
Moja mama narysowała takiego jakby Anioła ale cały mi się niestety nie zmieścił. Więc trochę go skróciłem. A teraz już przedstawiam zdjęcia mojego wpisu i trochę przybliżeń.



Mam nadzieję że Pani Zuzannie spodoba się taki punkt widzenia chociaż trochę jest nie za bardzo typowy. Ale właściwie mój wpis się mieni trochę złotem i czerwienią trochę mi to przypomina nawet wschód słońca więc to też tak trochę jakby niebo. Chociaż do końca nie jestem pewny bo wschodu nigdy nie widziałem na żywo.
Dobrego dnia Kuba.

Kubo kochany, toż to wschód słońca jak ta lala ;-D
OdpowiedzUsuńA powiedz mi czy czuję dzisiaj jakiś smuteczek czy mi się zdaje?
Pozdrawia Teresa.
Panie Jakubie, wpis jest piękny i ja myślę, że Zu będzie oczarowana.
OdpowiedzUsuńJeszcze muszę Pana przeprosić - motylki jeszcze nie wysłane, bo choróbsko mnie dopadło. Ale będą. Obiecuję. Tylko o cierpliwość upraszam.
Kiedyś powinieneś wstać wcześniej i wschód słońca obejrzeć... chociaz ja bardziej lubię zachody;-)
OdpowiedzUsuńKubusiu, wiem,że wycinki i ozdóbki zrobiłeś dla mnie i dzieci z MP tak od siebie z serca, ale tak bardzo chciałam się tym pochwalić i napisałam to na blogu;-0
Piękny wpisik :)
OdpowiedzUsuńZapraszam na licytacje od 1zł na www.licytowanki.blogspot.com
Przecudny:):):):) jestem pewna że takie nietypowe spojrzenie się spodoba:):):)
OdpowiedzUsuńprześliczny wpis! ja bym się w nim zakochała od razu :)
OdpowiedzUsuńoh my beautiful work, amazing and all the previous post are just so beautiful!
OdpowiedzUsuńjaka szkoda, że skróciłeś tego Anioła jestem ciekawa jak wyglądał;D
OdpowiedzUsuńwpis przepiękny będzie pani Zuzanna miała fantastyczną pamiątke =)
Pozrdrawiam cię i mamę
Krysia
CUDNIE Kubus:)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie:) B.
Wschód słońca najlepiej oglądać nad morzem - na plaży, opatulonym grrrubym kocem, z ukochaną osobą u boku, i obojętnie co to za osoba: mama, tato, babcia, dziadek, rodzeństwo czy własna dziewczyna ;) - wschód słońca zawsze jest piękny!!! :)
OdpowiedzUsuńKażdy wschód słońca jest inny - nad morzem wygląda inaczej, niż nad jeziorem, w górach inaczej, niż w mieście. Lubię wschody słońca i polecam Ci z całego serca: wybierz się któregoś razu podziwiać ten cud... :)))
Dzień dobry o poranku! Wschód słońca zawsze jest piękny,nawet w niepogodę,ale faktem jest że najpiękniejszy jest nad morzem.Piękne rzeczy wykonujesz,i tu pytanie: Czy Ty na pewno masz 9 lat? bo takie cuda tu pokazujesz...
OdpowiedzUsuńJak byś chciał jakieś drobne wyszywanki xxx to daj znać,bo czasami coś wyszyję i nie wiem co z tym zrobić a może Tobie się przyda.
Pozdrawiam serdecznie.
Dzień dobry. Dziękuję za tyle świetnych komentarzy i opisów wschodu słońca. Ja się na sto procent wybiorę kiedyś specjalnie na podziwianie. Ale teraz jestem za mało wytrzymały i bym nie dał rady i oczy by mi odmówiły i nic bym nie widział. To poczekam na ten wschód jeszcze trochę na ten nad morzem. Ja widziałem taki wschód nad domami ale tylko raz i pamiętam że był bardzo różowy ale taki jasny. A ja byłem wtedy chory i nie dało rady spać. I tak sobie myślałem że to niesamowite że to niebo ma tyle kolorów i było widać takie obłoczki całe były różowe no trochę miały białego ale mało. Nad morzem to dopiero musi być widok. A teraz do Pani Poli. Ja mam 9 lat jestem urodzony w 2002 roku ale nie mogę napisać w jakim mieście i bardzo dokładnej daty bo mam szlaban na prywatność i nie mogę jej ujawniać na cały świat. A jeśli chodzi o to co ja tutaj pokazuję to proszę Pani wcale nie jest trudne. Ja do zrobienia tego wpisu użyłem papieru nożyczek kleju i kleju z brokatem jednego dziurkacza jednego rysunku który namalowała moja mama a nie ja bo ja tak nie umiem malować no i jeszcze piórka i kokardki i długopisu co pisze na złoto. To już koniec i nic trudnego tutaj nie pokazuję. Każdy może to zrobić sam. Jak Pani przejdzie sobie mój blog to Pani zobaczy że ja zaczynałem od zwykłego kolorowego papieru. Ale jak się ma papier do scrapu to rzeczy same się robią bo wtedy to już nie potrzeba dużo. Papiery eleganckie to jest podstawa i każdy może wtedy sobie coś wyczarować.
