
Kocyk zaczęty był w Sylwestra i postanowiłem, że muszę go skończyć i jaki wyjdzie to wyjdzie do ilu mi wełny wystarczy to będę go robił. Przyznam się szczerze, że pod koniec, miałem go dosyć. Ciężko się robi następny rządek, jak nie widać końca.

Użyłem dwóch kolorów, niebieskiego i zielonego. Chciałem dodać trzeci kolor, ale się bałem, że wyjdzie za kolorowy. Nie wyszedł za duży, będzie w sam raz na przykrywanie nóg, albo kolan. Ma wielkość 82 x 82 cm, zrobiłem 15 rzędów zielonych i 35 rzędów niebieskich, razem z łańcuszkową falbanką czyli razem przerobiłem 50 okrążeń. Wyszedł kwadratowy i chociaż ma dziurki, to jest raczej ciepły. Już myślę o następnym, ale muszę dobrze przemyśleć kolory, bo ten nie był zbytnio przemyślany, ale myślę, że wyszedł dosyć ciekawy w takich kolorach. Ale następny zrobię większy, żeby było można się w całości schować. Nie wiem ile mi to zejdzie czasu, ale muszę dać radę, może do następnego roku już będzie, a może nawet szybciej, to proszę poczekać niecierpliwie. Dam znać, kiedy wystartuję.
Bardzo miłego dnia i samych uśmiechów, Kuba.

Kubusiu,wspaniały kocyk,jaki fajny byłby dla mojego oczekiwanego wnusia.Musze i ja kiedy zacząć taki robić.
OdpowiedzUsuńKocyk rewelacyjny ! kolorki super. Pięknie go zrobiłeś. A do następnego może troszkę grubszej włóczki użyjesz ? Chociaż wtedy odczujesz wagę takiego kocyka jak już nabierze rozmiarów :-D Ale plusem może być to, ze szybciej będzie robótki przybywać.
OdpowiedzUsuńPozdrowienia dla Ciebie i mamy.
Dorti
Proszę Pani Dorotko do grubszego to się nie zabieram, bo nie mam takiego grubego szydełka, tylko cienkie. Ale chwilowo do nauki i treningu mi wystarczy takie.
UsuńBardzo miłego dnia, Kuba.
Jest piękny i pewnie mięciutki! Cudowny!
OdpowiedzUsuńLinka
Kubo,wykonałeś kawał dobrej roboty!
OdpowiedzUsuńI jak cudownie myślisz o tym co powstaje...bo wiesz...rzeczywiście trzeci kolor mógłby trochę zakłócić harmonię kocyka :)
Bardzo mi miło że kocyk się podoba. Trochę mnie on namęczył i nawet miałem go rzucić, ale wytrzymałem. Teraz mam dosyć szydełka na jakiś czas, ale za nie tak długo znowu do niego wrócę.
OdpowiedzUsuńWszystkim zyczę bardzo miłego wieczoru, Kuba.
Kubusiu, podziwiam Twoją pracę, rządki są równiutkie, a taka duża praca, a do tego monotonna ćwiczy wolę
OdpowiedzUsuńGratuluję
Kuba! Jestem pod ogromnym wrażeniem!
OdpowiedzUsuńNiesamowity ten kocyk. I piękne ma kolory.
Ale jak się będziesz zabierać za większy, to poproś mamę o grubsze szydełko. Tak radzi moja mama :) Ona szydełkuje i się zna!
Kuba gratulacje, kocyk wyszedł Ci rewelacyjny
OdpowiedzUsuńi jak równiutko zrobiony, podziwiam Cię za staranność i dokładność - Teśka
Pięknie "wydziergałeś" ten kocy Kubo. W twoich szydełkowanych pracach podziwiam równe rządki i ogólną estetykę. Podziwiam Cię też za samozaparcie i cierpliwość. A całą pewnością kolejne twoje szydełkowane dzieło będzie robiło ci się łatwiej i szybciej. Pozdrawiam danfi
OdpowiedzUsuńKubusiu,kocyk jest śliczny w tych kolorkach! Bardzo mi się podoba.
OdpowiedzUsuńOd jakiegoś czasu obiecuję sobie zrobić takie szydełkowe cacko,ale jakoś nie mogę się zabrać :) A możesz mi zdradzić jakiej włóczki użyłeś i ile jej zeszło na taki kocyk? Nie wiem za bardzo co kupić i ile.
Pozdrawiam serdecznie Ciebie i Twoją mamę.
Dzień dobry. Proszę Pani Agnieszko ja się nie za bardzo znam na wełnach, ale ta była taka z cieńszych i miałem jeden taki trochę większy motek i jeden trochę mniejszy tej zielonej. Tak pomyślałem, że jeszcze jeden zielonej i jeden niebieskiej jak bym miał, to by wyszedł kocyk normalny, na mnie całego. A szydełko mam 1,75 rozmiar i te wełenki pasowały jak ulał i robiłem tak nie za bardzo na ścisk, ale trochę luźniej. Zielona włóczka to była taka trochę cierpka w dotyku i bardziej szorstkowata, nie wiem jak to przedstawić, a niebieska bardzo mięciutka i taka jakby z lekkim połyskiem.
UsuńMam nadzieję, że pomogłem trochę. Dużo zdrowia dla Basi i Igora. Kuba.
Dziękuje Kubusiu za informację.Ja na wełnach też nie bardzo się znam dlatego pytałam jakich użyłeś.Myślałam,że może miały jakąś banderolkę z nazwą.
UsuńŚciskam Cię mocno i pozdrawiam od Zosi ;) i Igora.
Proszę Pani Agnieszko to były nie nowe wełny ze sklepu tylko takie przerobione i sprute. Przepraszam Zosię, za tą Basię, ja pamiętałem ale miałem zamroczenie mózgu chyba.
UsuńWielkie pozdrowienia dla Zosi i Igora i dla Grafita. *__*
Dużo usmiechów, Kuba.
Kocyk wyszedł piękny! Podziwiam ;-).
OdpowiedzUsuńBrawo Kuba za wytrwałość!! Ja robię też takim wzorem tylko że pojedyncze kwadraty, które potem zszywam. Mój jeszcze nie jest skończony.
OdpowiedzUsuńTyle obowiązków i jeszcze masz czas na takie cudne przyjemności. Podziwiam i gratuluję tak wspaniałej organizacji. Kocyk wspaniały w cudnych kolorkach. Buziaki
OdpowiedzUsuń