Dzień dobry. Już za mną tydzień sprawdzianów. Nie było tak źle i ciężko, tylko sam stres że będzie test jakoś tak człowieka dobija. Zawsze się czuję za mało przygotowany, a potem się okazuje, że wcale nie było tak trudno jak straszyli nas nauczyciele. Okropne jest to strasznie, że jak się nie przyłożycie to nie zdacie i tak dalej. A dzisiaj już zaczynam weekend i tak jak ostatnim razem obiecałem, pokazuję dzisiaj serwetkę szydełkowaną dodaną do kartki. Kartka jest mocno odstająca różnymi elementami.
Są to 3 bordowe rozetki poprzekładane wycinankami i kilka dodatkowych elementów, które mają dodać puszystości tej karteczce. W sumie jakby się tak doliczyć to jest tu z 11 warstw.
Jeśli chodzi o tylko serweteczkę, to jest przyklejona do kartki. Mi się wydaje, że całkiem to dało dobry efekt. Do następnej kartki jaką zrobię też dodam szydełkowaną serwetkę chociaż jest przy tym więcej pracy, ale pomieszanie technik daje czasami całkiem dobre efekty.
Oczywiście nie robiłem tej całej karteczki całkiem sam. Moja mama zrobiła laleczkę Magnoliową, bo ja bym ją zepsuł raczej, bo nie umiem tak kolorować i to w dodatku kredkami. Dodatkowo laleczki sukienka błyszczy brokatem, ale jakoś tego nie widać na zdjęciach.
I tak oto połączonymi siłami powstała kartka 3D całkowicie bez użycia kwiatków. Taki mój eksperyment. I okazuje się, że bez kwiatków też można.
Chyba przez brak kwiatków ta kartka nie ucierpiała za bardzo?
Wszystkim życzę pięknej wiosennej pogody do spacerowania i ciepła na które długo trzeba było czekać, Kuba.