Szpital to piekło!

Byłem w szpitalu, ale już wróciłem. Miałem zwyczajnie kłopot z lekarzami bo każdy chciał mnie leczyć po swojemu a mój organizm nie mógł przeżyć takiej dawki wariacji i doprowadziło to do tego że musiałem iść do szpitala. Jak wiadomo w szpitalu nie jest wesoło. Co chwilę chcą mojej krwi, a ja ją za bardzo lubię żeby ją rozdawać co chwilę. Potem dają jakieś papki i mówią że to jedzenie, potem co chwilę przykładają pistolet do głowy i mówią że to mierzenie gorączki. Zwariować od tego można. Co chwilę mnie ktoś mylił z dziewczyną a jak mówiłem że jestem Kuba, to się strasznie dziwili. Dziewczyny chciały się ze mną podzielić lalkami, a jak odmówiłem to chciały mnie czesać. Ojeju co ja przeżyłem! Jak już jestem na wolności to czuję się całkowicie wyzdrowiały. Oby nigdy więcej nie iść do szpitala, bo to totalna zagłada.
Miałem dużo czasu na myślenie, bo ten całkowity spadek formy doprowadził mnie do takiej chwili że się zastanawiałem czy ja jeszcze coś będę pokazywał na blogu. Chyba zwyczajnie już mnie męczy bycie w tym internecie. Nie mam na to wszystko czasu. Mam kilka do pokazania prac które zrobiłem jeszcze w tamtym roku. Ale myślę ze jak na ferie nie dam rady się zebrać w garść i tworzyć coś od początku to zwyczajnie odpuszczam. Bo się nie chcę zastanawiać co dalej i myśleć jeszcze o blogu jak ja mam o czym myśleć. Dużo mam nauki, bo wiadomo nie można zostawać gdzieś w tyle tylko trzeba iść na przód. Nie chcę się odłączać od czegoś co lubię, ale jak trzeba wybrać to wolę spełnić moje marzenia, a jak mam spełnić marzenia to muszę się brać całkowicie w garść i się uczyć żeby się spełniły te moje marzenia. Tego nie mogę odpuścić więc odpuszczę blog bo bez bloga można żyć a bez obowiązków to już nie za bardzo. No ale to tak jak napisałem, jak się nie dam rady zebrać w garść to napiszę że nie dałem rady i powiem że miłego dnia i kropka.
Na początku lutego mam ferie, pomyślałem że może wkleję do tego czasu jakieś zaległe prace, których nie pokazałem jeszcze, a od lutego albo rozpocznę tworzenie, albo znikam i może od czasu do czasu coś pokażę ale nie za często. Szkoła niestety jest wymagająca i trochę męczy jak wiadomo a na feriach będę nadrabiał wszystkie zaległości z ostatnich dwóch tygodni nie odrabiania. Normalnie masakryczna zagłada z tym się szykuje. Jak nie zwariuję całkowicie od tego wszystkiego to dam znak, że jeszcze żyję.
Teraz obiecane kilka zdjęć, żeby nie było dzisiaj tak łyso.
Oto zrobione w tamtym roku podkładki pod kawkę albo pod inne kubki, trochę ich zrobiłem ale nie będę wszystkich pokazywał dzisiaj żeby nie zanudzać.



To było jak się chciałem nauczyć robić okrągłe, a wyszły mi takie.




Teraz już wiem jak się robi okrągłe, bo trochę trenowałem nad tym i wymyśliłem własny wzór. Oto pierniczkowe podkładki.



Zrobiłem jeszcze taka kartkę na imieniny dla Pani Teresi.





Z Papieru The ScrapCake. Czy właściwie ktoś coś wie co się stało z TSC, bo teraz to zwyczajnie widmo bez odpowiedzi na pytania. Było, było i się rozmyło. Tak to już czasem zwyczajnie bywa w tym internecie, że ludzie znikają i koniec kontaktu. I tyle na dzisiaj.
Bardzo dużo uśmiechów i samych miłych chwil, Kuba.

18 komentarzy:

  1. Czytam i wiem,że sprawę bloga dokładnie przemyślałeś. Milo będzie czasami zobaczyć i poczytać, co u ciebie nowego.
    podkładki są śliczne, wszystkie!

