Przerobiłem kwiaty Prima.

Wymyśliłem! Ale tak do końca to ja nie jestem pewien bo tak trochę chyba zepsułem kwiaty Primy a może nawet naprawiłem.



Pomyślałem sobie tak. A gdyby tak trochę zmienić te kwiatki z Prima. Czy ja mogę to zrobić? Czy ta Prima się nie pogniewa jak ja te kwiatki przerobię po swojemu? Bardzo chciałem zrobić eksperyment. Bo proszę mi przebaczyć Primo ale te kwiatki to mi się średnio podobały. Proszę teraz zobaczyć co ja tym kwiatkom zrobiłem. Tylko proszę nie zemdleć że ja je zepsułem. Proszę powiększyć to pierwsze zdjęcie. Tak wyglądał przed operacją.







Ja mam nadzieję że ta Prima mnie chyba nie zastrzeli tak bez uprzedzenia.
Na początku długo się patrzyłem na te kwiatki tak sobie myślałem że one to tak nie do końca są eleganckie. Zawsze kwiatki Prima mi się podobały ale jakoś te mi złamały serce Tak normalnie nie mogłem się pogodzić z tymi kwiatkami i postanowiłem je trochę naprawić. Szkoda że nie mam zdjęcia brązowego kwiatka przed poprawianiem ale zrobiłem mu operację wieczorem a światło od lampki było do bani i wszystkie zdjęcia były żółte ale on wyglądał tak samo jak różowy. No to napiszę teraz jak to zrobiłem.
Na początek oderwałem mu środek i została mi sama bibuła. Wyprostowałem wszystkie płatki i zaczynam ciachać po całym kółeczku czasami mi się trochę niektóre paseczki nie udały ale powiedziałem sobie że to nic nie szkodzi bo i tak nie będzie widać i ciachałem dalej normalnie ciachałem jak najęty.
Po skończeniu był płaski. No to go trochę poczochrałem palcami żeby się zrobił puszysty i już prawie stworzyłem nowy kwiatek. Bo on już się całkiem zmienił a to jeszcze nie był koniec. Dałem na środek kropkę kleju i przymocowałem inny kwiatek Prima też taki trochę samotny i płaski. Tego już nie psułem ale trochę go poczochrałem. Teraz razem prezentują się tak jak widać. Można im jeszcze dodać klejnot na środek. Ja chwilowo nie mam za dużo takich klejnotów ale Panie pewnie mają takie klejnoty. No a mogłem jeszcze zrobić mu cienie tuszem ale się trochę zagapiłem. Oj i w dodatku nie mam tuszu. Nie wiem czy ktoś już zmieniał te kwiaty ale polecam zmiany bo zwyczajnie one są tego warte. Dobry mają papier i całkiem ładny kolor.



Już następnym razem przedstawię jak zastosowałem tego kwiatka jako ozdobę. I mam jeszcze super niespodziankę. Proszę czekać niecierpliwie.
Dobrego dnia Kuba.

26 komentarzy:

  1. No a moim skromnym zdaniem nic nie popsułeś - tylko poprawiłeś :)

    OdpowiedzUsuń
  2. A mi się te kwiaty bardzo podobają :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja też uważam, że naprawiłeś.. Zdecydowanie! :D

    OdpowiedzUsuń
  4. piękne są! naprawdę!
    jesteś takim małym cudotwórcą ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kubo, ta firma powinna ci jeszcze podziękować za to, że teraz sprzedadzą te nieciekawe kwiaty, bo każdy będzie chciał spróbować zmienić je według twojego kursu.
    Podziwiam Teresa.

    OdpowiedzUsuń
  6. Dzień dobry. Bardzo dziękuję za takie miłe komentarze. Pani Tereso trochę się uśmiałem z Pani komentarza dziękuję.
    Dobrego dnia Kuba.

    OdpowiedzUsuń
  7. Kubo, na kwiatki w pierwotnej wersji nie zwróciłabym uwagi, na te w Twoim wykonaniu i owszem;-)
    Nie trzeba kupować kwiatków, można postrzępić kółka z bibuły lub z krepiny!

