Wróciłem dzisiaj z egzaminu! To był osławiony test szóstoklasisty.
Właściwie wyszedłbym wcześniej, bo napisałem co miałem, to co tam będę siedział jak w kokonie, ale nie wolno, trzeba było czekać, aż wszyscy skończą, więc siedziałem z zamkniętymi oczami, bo trzeba oszczędzać przecież gałki. No a po przerwie, która się ciągnęła w nieskończoność mieliśmy jeszcze test z j.angielskiego. Na egzaminie jak wiadomo nie wolno kaszleć, kichać, smarkać, chichotać, szemrać pod nosem, ściągać, machać nogą i pstrykać. Może coś pominąłem, nie wiem, ale jakoś niektórzy wcale się do tego nie dopasowali. Nudny był ten test, nic nowego, same starocie powtarzane ze sto razy w kółko. Człowiek chciałby pożartować w ten piękny dzień kłamczucha, a tu wszyscy tacy wystraszeni i bladzi. Gdy wracałem do domu to było mi tak lekko, że już mam za sobą egzamin i szczerze mówiąc postanawiam się już nie przejmować, gdy nauczyciele będą straszyć, że coś będzie trudne i okropnie nas obleją i zostaniemy w tej samej klasie.
Trele morele!
Test był łatwy, że aż mi głupio się zrobiło na początku, pomyślałem, że to może test dla młodszaków i nauczyciele nas robią w konia na Prima Aprilis. Okazało się, że dzisiaj nikt się na żartach nie znał w mojej szkole.

Za to udało mi się oszukać moją mamę. Zadzwoniłem i strasznie smutnym głosem powiedziałem, że test szóstoklasisty był tak trudny, że niestety nie dałem rady i mnie jeszcze wyrzucili z sali. Moja mama na początku powiedziała tylko: - Co? A ja nie wytrzymałem i się zarechotałem, no i gdyby nie to, to byłby żart doskonały!
No i sobie nie pokłamałem w tym jedynym w roku dniu.
Wszystkim życzę wesołego kłamania i dużo śmiechu, Kuba.

mój syn też wrócił zadowlony z testu :)
OdpowiedzUsuńWszystkiego najlepszego z okazji dzisiejszego testu,pozdrawiam
OdpowiedzUsuńMaciek też się bardzo bał testu, nie mógł spać w nocy, ale rano kopnęłam go w tył i jak wrócił to był bardzo zadowolony. Stwierdził, że nie było się czego bać :) No, zobaczymy przy podaniu wyników :))) "Fajny" kawał chciałeś zrobić mamie, taki na wrzody na żołądku, hi hi
OdpowiedzUsuńMiłego zasłużonego odpoczynku i wesołych Świąt Kubusiu.
Pozdrawiam Dorota
No to fajnie, że masz już to za sobą i że i dobrze poszło.
OdpowiedzUsuńWszystkiego najlepszego z okazji Świąt i mokrego dyngusa!!
Komputer jakieś psikusy wyczynia, bo napisałam wczoraj komentarz i nie wyświetliło, a no tak, przecież był prima aprylis. Ale co ja wczoraj napisałam to za Chiny nie pamiętam.
OdpowiedzUsuńNa pewno to, że gratuluję Ci napisania egzaminu, Maciek też stwierdził, że nie był taki trudny. A bał się jak diabli. zobaczymy przy podaniu wyników czy było się czego bać :)
Życzę Ci miłego zasłużonego odpoczynku i wesołego zająca na święta.
Pozdrawiam Dorota
Proszę Pani Dorotko, komentarz był, musiałem tylko się przedrzeć przez las spamu, który mi przysyłają na kilogramy. Dziękuję bardzo i proszę Maćka też pozdrowić.Dobrze, że ta wnerwiawka już za nami.
UsuńDużo ładnej pogody na święta, bo u mnie śnieg, wiatr, deszcz i mało słońca.
Kuba.