    OdpowiedzUsuń
  2. Kubuś, bardzo mi przykro, że chorowałeś tak, że aż w szpitalu musiałeś być :( To dla nikogo nie jest miłe :( Dobrze, że masz już to za sobą :) Wiadomo, że teraz masz dużo do nadrobienia zaległości w szkole. Jesteś bardzo mądrym chłopcem i wiesz, co w życiu jest ważniejsze: wykształcenie i zabezpieczenie swojej przyszłości, czy prowadzenie bloga. Kiedy narasta dużo różnych obowiązków i człowiek nie daje rady musi wybrać. Wierzę, że nawet jeśli przestaniesz pisać na blogu regularnie, to od czasu do czasu zamieścisz coś, co zrobisz z własnej potrzeby, a nie z obowiązku, że trzeba coś zamieścić ;) Brak presji sprzyja kreatywności ;) Myślę, że każdy, kto Ciebie zna uszanuje Twoją decyzję :) Życzę Ci zdrowia mnóstwo, nadrobienia szkolnych zaległości i aby wszystko dobrze Ci się poukładało w życiu :) Pozdrowienia od chłopaków!

    OdpowiedzUsuń
  3. :D Z tego wszystkiego zapomniałam pochwalić podkładeczki ;) Śliczne są! A kartka dla Tesi cudna! :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne prace!
    A Tobie życzę przede wszystkim zdrowia, energii i chęci do dalszego pokazywania prac!

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj Kuba dużo zdrowia , tak to czasem bywa , że trzeba coś wybrać...ale szkoda by było zamykać taki fajny blog. Może tak sobie postawisz wyzwanie ; raz w miesiącu blog , reszta nauka , od lekcji też trzeba czasem odpocząć :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Najważniejsze, że ze zdrówkiem już lepiej. Nie poddawaj się, robisz przepiękne prace, niejedna osoba mogłaby się od Ciebie uczyć :) Pozdrawiam gorąco i trzymaj się

    OdpowiedzUsuń
  7. Oj Kubusiu to rok Ci się chorowicie zaczął, ale pomyśl że co chwilę gdzieś kogoś dopada choróbsko... moje wszystkie 3 chłopaki chore jeden już poszedł do szkoły to drugi sie rozłożył, ajjjj.
    Są takie momenty w życiu że człowiek nie ma tzw czasu żeby się w tyłek podrapać. Teraz koniec semestru i choroba dały Ci we znaki, przyjdzie wiosna, poprawi się nastrój będzie jaśniej - od razu chce się człowiekowi żyć i działać. Serwetki wyszły świetne trochę jak gwiazdki, ja znałam tylko kwadratowe wg tego wzoru. Nie rozstawaj się z blogiem może raz na jakiś czas nas czymś zachwycisz. Fajnie że raz na jakiś czas się odezwiesz - rozumiemy że masz pilne i ważniejsze, bardziej odpowiedzialne sprawy. Nie zapominaj że podczas ostrej pracy na spełnianiem obowiązków potrzeba czasem chwili wytchnienia. Inaczej człowiek traci motywację , ogarnia go zmęczenie i zniechęcenie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Tak to jest Kubo, że czasem są rzeczy ważniejsze niż blog - mnie nie było przez ponad rok na blogu, ale wróciłam. Mam nadzieję, że Ty też kiedyś wrócisz, bo bardzo fajnie się czyta Twoje teksty i pokazujesz piękne rzeczy :) Pozdrawiam i czekam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękne podkładki! Ja kupiłam sobie szydełko i będę musiała odświeżyć swoje umiejętności w tej dziedzinie :) Życzę Ci dużo sił, szybkiego powrotu do zdrowia i niesłabnącego zapału do rękodzieła :)

    OdpowiedzUsuń
  10. To teraz Kubo życzę na cały rok samego zdrówka, żeby Cię żadne choróbsko nie złapało, żebyś miał czas na naukę i tworzenie. Milo się czyta Twojego bloga i z wielką satysfakcją ogląda zrobione przez Ciebie rękodzieła, więc mam nadzieje, że nie na długo nas opuścisz.

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo twórczo korzystasz z wolnego czasu. Podkładeczki świetne, ale kartka niesamowita!!!! Dużo zdrówka życzę!!!! i by marzenia się spełniały cały czas!!!!

