
Pandek dostał nawet czapeczkę taką trochę damską ale wolał być bez czapeczki bo u nas i tak jest straszliwie gorąco. A jak będziemy razem chodzili w różne miejsca to jeszcze się zagubi to więc czapeczkę sobie schował na zimę.

I moja mama dostała buteleczkę ze świecidełkami ale jakoś się nie mogłem oprzeć i świsłem te klejnoty bo są dla siebie stworzeni. O nawet proszę zobaczyć jak jest do niej przywiązany. No to nie wolno ich rozdzielać co nie?

Dziękuję Pani Oli za tyle pracy bo to trzeba mieć straszliwie dużo cierpliwości aby stworzyć taką Pandę normalnie z cieniutkiej niteczki.

Proszę mi uwierzyć że Pani Ola tak mi tego Pandę podarowała i nie chciała nic za niego. No normalnie nie chciała słyszeć o niczym i wcale nie współpracowała. No ale nie mogłem się z tym pogodzić więc poprosiłem moją mamę o jakąś radę. Bo bardzo trudno jest się odwdzięczyć jak ta osoba nie chce odwdzięczajki.
Namawialiśmy się i namawialiśmy i w końcu się namówiliśmy.

Pani Ola dużo drutuje to może przygarnie małe samotne motki które sam ukręciłem i ozdobiłem żeby się nie rozleciały.
Moja mama zrobiła taki obrazeczek sama narysowała dziewczynkę ale ja trochę pomagałem i doradzałem w sprawie ozdoby. Potem zrobiłem chociaż trochę różyczek bo może się przydadzą Pani Oli na przykład do domku dla lalek. A dla dzieci Pani Oli dodałem coś słodkiego. A żeby Pani Oli nie było smutno to jeszcze jeden batonik na pocieszenie. I całość zapakowaliśmy z moją mamą w taki oto cukierasek.

No i napisałem długi list taki trochę bez ładu i składu no ale chyba normalnie mi hormony zaszalały z tych emocji.
Dobrego dnia Kuba.











