Walentynki.

Dzień zakochanych, oczywiście co roku to samo. Pani kazała nam zrobić walentynki na ocenę, jak ktoś odmówił to dostawał jedynkę. Normalnie szał. Ja wolałem zrobić, bo co mi szkodzi, zrobiłem taką.



Nie wysilałem się zbytnio do zrobienia zdjęć, bo i nie ma czego fotografować za bardzo. Dlatego przepraszam, że serduszka prosto z łóżka.



Użyłem gazetki z Lidla, bo nie chciałem rysować serca ze strzałą. Pani się moja walentynka podobała i powiedziała, że liczy się świetny pomysł. Dostałem szóstkę i Pani powiedziała, że mam teraz tą walentynkę komuś dać. Schowałem tą kartkę do plecaka i dałem mojej mamie, bo trzeba dać komuś kogo się kocha co nie?
Wnerwia mnie to walentynkowe szaleństwo w szkole, liściki, wielkie zakochane oczy ganianie za sobą. Bez sensu! Nie lubię takich świąt w których wszystkich się nakręca.
Dostałem na lekcji kartkę od pewnej dziewczyny: Hej Kuba chcesz ze mną chodzić? Więc odpisałem: Gdzie chodzić? I dostałem odpowiedź że jestem głupi. Nie rozumiem tych dziewczyn. Najpierw chce ze mną chodzić i sama nie wie dokąd, a za chwilę już jestem głupi. Kto to zrozumie?
Wszystkim życzę dużo uśmiechów i samych miłych chwil, Kuba.

6 komentarzy:

  1. Witaj Kuba !!!
    Nie ważne z czego walentynka zrobiona, liczy się pomysłowość. Tak więc Pani w szkole miała rację.
    A walentynki... teraz może to jeszcze dla Ciebie dziwne i denerwujące, ale z czasem zmienisz zdanie.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Masz rację. Walentynki są dla zakochanych i kochających.
    W szkole pogadają i przestaną gadać.
    Miałem wolne więc miałem czas na zrobienie wszystkiego.
    I na szczęście się wyrobiłem ze wszystkim, tak więc walentynkowo mieliśmy aż do samego wieczora.
    Życzę miłego weekendu Tobie i Twojej rodzince.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj Kuba! Głośno się roześmiałam czytając twój wpis :D
    Mam bardzo podobne podejście do tego święta jak ty. I muszę ci powiedzieć, że moi gimnazjaliści też:) Zawsze w szkole działała poczta walentynkowa, a w tym roku dzieciaki powiedziały, że to głupie, dziecinne.
    Twoja kartka jest świetna. Jak zwykle. I jakie fajne tło ;) ma ta kartka.
    Pozdrawiam i czekam na więcej postów.
    Pozdrowienia dla mamy.

    OdpowiedzUsuń
  4. U mnie, kiedy czytałam Twój wpis, podobnie jak u Anji, też pojawił się uśmiech na twarzy. Wcale nie dziwię sie pani, że Twoja walentynka spodobała się jej, bo jest pomysłowa i starannie wykonana. Jeżeli chodzi o samo święto, to uważam, że samo w sobie nie jest złe, o ile nie jest jedyną okazją o powiedzeniu osobie, która się kocha o swoich uczuciach. Według mnie szkoła nie jest najlepszym miejscem na takowe świętowanie, szczególnie jeżeli robi się z tego tzw. „dobrowolny przymus”. Jeżeli chodzi o Twoje koleżanki, to musi jeszcze minąć wiele czasu, abyście zaczęli się rozumieć. Pozdrawia, serdecznie. Uściski dla mamy ;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Super słodka jest ta Twoja walentynka. Świetnie zrobiłeś dając ja osobie, którą mocno kochasz. na pewno mama bardzo ucieszyła się z Twojego upominku. :)
    Moje dzieci też co roku obdarowują mnie walentynkami to bardzo, bardzo miłe. :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Kuba ...bardzo mądry z Ciebie chłopak...i rozsądny:) a na dodatek bardzo wszechstronnie uzdolniony...bo nie tylko śliczną walentynkę zrobiłeś ale piszesz z taką lekkością i dystansem do siebie i świata, że czyta się fantastycznie:)pozdrawiam ciepło TAK TRZYMAJ!!!

    OdpowiedzUsuń