Szybki przepis i trochę różności.

Dzień dobry. Ja się wcale nie nudzę i nie leniuchuję tylko się przygotowuję do ozdabiania na święta i dlatego mnie nie ma ale już za nie tak długo wszystko będę pokazywał i całkiem mam sporo do pokazywania więc proszę czekać niecierpliwie. A dzisiaj przedstawiam trochę śnieżynek. Trochę turkusowo się zapowiada u mnie na święta to widać.



Jeszcze pokazuję jedną część z tego co stworzyłem w wolnych chwilach ale na dzień dzisiejszy już zrobiłem bardzo dużo na przykład takich kwiatków.



Przy okazji pokazuję też teraz jak zrobić stokrotkę bez środka bo kilka miłych osób zapytało o to jak takie stokrotki się robi. A to jest oczywiście bardzo proste. Trzeba nacinać równo paseczek nożyczkami w taką trawkę tak samo jak przy tych pierwszych stokrotkach tych co pokazywałem dawno temu.



I potem zwinąć ten paseczek z trawką. Ja zwijam już w samych palcach bo nabrałem wprawy i nie potrzebuję wykałaczki ale oczywiście jak ktoś woli to może na wykałaczce to zawijać.



Na końcu trzeba pokropić klejem i złączyć. Tylko trzeba uważać żeby się stokrotka nie rozwinęła bo jak się rozwinie to od początku musimy ją zwijać.



Więc dopiero jak klej złapie to puszczamy. I jak się już mocno trzyma to rozkładamy płatki ale nie do końca tak jak ze stokrotką ze środkiem robiłem tylko tak sobie formujemy żeby było tak jak chcemy.



I teraz już możemy sobie tworzyć z tych kwiatków no ja na przykład robię choinkę ale jeszcze nie jest skończona to nie pokażę chwilowo. Aż skończę. Fajnie będzie mieć takie inne drzewko i w dodatku turkusowy to mój najulubieńszy kolor.
Ostatnio trochę też iksuję chociaż kilka iksów w każdym dniu i już prawie prawie.



Tą śnieżynkę mi zaprojektowała moja mama bo chciałem małą i żeby się dużo nie namęczyć no i taką mam ale trochę trudna i tak i tak.
Na dzisiaj więcej nie mogę pokazać bo oczywiście się wszystko tworzy i czeka na swoje osobiste notki no to zapraszam do mnie w odwiedziny.
Dobrego dnia Kuba.

Wymianka z Panią Asią.

Witam bardzo wszystkich serdecznie w tym nowym pięknym listopadzie. No jak się już każdy domyśla miałem świetną wymiankę ostatnio. Umówiłem się z Panią Asią635 która nie ma bloga ale za to organizuje różne zajęcia i warsztaty z iksowania bo ma takie kontakty z gazetami. Pani Asia ma dwóch synków Krzysia i Jasia. Krzyś jest starszy i bardzo podobają się jemu moje prace a Jaś jest malutki i jeszcze za dużo nie mówi ale łączy nas pasja do ciasteczek. Normalnie pasjami je zajadamy. Pani Asia poprosiła żebym zrobił dla chłopców po jednej ozdobie na choinkę bo już całkiem tuż tuż święta a że Krzyś lubi kolor żółty to miałem malutki kłopocik. Myślałem trochę nad tym bo chciałem zrobić śnieżynki z papieru. No ale żółte śnieżynki? Oj trochę mi się nie za fajnie kojarzą. Więc postanowiłem że to będą gwiazdki a gwiazdki mogą być żółte. No i się zabrałem za kręcenie papierków i tak mi się fajnie kręciło że zrobiłem 3 gwiazdki zamiast jednej.



No pomyślałem że Krzyś się ucieszy za to potrójnie. Dokręciłem też trochę kolorowych kwiatków żeby Krzyś zrobił dla swojej mamy laurkę albo bukiecik no może nawet babeczkę z mojego przepisu. Bo Krzyś ma 4 lata uwielbia dużo mówić i bardzo lubi tworzyć a najchętniej wycina i w dodatku jakby mógł to by spał z nożyczkami. Szalony młodzieniec!



Dodałem też trochę śnieżynek bo to się zawsze przyda. Można je powiesić na choinkę albo nakleić na szybę.



A dla małego Jasia zrobiłem dzwonek i to w dodatku taki śmiesznie potworny żeby Jasia zainteresować. Pomyślałem że takie potworki pewnie go rozbawią.



A żeby powstała taka zawieszka na choinkę wykorzystałem potworki z kolekcji Little Monsters z firmy The ScrapCake i papieru Melissa Frances z kolekcji świątecznej.



Na zakończenie zrobiłem kartkę świąteczną chociaż jeszcze dużo czasu no ale musiałem włożyć do niej list który napisałem. Do karteczki użyłem najnowszej kolekcji papierów The ScrapCake pod tytułem Przytulne Święta.
A teraz uwaga bo to będzie najmilsza część oczywiście co ja dostałem i na co się umawiałem z Panią Asią. Bo oczywiście Pani Asia jest piecząca i często robi takie pyszne ciasteczka i to właśnie od tego nasza wymianka się rozpoczęła. Pani Asia powiedziała że mi wyśle trochę ciasteczek na spróbowanie ale wysłała mi z 50 kilo pysznych ciasteczek. Jadłem już w życiu różne pyszności no ale takich to daję słowo że jeszcze nie.



