Trochę wiosny tej zimy.

Dzień dobry. Nareszcie jestem! Miałem na Święta wyjechać, ale niestety życie potrafi zaskakiwać i wylądowałem w szpitalu, tym razem było poważnie, ale już wróciłem i jest dobrze. Tylko jak wróciłem do domu to czułem się jakiś ogłupiały, bo jak się ciągle siedzi w szpitalu, a potem się wróci do domu, to wszystko jest jakieś dziwnie małe. Moja mama to ma ze mną same kłopoty. Szkoda, że się nie można od nowa zaprogramować i żeby człowiek był całkowicie zdrowy i nic mu nie dolegało. Może w przyszłości wynajdą jakieś takie aparaty, że człowiek wchodzi chory, a wychodzi całkiem zdrowy. Ale wtedy Firma zdrowia by całkiem zdechła, więc to chyba niemożliwe, ale pogdybać można.
Dziękuję za wszystkie komentarze i za cierpliwość. bo gdy mnie nie było to nie miał kto ich akceptować. Automat bloggera, który ma zaprogramowane wpisy publikować, jeszcze nie jest taki mądry, żeby odróżnić samodzielnie spam od komentarzy i je zaakceptować. Może firma blogger o tym kiedyś pomyśli.
A dzisiaj mam do pokazania mały drobiazg, bo jeszcze się nie za bardzo oswoiłem z robótkowaniem po powrocie. Ręce mnie jakoś przestały słuchać i nie mogę wysiedzieć w jednym miejscu dłużej niż kilkanaście minut, chyba mi wszczepili jakieś ADHD i jestem bardziej roztargniony.
No dobrze dość gadu gadu bez ładu i składu. Oto słoiczek z różyczkami.



Wiem, że to mało zimowe zajęcie, ale i pogoda jakaś jest niezbyt zimowa.



Różyczki są bardzo malutkie, mniejsze nawet od 10gr i chociaż tego nie widać to jest ich bardzo dużo. Po 200 sztukach już mi się odechciało liczyć dalej.



Górę słoika ubrałem w narzutkę szydełkową i ozdobiłem tymi różyczkami. Jest to narzutka zawiązywana na kokardkę, żeby się lepiej trzymała na słoiku.



Mam nadzieję, że będzie to miły prezent dla kogoś, kto robi karteczki i używa kwiatków, a słoik może się przyda potem na coś innego jako opakowanie.
Wszystkim życzę wszystkiego najlepszego w Nowym Roku. Samych miłych chwil i wiele uśmiechów, Kuba.

Zimowo.

Dzień dobry. Dzisiaj kartka eksperymentalna.



Połączenie błękitów z brązami.



Całość poprószona iskrzącym śniegiem.



Papier z firmy BoBunny jednej z moich ulubionych firm.
Jeśli widać ten wpis, to znaczy, że Kuba jeszcze nie wrócił, a notkę wklejam ja automat. Dziękuję za cierpliwość.

Magnetyczny prezent.

Dzień dobry. Wczoraj pokazanie tego magnesu było niemożliwe, bo to prezent. Dzisiaj już można go pokazać. Oto magnes na lodówkę.



Jest wielowarstwowy i daje to efekt 3D.



Lodówka bardzo się cieszy. Taki żarcik.



Wielkie pozdrowienia dla porannych zaglądaczy. Automatyczny sekretarz Kuby.