    OdpowiedzUsuń
  8. Pięknie je przerobiłeś:):):) sa o wiele ładniejsze!!!:):):)

    OdpowiedzUsuń
  9. Aha .. Kubusiu wymyśliłes już nazwę dla pamiętniczka??:):):)

    OdpowiedzUsuń
  10. Kuba, nie masz się czym przejmować :) nie Ty jeden pewno poprawiasz kwiatki :)
    a te Twoje są cudne :D
    no i wróciłam, żeby oglądać i czytać Twojego bloga :) uśmiałam się, gdy czytałam opowieść na blogu Twojej Mamy o tym co nie używał głowy :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Zdolne łapki...oj bardzo zdolne:0
    Aż się boję myśleć...jakie zdolności uaktywnią się w Tobie ,kiedy osiągniesz dorosłość ,skoro już teraz dokonujesz takich cudów:)
    Gratulacje dla Mamy...takiego wspaniałego i utalentowanego Synka:)
    Pozdrawiam ciepło:)
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
  12. Kwiatki po "operacji plastycznej" wyglądają o niebo lepiej. Wcześniej to trochę jak jakieś kotyliony wyglądały ;P

    OdpowiedzUsuń
  13. Kubuś Ty to jak pomysłowy Dobromir
    Super te kwiatki czekam co to wymyśliłeś jeszcze pozdrowienia Cornelka2

    OdpowiedzUsuń
  14. Kubusiu,wydaje mi się że bardziej naprawiłeś kwiatki niż zepsułeś - wyglądają teraz o niebo lepiej :)

    Dziękuje bardzo za życzenia - musialeś chyba bardzo mocno życzyć bo było świetnie.Balu nie było,polopiryna się przydała no i kapcie zostały wzięte ;) Dziękuje za wielką pomoc.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  15. Odkąd trafiłam na Twojego bloga, często do niego zaglądam; zawsze jestem ciekawa, co nowego pokażesz. No i, jak zwykle, kolejny świetny pomysł!
    Ninka.

    OdpowiedzUsuń
  16. Kubusiu - stworzyłeś z tych kwiatków arcydzieło - lepsze po przerobieniu :)
    Dziękuję za odwiedziny. Zawstydzona jestem komplementem - dziękuję.

    OdpowiedzUsuń
  17. Dzień dobry. Bardzo dziękuję za tyle miłych słów i tyle miłych myśli. Jestem bardzo szczęśliwy że moje przepisy są przydatne. Bardzo zapraszam do korzystania z nich. Pani Viol ja zaraz napiszę do Pani list.
    Dobrego dnia Kuba.

    OdpowiedzUsuń
  18. Piekny teraz jest ten kwiatuszek. Duzo lepszy niz poprzednio byl.

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie posiadam kwiatków Prima ale mam dziurkacz ,,stokrotkę,, ... bibułkę też mam ... jak będę potrzebować takiego pięknego kwiatka to przyjdę Cię podglądnąć (no bo ja ,,staruszka,, czasami od Ciebie się uczę ... :))

    OdpowiedzUsuń
  20. Świetne są, jak na moje oko to chyba je naprawiłeś, zdecydowanie bardzoej mi się podobają:)
    Mam nadzieję że jak przyjdzie mi ochota to mogę podpatrzeć pomysł??
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  21. Pięknie naprawiłeś tego kwiatka :-)))
    Po tej operacji moim zdaniem wygląda zdecydowanie lepiej.
    pozdrawiam dorti-one

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie mogę uwierzyć, że sam to wszystko zrobiłeś!
    Masz wielki talent i nie zmarnuj go!
    Zapraszam do mnie!
    Pozdrawiam Alex;***

    OdpowiedzUsuń
  23. Kuba, gratuluję pomysłu i efektów. Kwiatki po przerobieniu zdecydowanie bardziej mi się podobają.

    OdpowiedzUsuń