
I trochę po czasie więc przepraszam że się tak gramoliłem ale to dlatego że moja kieszonka na list wymagała trochę dużo mojej pracy ale mam nadzieję że mi Pani Lucy to wybaczy że tak długo to iksowałem. Mi iksowanie wolno idzie ale bardzo się starałem i chciałem skończyć bardziej szybko no ale tak mi wyszło niestety.


Na początku zupełnie nie wiedziałem co mam iksować bo że będę iksował to wiedziałem. Bo może i ma być malutkie ale to nie znaczy oczywiście że takie ma być od czapy. Aż mi przyszło do głowy że każdy pewnie lubi kaczuszki bo są takie milutkie i łagodne no i malutkie. Kwiatki każda kobieta też lubi więc zrobiłem własnoręcznie różę jako dodatek do mojego listu i jeszcze kilka mniejszych różyczek bo są przecież też malutkie. A jak kaczuszka poleciała już w świat to miałem straszliwą tremę czy jak Pani Lucja otworzy tą moją malutką przesyłkę to czy to będzie wielka niespodzianka czy może całkiem malutka.
Dobrego dnia Kuba.
Uwaga uwaga wiadomość z ostatniej chwili! Dostałem piłkę od Pani Basi barbaratoja.blogspot.com To była wielka niespodzianka bo ja się wcale nie spodziewałem. Kiedyś zrobiłem Pani Basi małą przysługę bo skręciłem trochę kwiatków i zrobiłem kilka motylków i trochę wycinanek z dziurkaczy i coś tam i coś tam. Bo Pani Basia robi notesiki dla chorych dzieci i pomyślałem że się przyda do tego trochę potrzebności. Taka mała pomoc od serca. Ja nic nie chciałem za to bo jak mogę pomagać to się oczywiście staram. Aż tu nagle.

Ta piłka jest uszyta i jest bardzo dobrze uszyta i w dodatku moja mama nie ma nic przeciwko temu żebym sobie grał w domu. Bardzo dziękuję Pani Basiu to dopiero niespodzianka.
Dobrego dnia Kuba.