Proszę mi uwierzyć że jak ugryzłem to już nie mogłem się oprzeć. Normalnie nie wiem co Pani Asia tam dodała ale te ciacha były przepyszne. Aż się dziwię że do tej pory mogłem żyć bez takich ciach.



Zapach był niesamowicie kuszący no tak mnie skusił że już po tych pysznościach mam tylko tęsknotę i wspomnienie. Ale na pocieszenie że jak już zjem swoją wymiankę i nic mi nie zostanie dostałem trochę niespodzianeczek i nawet witaminy żebym już nigdy nie zachorował.




I nie mogłem uwierzyć jak zobaczyłem tyle nitek i normalnie nie da się nie iksować bo aż kusi i koronkę i te malutkie gwiazdeczki no normalnie przepiękne. Proszę Pani Asiu no aż mi słów zabrakło. Bardzo dziękuję za tyle niesamowitych emocji z tej naszej wymianki jestem takim łasuchem że pewnie się jeszcze do Pani uśmiechnę za jakiś czas. Co by Pani na to powiedziała?



I tak oto kończy się dzisiejsza smakowita opowieść.
Dobrego listopada wszystkim Kuba.

Przepis na podstawkę.

Dzisiaj dla firmy HopmArt już ostatni mój projekt październikowy. Ale nie żegnamy się całkiem bo kto wie czy jeszcze czasami nie wskoczę w jakiś wolny termin do HopmArt na gościnne występy. Bardzo mi się miło projektowało dla HopmArt ale jak wiadomo teraz trzeba już się ukłonić i zejść ze sceny.



Na koniec października przygotowałem dosyć zaskakujący projekt bo będzie to przepis na podstawkę. Ale żeby nie zanudzać przejdę już do mojego przepisu tak konkretnie.



Potrzebne będą 2 koła z grubej i mocnej tektury jedno większe a drugie mniejsze i rolka po papierze i klej nożyczki i oczywiście papier ozdobny. Potem powycinałem sobie 2 koła z papieru ozdobnego takich samych rozmiarów jak koła tekturowe i równo naklejam.



Potem trochę poszarpałem brzegi ale w sumie to nie trzeba tego robić. Ja to zrobiłem dlatego że do końca nie wiedziałem jak ozdobię tą podstawkę. Dalej oklejamy rolkę i do środka rolki przyklejamy papierową kulkę i potem ten papier też smarujemy grubo klejem i całą rolkę przykładamy do naszego mniejszego kółka bo to będzie taka podłoga podstawki.




Musimy trochę przytrzymać żeby klej dobrze złapał. Wpychamy w środek rolki jeszcze trochę pogniecionego papieru i smarujemy ten papier grubo klejem żeby przymocować blat podstawki.



Teraz najlepiej odłożyć całość do wyschnięcia i można na przykład położyć na blaciku coś co jest ciężkie na przykład książkę żeby klej dobrze złapał całość. Jak dobrze wyschnie to będzie bardzo dobrze się trzymać.



Na koniec można ozdobić brzegi ale to już każdy ozdabia jak lubi. Ja na przykład zrobiłem z pasków papieru ozdobę na górny blacik ale można oczywiście ozdobić koronką albo tasiemką jeśli ktoś nie lubi kręcić paseczków z papieru. Trochę się nakręciłem tych pasków ale chyba było nawet warto.



I teraz ktoś może zapytać. A po jakie licho mi taka podstawka? No to już pokazuję. Na przykład do tego żeby postawić na niej takie babeczki i zrobić sobie ciekawą ozdobę.



Można też zrobić inną dekorację i dodać na przykład szyszki albo zabezpieczoną świeczkę. Albo można zwyczajnie położyć trochę słodyczy bo to już zimny sezon i trzeba nabrać trochę sadełka na zimę.



Opcje są różne. Oczywiście wszystko zależy od papieru jakiego użyjemy do ozdabiania bo to właśnie papier decyduje o stylu tej podstawki. Ja użyłem papierów z amerykańskiej firmy Pink Paislee z kolekcji Hocus Pocus pod tytułem Witching hour która bardzo mi pasuje do jesiennego klimatu. Na dodatek ozdoby zrobione z tego papieru nadają się też na karnawał a nawet na wieczór wróżb na Andrzejki. Albo też na pirackie przyjęcie urodzinowe. Opcje są różne zależy od naszej wyobraźni i pomysłu. Ja bardzo lubię firmę Pink Paislee bo ma bardzo wiele różnych i niesamowitych papierów i dodatków w kolekcji. Jeśli ktoś będzie ciekawy to zapraszam na ten adres firmy pinkpaislee.com
Dzisiaj to już koniec ten miesiąc żegnam z takim trochę smutkiem ale też z radością bo to był bardzo pracowity miesiąc i dużo się działo różnych emocji.
Wszystkim życzę bardzo ciekawego listopada i dużo uśmiechów Kuba.