OdpowiedzUsuńDobrego dnia Kuba.
Rzuciłam tylko okiem.. bo nie chcę widzieć wpisów wcześniej- żeby mieć niespodziankę, jak już wędraś do mnie wróci...
OdpowiedzUsuńCieszę się bardo, Kubusiu, że przedstawiłeś swoją wizję aniołów- o to właśnie chodziło :)
Dziękuję Ci bardzo i pozdrawiam serdecznie! :D
Super wpis!!!:) Jestem pewna, że się spodoba:):)
OdpowiedzUsuńpozdrawiam cię serdecznie:)
this is really beautiful.. you are very talented..
OdpowiedzUsuńKuba, Zu będzie zachwycona Twoim wpisem :D
OdpowiedzUsuńcudny!! no i Mama też ma zdolne ręce :)
Pozdrawiam Was serdecznie :)
Piękny wpis! I dobrze, że taki inny, bo o to właśnie w wędrujących albumach chodzi, żeby przedstawić temat po swojemu :) Na żywo musi wyglądać zachwycająco, taki połyskujący :)
OdpowiedzUsuńKuba, dzięki za komentarz na temat wojny. Jesteś bardzo mądry chłopak, wiesz? :)
OdpowiedzUsuńMama ma rację - na film o obozie koncentracyjnym jesteś jeszcze trochę za młody, poczekaj: warto. Im jesteś starszy, tym więcej rozumiesz. Ja się cieszę, że nie spieszyłam się z poznawaniem historii wojny.
Ściskam mocno! :)
Dzień dobry. Pani Kasiu ja się interesuję historią z czasów Hitlera i Stalina i dlatego trochę wiem na ten temat. Dla mnie to straszna historia ale każdy powinien chcieć ją poznać. Interesuję się też Napoleonem i moja mama ma kilka książek które ja na początku przeglądałem tylko z ciekawości aż kiedyś zacząłem czytać i normalnie nie mogłem już wyjść z tej książki o Hitlerze. To był straszny człowiek od najmłodszych lat. Potem zobaczyłem film o Hitlerze taki dokumentalny i byłem zdruzgotany normalnie. A Stalinem też się zainteresowałem przypadkiem a zaczęło się wszystko od Hitlera. To jest straszna Historia i bardzo okrutna. Moja mama jak ogląda takie filmy to płacze i dużo mi opowiada o wojnie bo też się interesuje tym tematem. Dziękuję że Pani napisała o tym notatkę. Ja bardzo lubię czytać Pani bloga.
OdpowiedzUsuńDziękuję wszystkim za miłe komentarze i Pani Zuzannie że rzuciła okiem na mój wpis.
Dobrego dnia Kuba.
Kuba,
OdpowiedzUsuńja za każdym razem oglądam Twoje prace z rozdziawioną buzią! taką, jaką ma mała dziewczynka stojąca przed wystawą najpiękniejszych lalek :)
masz anielską cierpliwość do tych wszystkich detali... OGROMNY talent... i do tego dar pięknego, pozytywnego opowiadania...
przytulam z całego serca,
ucałuj Mamę...
aaaa... i dziękuję, że martwiłeś się o "moją opuszczoną pracownię" :-)))
Pocieszę Cię Kubo, ta książka nie pochodziła z mojego księgozbioru. Za bardzo kocham książki żeby się do tego posunąć. Mamy u mnie w mieście antykwariat, który stare i zniszczone książki daje na makulaturę, a że jestem częstym gościem tam to zaopiekowałam się jedną taką :)
OdpowiedzUsuńA otwór wycinałam nożykiem do tapet, namęczyłam się przy nim bo nie chciał ze mną współpracować, ale się udało.
I w razie czego mów mi Dominika - będzie mi miło :)
świetny wpis :)
OdpowiedzUsuńsuper :) Na imię mi Maria. Pozdrowionka serdecznie
OdpowiedzUsuńKubusiu, ten wpis jest absolutnie cudowny!!!
OdpowiedzUsuńDzień dobry. Bardzo dziękuję za miłe komentarze. Dziękuję też za podanie prawdziwych imion są bardzo ładne i jeszcze świetne opowiadania o różnych sprawach. Ja do wszystkich zaglądam i Panie tez tworzą super świetne rzeczy na przykład kartki których ja jakoś nie za bardzo umiem robić. Albo szyciowe rzeczy no normalnie głowa odpada od tylu super różności.
OdpowiedzUsuńDobrego dnia Kuba.