same cudności a kaczątko jest fenomenalne :)
OdpowiedzUsuńAgnieszka
Piłka jest rzeczywiście bardzo ładna,a jeżeli chodzi o Twój prezent dla mnie,to małe nie zawsze to samo znaczy.Już bardzo dawno nie dostałam nic,co sprawiłoby mi taką wielką radość,jak Twój prezent,kaczuszka wisi przy moim biurku jak najpiękniejszy obrazek,jest śliczna i taka radosna,a różyczka stoi obok mnie i wywołuje mój uśmiech,a małe różyczki będą prawdopodobnie ozdobą kartki ślubnej którą teraz robię,bo pasują kolorem i są urocze.Jeszcze raz dziękuję i miłego dnia Kuba
OdpowiedzUsuńPani Lucjo bardzo mnie ucieszyły Pani słowa. A Pani Agnieszce bardzo dziękuję za pochwałę.
OdpowiedzUsuńDobrego dnia Kuba.
Kubo, kaczuszka jest imponująca, róża jest piękna, całokształt poprostu powala. Piłeczka też bardzo sympatyczna, ale ty też sobie zasłużyłeś, bo dołożyłeś starań żeby pomagać przy pracy Basi. Masz dobre serduszko i czynisz dobro, jesteś takim promyczkiem w ciemnościach.
OdpowiedzUsuńPozdrawia Teresa. ;-)
Jestem ciekawa czym nas Kubo jeszcze zaskoczysz, bo że tak będzie to wiem na pewno;-)
OdpowiedzUsuńIksujesz ślicznie, do tego trzeba wiele cierpliwości, co u młodego człowieka nie jest rzeczą oczywistą;-0
Cieszę się,że piłka Ci się spodobała. Szyłam ją z przyjemnością.
Proszę Pani Basiu ja tą kaczuszkę iksowałem z miesiąc. Ale teraz czuję taką ulgę że ją skończyłem. No i mogłem się wreszcie odwdzięczyć za te piękne papiery które wygrałem u Pani Lucy z Mazur jakiś miesiąc temu.
OdpowiedzUsuńDobrego wieczoru Kuba.
Ale tu słodkości :)
OdpowiedzUsuńKubuś.
OdpowiedzUsuńPięknie iksujesz!:D
Pozdrawiam Ciebie i Mamę.
Krysia
Kubusiu - przepiękna kaczusia i ta róża! A piłeczkę dostałeś zasłużenie, bo Ty fajny facet jesteś :)
OdpowiedzUsuńTak, śrubki są uratowane z remontu hehe :)))
OdpowiedzUsuńAle świetna ta kaczuszka, słodka!
Dzisiaj widziałam maleńki piskaczki indyka, wyglądały odlotowo. Wszystko co małe, jest takie słodziutkie :)
Piłka też świetna, Pani Basia ma talent :))) Miłej zabawy, tylko nie wytłucz wszystkich luster w domu! ;))
Kuba, a Ty kibicujesz jakiejś drużynie piłkarskiej? :)
Dzień dobry. Bardzo dziękuję za komentarze i pozdrowienia i miłe słowa i dobre myśli. Jeśli chodzi o zaskoczenie to myślę że może już za parę dni mi się uda zaskoczyć z parę osób. No chyba że nie będą zaskoczone ale jak będą to się ucieszę bo lubię zaskakiwać bo to jest jak taka niespodzianka zaskakiwajka. Do Pani Kasi teraz. Szkoda że Pani nie zrobiła zdjęcia tym indyczkom ja bym chętnie zobaczył. A piłka jest taka mięciutka że się nie da nic wytłuc no chyba żeby się dało ale ja nie próbowałem. I tu Panią rozczaruję bo wiem że Pani kibicuje i to mocno a ja niestety jestem spokojny typ i piłka nożna mnie jakoś nie ciągnie. Na przykład kiedyś widziałem mecz i normalnie takie bieganie i się kopanie w kostki i zabieranie piłki jakoś mi nie pasuje a jeszcze jak oni przeklinali. No dorośli faceci a taka kultura że lepiej nie siadać. Oj klops. Pani Kasiu a może koszykówka? Ja lubię drużynę Chicago Bulls oni są niesamowici. To jest dopiero widowisko to nawet nie rozgrywka to sztuka i polecam.
OdpowiedzUsuńDobrego dnia Kuba.
Ale słodka kaczuszka:)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Bardzo ładnie wyiksowałeś tą kaczuszkę. Moja pierwsza praca nie była taka ładna i nawet jej juz nie mam bo wstyd mi było pokazywać ją komukolwiek.
OdpowiedzUsuńŚwietna piła. miłego kopania ;)
Dzień dobry. No to nie są moje pierwsze iksy bo pierwsze się nie nadają do pokazania niestety. Kaczuszka to moje trzecie podejście i skończone. Drugie jeszcze kończę więc za jakiś czas będę pokazywał ale powiem szczerze że to iksownie jest bardzo wyczerpujące ale jak się skończy to jest niesamowite uczucie i taka ulga że to już ostatni iks. Aż się nie wierzy że to koniec. Wciągające są te robótki ale nie będę za często iksował bo to mi straszliwie długo schodzi.
OdpowiedzUsuńDobrego dnia Kuba.
Kubusiu dziękuję Ci za odpowiedź u mnie na blogu. Niestety narazie drugiego pieska mieć nie możemy. Rex nie lubi innych psiaków i zawsze na nie szczeka. A i tak mamy dodatkowo 3 koty, dla których nowy domownik jest powodem stresu :) mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze, i niedługo Rex dojdzie do siebie :) Kubo kaczuszka jest śliczna, a Pani basia jest kochaną osobą, ze taką niespodziankę Ci zrobiła:) Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńKuba, na szczęście moja nieobecność wynika z wręcz przeciwnej, niż zapracowanie, przyczyny! odpoczywam w miejscu gdzie mam mniejszy dostęp do sieci. Ale jak tylko mogę to się dopinam i czytam!
OdpowiedzUsuńdziękuję za wizyty u mnie i komentarze- muszę Ci powiedzieć, ze opowiadam trochę ludziom o Twojej twórczości i zachęcam do odwiedzenia Twojego bloga..Tak trzymaj!!!
Witam Kubo! Nie ukrywam, że jestem u Ciebie po raz pierwszy i nie mogę wyjść z zachwytu nad tym co tworzysz ( nie podejrzewałabym, że jest gdzieś 9 latek, który ma takie hobby:-))i tak cudnie je realizuje. Dziękuję bardzo za odwiedziny na moim blogu. Od dziś znacznie częściej będę tu zaglądać. Pozdrawiam serdecznie.
OdpowiedzUsuńPanie Jakubie kochany. Nie dopatzyłam się nigdzie mailowego adresu, więc piszę kolejny komentarz ;) Nie mam maszyny do szycia (niestety), więc wszystkie ściegi są ręczne.A zygzaki też mi się podobają i sobie takie wyszyję, choćbym miała się pokłuć ;) Jak robiłam te karteczki, to jeszcze nie miałam motylków. A skoro Pan, Panie Jakubie, tak strasznie sobie te motylki upodobał - to poproszę adresik na e.szelest@gmail.com - coś się pomyśli ;) Ściskam!
OdpowiedzUsuńCóż, nie każdy musi lubić piłkę nożną, spoko Kuba! ;) Tyle jest dyscyplin sportowych do kibicowania, że każdy znajdzie coś dla siebie :) Ja za koszykówką nie przepadam właśnie :))) Ale siatka - o tak, na siatkówkę popatrzę z przyjemnością, piękny sport.
OdpowiedzUsuńpiękna kaczucha :) a co się stało z orientalną zakładką??? Kubo, o wielkim sercu..
OdpowiedzUsuńZapraszam po wyróżnienie na mój blog ;)
OdpowiedzUsuń