    OdpowiedzUsuń
  12. Przykro mi Kubusiu, że byłeś w szpitalu - miałam akurat pisać do mamy, co z Twoim zdrowiem. Cieszę się,że już wyzdrowiałeś. Kubusiu jesteś mądrym chłopcem i doskonale wiesz, co jest najważniejsze dla Ciebie. Nie możesz mieć wyrzutów sumienia, że nie masz już tyle czasu na prowadzenie bloga, jak kiedyś - niestety szkoła jest wymagająca dla tych, którzy myślą o życiu poważnie i chcą w nim coś osiągnąć. Myślę jednak, że dopóki będziesz mógł nieco czasu wygospodarować nie rezygnuj z bloga od razu, bo wiele osób lubi tutaj wpadać. Ale nic na siłę... A ostatnie prace, jak zwykle są świetne i starannie wykonane - brawo!!! Życzę Ci zdrówka i wielu miłych chwil. Pozdrawiam danfi

    OdpowiedzUsuń
  13. Kubo życzę dużo zdrowia, tak to już jest że są rzeczy ważne i ważniejsze i trzeba podjąć właściwą decyzję i wiem Kubo że taką właśnie podejmiesz
    kartka w realu wygląda dużo, dużo piękniej niż w kompie, bo pomimo że imieniny dawno minęły ale karteczka ciągle stoi na widoku i bez przerwy ją podziwiam, podkładki pod kubeczki też bardzo starannie zrobione, równiutkie. Kubusiu życzę mimo nadrabiania zaległości szkolnych udanych ferii i żebyś nabrał sił do dalszej nauki - pozdrawiam Teśka

    OdpowiedzUsuń
  14. Witaj Kubo!
    Jak dobrze słyszeć, że już czujesz się lepiej i już jesteś w domu.
    Trochę ci życie daje w kość ostatnio :(
    Pamiętam jak czekałeś na czwartą klasę, a teraz ta klasa zabiera ci czas na hobby, na przyjemności. Jesteś bardzo ambitnym chłopcem i starasz się wszystkich zadowolić, ale musisz nauczyć się być trochę egoistą. Dla siebie.
    Nie bierz za dużo od razu na siebie. Powoli nadrabiaj zaległości. Twój organizm, mimo że już zdrowszy, to jednaj wyczerpany po chorobie.
    Myślę, że twoja mama woli, jak się uśmiechasz robiąc coś, co lubisz, a nie gdy jesteś zmęczony i smutny.

    Jeśli nie masz siły na blogowanie i nie sprawia ci to już tyle radości co kiedyś, to odpocznij. Jak zatęsknisz, to wrócisz i przypomnisz nam o sobie. A my zasypiemy cię komentarzami :)
    Pozdrawiam cię ciepło
    Anja


    OdpowiedzUsuń
  15. Kubusiu, zgadzam się - pobyt w szpitalu to koszmar! :(

    Dużo zdrówka życzę i wytrwałości! :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Witaj Kubusiu - fajnie że już jesteś i nie daj się więcej żadnej chorobie,a o pobycie w szpitalu zapomnij ,chyba ,że znalazłeś tam jakąś fajową dziewczynę .Musisz jednak zaległości nadrobić i to sumiennie ,by później częściowo do swojego hobby wrócić .
    Papierków na koszyk naskładałeś ,a ile ich trzeba to doskonale wiem ,gdyż kiedyś bardzo dużo tego robiłam.
    Dla mnie jednak jesteś "chłopakiem podkładkowo-serwetkowym" ,bo to robisz rewelacyjnie .
    Pozdrowienia dla mamusi - gruzinowa Renia

    OdpowiedzUsuń
  17. Podkładki możesz robić już z zamkniętymi oczami :-)))) wychodzą ślicznie. Te żółciutkie są super :-)
    Pozdrawiam Dorti

    OdpowiedzUsuń
  18. Podkładki świetne
    Dobrze ze wiesz co w życiu najważniejsze ale nie rezygnuj całkowicie z prowadzenia bloga
    Moje dziewczyny trzymają za Ciebie kciuki- pozdrawiam Wiesia

    OdpowiedzUsuń