is Google's attempt to translate my English words:
Oto próba Google do tłumaczenia moich angielskich słów:
---
I niestety, "Dziękuję bardzo!" wszystko jest Polską wiem. Ale dziękuję bardzo za te instrukcje dla pięknych róż. Tym różni się od innych, które widziałem, a ja lubię wyniki.
Google nie jest zbyt dobry w tłumaczeniu z polskiego na angielski, więc prawdopodobnie nie tłumaczyć z angielskiego na polski bardzo dobrze, albo, ale dam to zrobić próbę.
chętnie skorzystam z twojego kursu i to powiem szczerze że już się zabieram bo zdrówko wraca i ochota u mnie ogromna. Dziękuję
OdpowiedzUsuńŚliczne różyczki :)
OdpowiedzUsuńKUBUSIU JESTEŚ NAPRAWDĘ FENOMENEM, DZIŚ DOPIERO ODKRYŁAM TWOJA STRONĘ. TWOJA MAMA MUSI BYĆ BARDZO DUMNA Z CIEBIE. DZIŚ TO RZADKOŚĆ SPOTKAĆ TAK UTALENTOWANEGO MŁODZIEŃCA, KTÓRY UPODOBAŁ SOBIE TAKIE ROBÓTKI RĘCZNE.MOJE PEŁNE UZNANIE I UŚCISKI.POZDRAWIAM
OdpowiedzUsuńBERNADETA
Kuba, pięknie Ci to wychodzi :) ja jeszcze nie próbowałam, ale na pewno je kiedyś zrobię:) Pozdrowienia !
OdpowiedzUsuń