Podsumowanie klęsk.

Dzień dobry. Chociaż mamy już koniec listopada, to wróćmy o krok w tył. Październik nie był wcale taki leniwy, jakby się mogło wydawać. Był zwyczajnie kiepski do tworzenia. Znalazłem kilka zdjęć, które miały być do odstrzału, ale żeby nie było że nic nie robię, wrzucam te, które się zachowały. Nie mam wszystkich zdjęć prac, które poszły do szkoły. Wcześniej z jakiegoś powodu nie chwaliłem się nimi. Powodów była cała masa, ale nie będę wymieniał wszystkich. Jednym z nich był powód, że prace te nie są jakieś rewelacyjne, żeby nimi zasypywać niewinnych ludzi. Nie byłem z nich zadowolony, ale kiedyś napisałem na blogu, że nie jestem przecież mistrzem i też wytwarzam sporo byle jakich prac. Najważniejsze to iść do przodu i nie oglądać się na klęski które popełniliśmy. I tak oto, kilka moich klęsk. Proszę zamknąć oczy jeśli kogoś razi mój brak stylu. Zaczynamy.
Pierwszy jest plakat jesienny.



Wykorzystałem do niego niewinną modelkę z gazety. Biedaczka, gdyby wiedziała...



Jak widać napaciałem listków różnej maści, z powodu braku weny.
Następnie poszły na warsztat nietoperze. W naszej szkole są obchodzone pewne święta. Ale nie będę wspominał tej nazwy, bo znowu mi zamkną bloga.



To tyle w temacie Halloween. ^__^ Dynie z papieru pokazywałem wcześniej.
Kartka dla koleżanki. Napracowałem się przy niej, ale z efektu nie byłem zadowolony. Zwykła klapa, bo przefajnowałem. Koleżance chyba się podobała, bo pokazywała wszystkim.



Idźmy dalej. Oto grzyb.



Mojej Pani się podobał. Miałem przygotować grzyby do ozdoby klasy. Cóż, jakoś wena mnie opuszcza, gdy muszę coś robić pod dyktando.



Teraz uwaga, przekombinowałem na całego. To miał być szyld naszej klasy. Szkoda na to słów.



Mała rada, nie używać fajnego czarnego pisaka z Lidla, rozlewa się grubiańsko w grube linie ponad ich grubość. Koniec rad.

Oczyściłem się, teraz czas na nowe.
Zapraszam wkrótce, Kuba.

8 komentarzy:

  1. Bardzo twórczy i pomysłowy z Ciebie chłopak:))))

    OdpowiedzUsuń
  2. Witaj Kuba, nawet nie wiesz jak się cieszę z Twoich odwiedzin na moim blogu. Dziękuję bardzo. Dawno do Ciebie nie zaglądałam a widzę, że jest na co popatrzeć no i co poczytać. Widziałąm kątem oka serwetki szydełkowe. Chyba wolę nie wiedzieć, że zrobiłeś je sam bo chyba umrę ze wstydu, że tak bardzo boję się szydełka. Pozdrawiam Cię serdecznie! Zuzia

    OdpowiedzUsuń
  3. No faktycznie nazbierało się trochę prac.
    Wszystkie są bardzo fajne, więc nie wiem o co Ci chodzi...
    "...bo znowu mi zamkną bloga..." ????
    Czyżby coś się działo ?
    Pozdrawiam i życzę kolejnych świetnych prac :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kuba, zgadzam się z Tobą, jak mam coś robić pod dyktando to też mi nie wychodzi ;) Uważam jednak, że z tymi klęskami to chyba troszkę przesadziłeś...;) Pozdrawiam Cię ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  5. Nieciekawie się stało, że takie zdarzenie miało miejsce z zamknięciem Twojego bloga.
    Szkoda że tak szybko musiałeś się zetknąć z ludzką"życzliwością".
    Poprostu byłeś lepszy od tych klikających o nadużycie i tyle. No ale nie ma co myśleć o tym co było, ale myśleć o tym co będzie i co jeszcze stworzyć przed świętami ;)
    Pozdrawiam i życzę udanego poniedziałku :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Język się Panu wyostrzył ;) Podoba mi się :). Czekam na nowe prace.

    OdpowiedzUsuń
  7. Jakie tam klęski. Świetne a nietoperze genialne.

    OdpowiedzUsuń
  8. Grzyb jest zajefajny:) reszta też:)pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń