Król Artur.

Miała być praca na j.angielski pod tytułem Król Artur w formie komiksu, napisana po Polsku, żeby każdy mógł przeczytać, bo w naszej szkole nie wszyscy się uczą j.angielskiego. Kompletnie nie miałem pomysłu na tego Króla i w przypływie humoru machnąłem coś na podobieństwo.

Zapraszam do obejrzenia. Gdyby ktoś nie mógł się rozczytać mojego pisma, to proszę pisać, a ja dodam napisany z plakatu tekst do notki, ale mam nadzieję, że wszyscy jednak rozczytają.



Po kliknięciu w zdjęcie, trochę się powiększy.



Rysunki trochę koślawo mi wyszły.



Ale proszę na to nie patrzeć, liczy się w sumie treść.



Chociaż w sumie treść też nie powala.



Pani się uśmiała i powiedziała, że mam poczucie humoru i że plakacik jest pomysłowy, ale nie mogła mi postawić szóstki, bo format A4 był za mały. Jeśli do piątku zrobię drugi plakat to dostanę szóstkę, a jeśli nie to dostanę piątkę. Nie wiem czy na to pójdę, bo egzamin się przybliża i strasznie straszą nas, że będzie masakra. Trzeba chwytać za książki i się poduczyć. Myślę, że piątka jak mi wpadnie to też super. Zresztą i tak jakoś nie mam pomysłu na komiks z Królem Arturem.

P.S.
Co zrobić żeby zdjęcia się mnie słuchały i wklejały się pionowo? Zawsze jak mam pionowe zdjęcie to ono się wkleja poziomo, nawet jak próbuję kilka razy, to za każdym razem zdjęcie mnie nie słucha. Co jest grane? Złośliwość obrazkowa?
Wszystkich pozdrawiam wiosennie, Kuba.

Katyń 1940.

Zadanie z Historii.



Zrobiłem plakat upamiętniający wydarzenia w Katyniu. Napracowałem się nie ukrywam, ale nie widać chyba tego na pierwszy rzut oka.



Każdy element razem z tłem jest symbolem. Tło wybrałem granatowe, ponieważ jeńców rozstrzeliwano w nocy, więc tło mieni się srebrzysto, jak nocne niebo.



Flaga Polska bardzo wyniszczona. Zgnieciona, nadpalona, przybrudzona i z dziurami po kulach.



I spływająca krwią zabitych Polaków.
Napis wycięty z tektury i pomalowany czarną farbką. Celowo litera T przybiera kształt krzyża.
I oczywiście drzewa lasu katyńskiego. Zrobiłem je tak samo jak litery, wycięte z tektury i pomalowane czarną farbką.

Miałem nadzieję, że to co przekazuje mój plakat jest jasne dla każdego Polaka. Niestety moja praca ma zbyt artystyczną wizję. Inni narysowali kredkami kilka kwiatków wydrukowali napis i dostali szóstki. A ja oczywiście jak zwykle jestem zbyt przesadny. Czuje się czasem w szkole jak młotek.
Ale człowiek ma zawsze taką głupią nadzieję, że tym razem będzie inaczej i haruje jak kretyn. Zmarnowałem weekend, zamiast dać sobie luz i narysować bukiet kwiatków.

Wiele spokoju i uśmiechu pomimo złej pogody, Kuba.

Wianki wiosenne.

Na dworze prawdziwy Marzec. Raz wiosna, raz jesień, raz nawet prawie lato. W nocy przymrozki. Człowiek nie wie co na siebie ubrać, żeby jakoś przetrwać te kaprysy pogody. Ale musimy to przetrzymać, oby do... Maja!
Lubię Maj najbardziej, bo najładniejsza jest wtedy zieleń, taka świeża i powietrze jest takie jak trzeba i chce się żyć najbardziej.
Do szkoły przygotowałem dwa wianki wiosenne.



Nie są jeszcze zbyt kolorowe i kwieciste, tylko dopiero zieleniące się.



I pełne rosy.



Wielkość jednego około 20cm. Ale kleiło się szybko, bo liście z dziurkacza przygotowywałem przez cały tydzień po trochę każdego dnia. Potem już tylko klejenie weekendowe i poszło z górki.
W sumie to całkiem dobra metoda, żeby przygotowywać sobie materiały wcześniej, a potem tylko klej i hej.

Wianuszki za namową Pani Linki Zgłaszam na weekendowe wyzwanie wiosenne w Rapakivi o temacie "Wiosenna Zieleń" Proszę klikać w obrazek z ptaszkiem kivi.



Na dzisiaj koniec. Zmęczenie mnie powoli dopada, bo opadłem już z tygodniowego zabiegania i bolą mnie wszystkie kości, włosy i paznokcie.
Idę odpoczywać przy filmie pt."Strażnicy Galaktyki". A potem lekcje i przygotowywanie do następnych sprawdzianów zapowiedzianych na nadchodzący tydzień.
Czekam na Wielkanocne Święta, może odrodzą się we mnie nowe siły.
Wszystkim odwiedzającym życzę siły, zdrowia i uśmiechu na każdy dzień, Kuba.