Ale teraz wróćmy do tematu. Dlaczego firmy które tworzą komputery robią je tak żeby się szybko psuły i trzeba było kupić znowu nowy bo naprawa się nie opłaca?
Myślę że dlatego, że to jest jak z nałogiem. Bo każdy z nas jest od czegoś uzależniony jedni są od papierosów inni są od telefonu, inni od internetu a inni od zarabiania pieniędzy no i te firmy nie dość że mają uzależnienie od zarabiania pieniędzy to w dodatku chcą tych pieniędzy ciągle więcej i więcej i to za coraz marniejszą jakość. Firmy chcą wszystko zrobić tanim kosztem i sprzedać za duże tysiące żeby był zysk. To jest już mój trzeci komputer od kiedy zacząłem używać. Pierwszy to był Toshiba, był to najlepszy mój komputer jaki miałem i długo działał bo 6 lat był porządny i myślę że ta marka jest najlepsza.

Drugi komputer był firmy Samsung i tu same rozczarowania. Nie dosyć że pochodził nie całe 2 lata przy bardzo dużym dbaniu o niego to jeszcze na dodatek okazało się że to komputer jednorazowy i nie da się go naprawić.

Firma Samsung robi zbyt wiele różnych rzeczy i się nie skupia na komputerach i nie ma specjalizacji w komputerach robią wiele różnych gadżetów żeby więcej zarobić. a jak się robi wszystko to się robi wielkie nic. Teraz mam nowy komputer firmy Lenovo nigdy o tej firmie nie słyszałem i dlatego miałem trochę stracha.

Komputer jest średniej klasy czyli nie najlepszy i nie najgorszy. Ale mam nadzieję, że pożyje dłużej niż Samsung. Proszę o dmuchanie w kciuki.
Wiele pogody życzę, bo u mnie leje i dmucha.
Kuba.

Witaj!
OdpowiedzUsuńCóż, co do marketingu - masz absolutną rację. Słabsza jakość, za więcej gotówki. Mój pierwszy komputer przeżył 7 lat. Dobry, stary grat. Zaś drugi chciał przetestować skakanie z przez okno z 7 piętra xD
Na szczęście, nic nikomu się nie stało. Teraz mam Vaio - świetny komputer. Co do Lenovo - dobre komputery. Dobrze zrobione,w miarę wytrzymałe. Ale trzeba BARDZO uważać, aby ich nie zawirusować. To jak ciało z
białaczką. I bynajmniej przeszczep szpiku kostnego tu nie pomoże :/
Pozdrawiam, Panna Gertruda, dawna Anno.
PS - Dziękuję za zajrzenie na bloga :)
U mnie to samo, po 5 latach padł komputer toshiba, który kilka razy ostatnio naprawiałam i aparat Olimpus. I niestety kolejny nie planowany wydatek. Mam teraz Asus i Samsunga aparat. Racja, wszystko co teraz robią to buble, i niestety zasypią nas elektro śmieciami.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i życzę owocnej współpracy z nowym sprzętem.
Kubusiu, może Cię to pocieszy - Lenovo robi jedne z najlepszych komputerów, oby długo służył! :)
OdpowiedzUsuń:) trzymam kciuki.
OdpowiedzUsuńWitamy w świecie marketingu. W tym świecie chodzi o maksymalizację zysku, a nie o jakość. Nie opłaca się produkować rzeczy dobrych i trwałych, bo taką rzecz kupisz raz i będziesz używał przez wiele lat, więc firma już tak szybko nie zarobi. A jak się zepsuje po 2 latach, to kupisz następną i biznes się kręci. Naprawa nie może być opłacalna i dlatego byle kawałek plastiku na serwisie kosztuje kilka stów przy groszowych kosztach wyprodukowania i transportu z Chin. Jak się zepsuje na gwarancji, to naprawią, bo to żaden koszt dla firmy. Ale jak po gwarancji, to na dzień dobry na serwisie powiedzą że to się nie opłaca naprawiać. I to jeszcze zanim wezmą sprzęt do ręki. No chyba że wcześniej dopłacisz za przedłużenie gwarancji, to wtedy już będzie im się opłacało naprawiać. Tobie życzę, żeby komputer który kupiłeś okazał się "nieudany" i na złość producentowi nie chciał się zepsuć po upływie gwarancji :) Pozdrawiam Darek
OdpowiedzUsuń