Czas na fiolet.

Dzień dobry. Dzisiaj pokazuję następną serwetkę z kordonka. Nawet mi to idzie chyba jakoś. Chociaż z tej serwetki nie jestem dumny. Ma w sobie coś co mnie nie zachwyca może dlatego, że ten kopnięty środek był z wzoru, a falbankę wymyśliłem sam. Jakoś mi się to gryzie ale postanowiłem że ją i tak i tak pokażę. Oto ona.



W planie mam żeby zrobić dużo serwetek i to w różnych kolorach, a potem jak zwykle rozdam w dobre ręce, bo po co mi tyle tego.



Obiecałem że jak zacznę nowy kocyk to będę pokazywał postępy, no więc od kilku dni zaczynam robić kwadraciki w wolnych chwilach. Tylko że tych wolnych chwil mam coraz to mniej, bo jak się już zrobiło ciepło to wiadomo że nie będę siedział przy robocie.



Ale jak będę pokazywał postęp na blogu to może mi się uda skończyć jakoś w normalniejszym czasie niż poprzedni kocyk. Proszę czekać niecierpliwie. Oczywiście różowy to nie mój kolor więc się może trochę przeciągać ta radość tworzenia.
Pięknej pogody i samych uśmiechów, Kuba.

Schemat na turkusową.

Dzień dobry. Dzisiaj tylko kilka słów, bo czas to szalony pędziwiatr, jutro sprawdzian z przyrody i kartkówki z matematyki i z gramatyki no to mam trochę do poćwiczenia. Nie wspomnę ile mam zadane. Ale koniec zwierzeń. Obiecałem że się podzielę przepisem serwetki turkusowej. Oto on. Jest narysowany ręcznie, bo jest przez to chyba bardziej widoczny.



A to jest obrazek z oryginału jaki znalazłem, ale trochę ciężko go odczytać jak na przykład ktoś ma kłopot z oczami.



Ja go odczytywałem przy wielkim powiększeniu, a nie mam kłopotu z oczami raczej. Mam nadzieję, że się uda i powstaną piękne serwetki, którymi proszę się chwalić ja z chęcią oglądnę.



Bardzo miłych chwil i wiele uśmiechów i miłej dłubaninki, Kuba.

Eksperymentowanie.

Dzień dobry. Już za mną tydzień sprawdzianów. Nie było tak źle i ciężko, tylko sam stres że będzie test jakoś tak człowieka dobija. Zawsze się czuję za mało przygotowany, a potem się okazuje, że wcale nie było tak trudno jak straszyli nas nauczyciele. Okropne jest to strasznie, że jak się nie przyłożycie to nie zdacie i tak dalej. A dzisiaj już zaczynam weekend i tak jak ostatnim razem obiecałem, pokazuję dzisiaj serwetkę szydełkowaną dodaną do kartki. Kartka jest mocno odstająca różnymi elementami.



Są to 3 bordowe rozetki poprzekładane wycinankami i kilka dodatkowych elementów, które mają dodać puszystości tej karteczce. W sumie jakby się tak doliczyć to jest tu z 11 warstw.



Jeśli chodzi o tylko serweteczkę, to jest przyklejona do kartki. Mi się wydaje, że całkiem to dało dobry efekt. Do następnej kartki jaką zrobię też dodam szydełkowaną serwetkę chociaż jest przy tym więcej pracy, ale pomieszanie technik daje czasami całkiem dobre efekty.



Oczywiście nie robiłem tej całej karteczki całkiem sam. Moja mama zrobiła laleczkę Magnoliową, bo ja bym ją zepsuł raczej, bo nie umiem tak kolorować i to w dodatku kredkami. Dodatkowo laleczki sukienka błyszczy brokatem, ale jakoś tego nie widać na zdjęciach.



I tak oto połączonymi siłami powstała kartka 3D całkowicie bez użycia kwiatków. Taki mój eksperyment. I okazuje się, że bez kwiatków też można.



Chyba przez brak kwiatków ta kartka nie ucierpiała za bardzo?
Wszystkim życzę pięknej wiosennej pogody do spacerowania i ciepła na które długo trzeba było czekać, Kuba.